REKLAMA

Ropa tanieje, rząd kończy z CPN. A co z VAT-em na paliwa?

Rząd rozpoczął wygaszanie programu Ceny Paliw Niżej. Wróciła standardowa stawka akcyzy, ale na razie utrzymano obniżony VAT oraz urzędowe limity cen na stacjach. Informacje o rychłym podpisaniu porozumienia przez USA i Iran sprawiły, że ropa w ostatnich dniach potaniała do niewiele ponad 80 dol. za baryłkę.

pakiet CPN obniżenie VAT
REKLAMA

Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło rozpoczęcie stopniowego wycofywania programu osłonowego Ceny Paliw Niżej, który miał chronić kierowców przed skutkami drożyzny paliwowej po ataku USA i Izraela na Iran. Rząd zdecydował się rozłożyć cały proces na etapy, aby ograniczyć ryzyko nagłego wzrostu cen na stacjach paliw.

REKLAMA

Pakiet CPN w odwrocie

Pierwsza zmiana weszła w życie we wtorek. Właśnie przestała obowiązywać obniżona akcyza na paliwa, a jej miejsce zajęły standardowe stawki. W praktyce oznacza to powrót do wcześniejszych zasad opodatkowania benzyny i oleju napędowego. Według przedstawionych wyliczeń taki ruch mógłby sam w sobie podnieść ceny paliw o około 28-29 groszy na litrze.

Ministerstwo Finansów zdecydowało o utrzymaniu kolejnego elementu tarczy. Resort przedłużył obowiązywanie obniżonej stawki VAT-u na paliwa. Nadal wynosi ona 8 proc., podczas gdy standardowa stawka to 23 proc. Rozwiązanie będzie jednak obowiązywać tylko przez dwa tygodnie, do 30 czerwca. Dzięki temu kierowcy nie odczują od razu pełnych skutków powrotu wyższej akcyzy.

We wtorek ogłoszone przez Ministerstwo Energii maksymalne ceny paliw wynoszą w przypadku benzyny 95 5,97 zł, dla benzyny 98 jest to 6,52 zł, a w przypadku oleju napędowego maksymalna cena detaliczna to 6,37 zł. Operatorzy stacji mogą ustalić dowolną cenę, pod warunkiem że nie przekracza tych limitów.

REKLAMA

Więcej o cenach paliw przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

Według rządu takie stopniowe wygaszanie CPN-u ma zapobiec gwałtownym podwyżkom i dać rynkowi czas na spokojne dostosowanie się do nowych warunków. Dzięki utrzymaniu niższego VAT-u i jednoczesnemu zamrożeniu cen kierowcy mają uniknąć nagłego wzrostu kosztów tankowania. W praktyce państwo przejmuje obecnie na siebie ciężar wynikający z przywrócenia wyższej akcyzy, ograniczając wpływ zmian na konsumentów.

Co od 1 lipca?

Program osłonowy został uruchomiony w marcu w odpowiedzi na wybuch kryzysu na światowym rynku ropy. Wojna na Bliskim Wschodzie wywołała zakłócenia dostaw i wzrost kosztów surowca, co szybko przełożyło się na ceny na stacjach. Rząd uznał wtedy, że konieczne jest czasowe wsparcie kierowców oraz ograniczenie skutków możliwych podwyżek na krajowym rynku paliw.

REKLAMA

Po ogłoszeniu porozumienia o zakończeniu wojny ropa potaniała do niewiele ponad 80 dol. za baryłkę ropy Brent. Formalne podpisanie tego dokumentu przez USA i Iran zapewne jeszcze mocniej zdławi cenę tego surowca. W tej sytuacji pakiet CPN przestaje mieć rację bytu, a budżet państwa zaczyna odzyskiwać wpływy z akcyzy.

Największą niewiadomą pozostaje sytuacja od 1 lipca. To właśnie wtedy wygasa decyzja o utrzymaniu obniżonego VAT-u na poziomie 8 proc. Jeśli Ministerstwo Finansów nie ogłosi kolejnych działań osłonowych, od 1 lipca powróci stawka 23 proc. W połączeniu z przywróconą akcyzą może to oznaczać wyraźny wzrost cen paliw.

REKLAMA
Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA