REKLAMA

Złoty przyjął trzy uderzenia. Nie wygląda to dobrze

Na rynkach finansowych robi się nerwowo, a złoty znalazł się dokładnie tam, gdzie waluty naszego regionu czują się najgorzej: między silnym dolarem, drogą ropą i bankami centralnymi, które zamiast myśleć o obniżkach stóp, znów mogą mówić o ich podwyżkach.

Złoty przyjął trzy uderzenia. Nie wygląda to dobrze
REKLAMA

Michał Stajniak, CFA, wicedyrektor Działu Analiz XTB, wskazuje, że inwestorzy muszą dziś lawirować pomiędzy trzema potężnymi siłami. Pierwsza to eskalacja konfliktu militarnego na Bliskim Wschodzie. Druga to jastrzębi zwrot Europejskiego Banku Centralnego. Trzecia to rosnąca inflacja w Stanach Zjednoczonych, która może zmienić nastawienie Rezerwy Federalnej.

Wczorajszy wysoki, choć zgodny z oczekiwaniami, odczyt inflacji CPI z USA oraz dzisiejsza decyzja EBC, która prawdopodobnie przyniesie podwyżkę, w największym stopniu wpływają na notowania najważniejszej pary walutowej na świecie, czyli EURUSD – wskazuje Michał Stajniak z XTB.

REKLAMA

Ekspert zwraca uwagę, że ruchy na dolarze i euro szybko przenoszą się na inne waluty. Dotyczy to także złotego, który w warunkach globalnego ryzyka zwykle traci część odporności.

Chwilę przed dziewiątą rano za dolara płacono 3,6816 zł, za euro 4,2493 zł, za franka 4,6096 zł, a za funta 4,9246 zł.

REKLAMA

Bliski Wschód uderza w ceny ropy i inflację

Największym źródłem niepewności pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie. Według analityka XTB konflikt oraz blokada Cieśniny Ormuz wywołały jedne z największych zakłóceń w dostawach surowców energetycznych w historii.

REKLAMA

Stajniak zaznacza, że obecna sytuacja bywa porównywana do lat 70., choć takie porównania wymagają ostrożności. Stany Zjednoczone są dziś niemal samowystarczalne energetycznie, a globalne dostawy ropy i gazu są bardziej zdywersyfikowane niż pół wieku temu.

Problem polega jednak na tym, że każdy kolejny dzień blokady Cieśniny Ormuz zmniejsza globalne zapasy. A to oznacza ryzyko kolejnego wzrostu cen ropy w następnych tygodniach lub miesiącach.

Powracający strach przed stagflacją i ograniczeniem globalnego wzrostu gospodarczego stał się rynkową codziennością – zauważa Michał Stajniak.

REKLAMA

To ważne także z punktu widzenia zwykłych konsumentów. Droższa ropa oznacza wyższe koszty transportu, paliw i produkcji. A to może utrudniać walkę z inflacją, nawet jeśli banki centralne utrzymują wysokie stopy procentowe.

Więcej w Bizblogu o rynkach

REKLAMA

Inflacja w USA znów straszy Fed

Do napięcia geopolitycznego doszły nowe dane ze Stanów Zjednoczonych. Stajniak wskazuje, że majowy raport o inflacji CPI dolał oliwy do ognia. Ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,5 proc. miesiąc do miesiąca, mimo że ropa w maju potaniała o niemal 20 proc.

REKLAMA

W ujęciu rocznym inflacja wzrosła do 4,2 proc., wobec 3,8 proc. w kwietniu. Wysoka pozostała także inflacja bazowa, która przyspieszyła do 2,9 proc.

Zdaniem analityka XTB taki zestaw danych ogranicza pole manewru Rezerwy Federalnej. Rynek, który jeszcze niedawno wypatrywał obniżek stóp procentowych w USA, musi teraz brać pod uwagę scenariusz znacznie bardziej nieprzyjemny.

REKLAMA

Taki obrót spraw stawia Rezerwę Federalną pod ścianą i skutecznie oddala w czasie perspektywę jakichkolwiek obniżek stóp procentowych w USA, co w ostatnich dniach było bezpośrednim paliwem dla silniejszego dolara – podkreśla Michał Stajniak.

Silniejszy dolar to zwykle zła wiadomość dla walut rynków wschodzących. Inwestorzy w takich momentach ograniczają ryzyko i uciekają do aktywów uznawanych za bezpieczniejsze. Złoty, nawet przy dobrych fundamentach krajowych, może wtedy znaleźć się pod presją.

REKLAMA

EBC też może podnieść stopy

Drugi ważny punkt dnia to decyzja Europejskiego Banku Centralnego. Według komentarza XTB dane ze strefy euro również nie pozwalają bankierom centralnym spać spokojnie. Majowa inflacja wzrosła do 3,2 proc. rok do roku, co zwiększa presję na bardziej zdecydowane działanie.

REKLAMA

Stajniak ocenia, że EBC może zdecydować się na ruch wyprzedzający i podnieść stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Kluczowa będzie jednak nie sama decyzja, lecz to, co powie Christine Lagarde.

Jeżeli EBC ograniczy się do jednorazowej podwyżki i nie zasugeruje gotowości do kolejnych ruchów, euro może znaleźć się pod presją. Jeżeli natomiast komunikat będzie bardziej jastrzębi, rynek może dostać sygnał, że walka z inflacją w Europie jeszcze się nie skończyła.

REKLAMA

Właśnie dlatego uwaga rynku skupi się na komunikacie zaprezentowanym przez Christine Lagarde – wskazuje Michał Stajniak.

Dla pary EURUSD oznacza to podwyższoną zmienność. Analityk XTB zauważa, że po mocnych spadkach z poprzedniego tygodnia rynek próbuje odbicia, ale dwie ostatnie sesje pokazują, że przewaga sprzedających nadal jest duża.

Złoty czeka na tańszą ropę

Dla polskiej waluty obecny układ jest wyjątkowo niewygodny. Mocny dolar, ryzyko geopolityczne i wyższe ceny surowców energetycznych to mieszanka, która zwykle nie sprzyja złotemu.

REKLAMA

Stajniak ocenia, że złoty może być narażony na większą zmienność i presję na dalsze osłabienie. Poprawa sytuacji byłaby możliwa przede wszystkim wtedy, gdyby ceny ropy zaczęły dalej spadać.

Złoty może się umocnić dopiero wtedy, kiedy dojdzie do kontynuacji spadków na rynku ropy – zauważa Michał Stajniak.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-11T14:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-11T12:47:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-11T11:41:10+02:00
Aktualizacja: 2026-06-11T09:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-11T07:47:02+02:00
Aktualizacja: 2026-06-11T05:22:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T22:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T19:35:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T14:06:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA