Wujek dziwi się, że diesel jest droższy od benzyny. To nie jest spisek, który podejrzewa
Prawie każdy z nas ma takiego wujka, który chętnie zabiera głos w sprawach, na których się nie zna, a ze swoją ignorancją zupełnie się nie kryje. Ostatecznym argumentem jest dla niego "za moich czasów...". Problem pojawia się, gdy taki wujek współdecyduje o obowiązującym w Polsce prawie.

Poseł KO Robert Dowhan znany jest z bardzo licznych interpelacji poselskich, które najwyraźniej pisze pod wpływem chwili, bez sprawdzania podstawowych faktów, za to naszpikowanych ostrymi sądami. Ich wspólnym mianownikiem jest chłopski rozum. Idealnym przykładem jest jego interpelacja w sprawie cen paliw.
Wujek pisze interpelację
Poseł Dowhan pod koniec sierpnia złożył krótką interpelację do ministra aktywów państwowych, w której zapytał, dlaczego olej napędowy jest dziś droższy od benzyny 95-oktanowej, a kiedyś było odwrotnie. Postawił tezę, że wyprodukowanie diesla i benzyny kosztuje tyle samo, a nawet tego pierwszego paliwa mniej. Powołał się na jakichś ekspertów, ale zupełnie nie wiadomo, kim mieliby być.
Od kiedy pamiętam, a już trochę żyję, to zawsze był tańszy. Koszt produkcji jest ponoć taki sam, a nawet tańszy - jak mówią eksperci. Ale przyjmijmy, że jest taki sam, zatem dlaczego jest droższy? Czy to jakieś dodatkowe opłaty czy zalecenia ekologów? Proszę o informację o składowych wpływających na ostateczną cenę diesla.
Można by poradzić panu posłowi, żeby w takiej sytuacji napierw wpisał podobne zapytanie w wyszukiwarkę internetową, by poszukać źródła, które pozwoli mu nadrobić luki w wiedzy, ale w tym przypadku jest już za późno. Robert Dowhan postanowił podzielić się swoją ignorancją z całym światem. Dodał jeszcze od siebie tezę o jakichś tajemniczych dodatkowych opłatach czy zaleceniach ekologów, bo szanujący się wujek-gawędziarz zawsze zahacza o teorie spiskowe.
Można by darować panu posłowi te złośliwości, ale pełni zbyt poważną funkcję, by przymknąć na to oko. Jako parlamentarzysta rządzącego ugrupowania głosuje nad ustawami i pracuje w komisjach, współkształtując obowiązujące w Polsce prawo. Nowicjuszem nie jest - w parlamencie zasiada już od 15 lat, a posłem na Sejm RP jest od jesieni 2023 r.
Dlaczego diesel jest droższy od benzyny?
No dobrze, w jednej kwestii pan poseł ma rację. Przez lata diesel rzeczywiście miał cenową przewagę nad benzyną, co zresztą mocno wpłynęło na popularność samochodów z silnikiem wysokoprężnym. Niższej cenie ON sprzyjały technologie rafineryjne, kształowanie się popytu i podaży oraz niższa akcyza na olej napędowy. Odwracanie relacji cenowej diesla i benzyny zaczęło być widoczne kilkanaście lat temu, a przyspieszyło po 2022 roku. Atak Rosji na Ukrainę i unijne embargo na rosyjskie paliwa gotowe mocno ograniczyły podaż oleju napędowego.
Więcej o cenach paliw przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
Przede wszystkim fałszem jest to, że diesel jest dziś tańszy w produkcji od benzyny. Wprawdzie sama pierwsza faza przerobu ropy na frakcje, z których powstaje olej napędowy, jest mniej skomplikowana niż wytwarzanie benzyn o wysokiej liczbie oktanowej, ale potem pojawiają się wyśrubowane wymagania jakościowe. Norma EN 590 wymaga bardzo niskiej zawartości siarki, co oznacza kosztowne procesy z użyciem wodoru. To już nie ten sam diesel, który wujek zna z czasów kombatanckich.

Co istotne, produkcja nowoczesnego diesla pozbawionego siarki wymaga dużej ilości energii i wodoru, a ich ceny mocno wzrosły podczas kryzysu energetycznego. Do tego dochodzą obowiązkowe biokomponenty oraz dodatki poprawiające właściwości paliwa.
A może to przez podatki?
Najważniejszy powód droższego diesla to jednak po prostu kwestia niedoboru tego paliwa na europejskim rynku. Rosja przez lata była jednym z głównych źródeł gotowego oleju napędowego, ale po wprowadzeniu, bardzo słusznego skądinąd, unijnego embarga ten kanał został zamknięty, a rynek musiał znaleźć inne źródła dostaw. Na przykład Polska jest samowystarczalna w produkcji benzyn, ale importuje ponad jedną trzecią lokalnego zużycia diesla.
Warto zwrócić uwagę, że benzynę tankują głównie kierowcy prywatnych aut osobowych i gdy jej ceny rosną, często po prostu jeżdżą mniej, czyli popyt jest tu elastyczny. W przypadku diesla jest zupełnie inaczej. Diesel jest niezbędny w transporcie, logistyce, przewozach zbiorowych, rolnictwie, budownictwie, a nawet w energetyce, choć tu chodzi głównie o olej opałowy. Takie paliwo jest kupowane niezależnie od ceny, bo główni nabywcy nie mogą sobie pozwolić na ograniczenie zakupów.
Podatki mają duże znaczenie dla cen paliw, ale nie potwierdzają tezy, że to one odpowiadają za droższego diesla. Akcyza na olej napędowy wynosi 1160 zł za 1000 litrów, podczas gdy na benzynę 95-oktanową 1529 zł. Wprawdzie opłata paliwowa w przypadku benzyny wynosi 210,29 zł za 1000 litrów, a w przypadku olejnu napędowego 453,52 zł, ale diesel i tak jest traktowany bardziej ulgowo. Różnica wynosi dokadnie 125,77 zł.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.