Benzyna w Polsce jest tania jak barszcz. Tylko Polaków na nią nie stać
Ropa Brent właśnie przebiła 100 dolarów za baryłkę. Będzie więc jeszcze drożej. Moja słodko-gorzka konstatacja jest taka, że na polskich stacjach jest znacznie taniej niż w Danii, Holandii czy Niemczech. Dlaczego gorzka? Spójrzcie na zarobki.

Cena benzyny Pb95 w Polsce to obecnie średnio 7,66 zł za litr, a oleju napędowego 8,43 zł.
Biorąc pod uwagę wzrost cen Brent do obecnych poziomów, przebicie poziomu 8 zł za litr benzyny 95 oraz 9 zł w przypadku diesla wydaje się być kwestią czasu – zapowiadają analitycy XTB.
To dużo, szczególnie po gwałtownych podwyżkach z początku września, ale na tle Europy Zachodniej polskie stacje wciąż wyglądają całkiem nieźle.
Według zestawienia przygotowanego przez XTB Research benzyna kosztuje w Danii średnio 10,90 zł za litr, w Holandii 10,14 zł, a w Niemczech 9,65 zł. Jeszcze ciekawiej wygląda diesel. W Finlandii kosztuje już 10,07 zł, w Holandii 10,04 zł, a w Danii 9,82 zł. Można więc powiedzieć: nie jest dobrze, ale inni mają gorzej. Jest tylko jeden problem.

Tania benzyna, drogie tankowanie
XTB zestawiło ceny paliw z przeciętnymi wynagrodzeniami i obraz zmienia się diametralnie. Za średnią krajową Polak może kupić około 824 litrów benzyny Pb95 albo 749 litrów diesla. Gorzej pod względem benzyny wypadają w zestawieniu tylko Słowacja, Węgry, Bułgaria i Grecja.
Dla porównania w Luksemburgu za przeciętną miesięczną pensję brutto można kupić aż 3608 litrów benzyny, w Szwecji 2449 litrów, a w Irlandii 2403 litry. Niemiec może pozwolić sobie na 1694 litry, Czech na 979 litrów. W Polsce możemy kupić 824 litry, ale w takiej Grecji stać ich tylko na 659 litrów benzyny.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że porównanie XTB nie jest idealne. Dane o wynagrodzeniach pochodzą z różnych okresów. Dla większości państw wykorzystano najnowsze dostępne dane OECD za 2022 r., a dla części krajów dane UNECE za 2024 r. Samo XTB zastrzega więc, że w przypadku tych państw porównanie ma charakter orientacyjny.
Ropa przekroczyła 100 dolarów
Jest jeszcze jeden problem: to nie koniec podwyżek. Ropa Brent przebiła granicę 100 dol. za baryłkę. Eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie, ataki na tankowce i infrastrukturę naftową sprawiły, że rynek ponownie zaczął wyceniać ryzyko zakłóceń w dostawach.
Więcej wpisów o cenach paliw w Polsce
Biorąc pod uwagę wzrost cen Brent do obecnych poziomów, przebicie poziomu 8 zł za litr benzyny 95 oraz 9 zł w przypadku diesla wydaje się być kwestią czasu – wskazują analitycy XTB.
To ważne, bo cena ropy nie przenosi się na stacje natychmiast. Widać to również na przygotowanym przez XTB zestawieniu notowań Brent i cen Pb95 w Polsce. Oba wykresy często poruszają się w podobnym kierunku, ale zależność nie jest jeden do jednego.

Do ceny surowca dochodzą kurs dolara, podatki, koszty rafinerii, marże i sytuacja na europejskim rynku gotowych paliw. Zwłaszcza diesel potrafi zachowywać się inaczej niż ropa, a to ze względu na szybko zmieniające się marże rafineryjne.
10 zł jeszcze daleko. Ale 9 zł jest znacznie bliżej
Najbardziej medialną granicą pozostaje oczywiście 10 zł za litr. Minister energii Miłosz Motyka uspokaja, że obecnie resort nie dysponuje analizami wskazującymi, że benzyna i diesel miałyby dojść do tego poziomu. Wyliczenia XTB również pokazują, że w przypadku benzyny potrzebny byłby znacznie mocniejszy szok na rynku ropy. Dużo bardziej realne staje się natomiast przekroczenie 9 zł przez olej napędowy.
Przy ropie Brent kosztującej 120 dol. za baryłkę XTB szacuje, że Pb95 mogłaby kosztować w Polsce od 8,50 do 8,85 zł za litr, a diesel przekroczyć 9,65 zł. Kalkulacja zakłada kurs dolara w okolicach 3,70 zł i brak dodatkowego zwiększenia marż na stacjach.
Przekroczenie 10 zł przez diesla wymagałoby według analityków, by cena Brent poszybowała do 125-130 dolarów, do tego utrzymania wysokich marż rafineryjnych i dolara kosztującego więcej niż 3,70 zł.
Zachód już zobaczył dychę
O tym, że psychologiczna granica 10 zł nie jest abstrakcją, przypominają nam ceny w innych państwach. Dania przebiła ją dla benzyny, Holandia i dla benzyny, i diesla, a Finlandia dla oleju napędowego. Niemcy znalazły się już bardzo blisko tego poziomu.
Przy utrzymujących się wysokich notowaniach ropy w rejonie 100 USD za baryłkę kolejne kraje Europy Zachodniej mogą na trwałe przekroczyć poziom 10 zł za litr – zauważają analitycy XTB.
Polska ma jeszcze spory dystans do tej granicy, ale patrząc na siłę nabywczą naszych wypłat, ważniejsze pytanie brzmi nie „kiedy zobaczymy 10 zł”, lecz ile paliwa rzeczywiście będziemy w stanie kupić.
Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.