Wielkie kancelarie prawne z Warszawy stracą klientów. Rząd zmienia zasady gry
Prawnicy z Warszawy stracą monopol na prowadzenie największych sporów budowlanych z całej Polski. Rząd wprowadzi przepisy, które sprawią, że takie sprawy będą załatwiane lokalnie.

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt ustawy, która może mocno zmienić sposób rozstrzygania sporów związanych z budowami. Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby takie sprawy trafiały do sądu znajdującego się w miejscu inwestycji, a nie – jak często dzieje się obecnie – do Warszawy.
Koniec monopolu Warszawy
Resort wyjaśnia, że warszawskie sądy gospodarcze są mocno obciążone dużymi i skomplikowanymi sporami budowlanymi. Wiele z nich trafia do stolicy, bo tam swoje siedziby mają najwięksi inwestorzy, deweloperzy i firmy budowlane. Do tego dochodzą zapisy w umowach, które pozwalają wskazać konkretny sąd. W efekcie proces dotyczący budowy na drugim końcu Polski może toczyć się setki kilometrów od inwestycji, co często faworyzuje silniejszą stronę.
Teraz ma się to zmienić. W sprawach dotyczących umów o roboty budowlane właściwy będzie wyłącznie sąd z miejsca, w którym znajduje się nieruchomość, gdzie prace były, są lub mają być prowadzone. Strony nie będą mogły umową wybrać innego sądu. Dotyczyć to będzie też sporów związanych z inwestycją przed rozpoczęciem prac i po ich zakończeniu.
Więcej wiadomości na temat nieruchomości można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Jest to ważna zmiana zwłaszcza dla mniejszych firm, które mają problem z prowadzeniem sporu daleko od swojej siedziby. MS wyjaśnia, że lokalny sąd oznacza łatwiejszy dostęp do świadków, dokumentów czy osób znających przebieg inwestycji. Prostsze powinno być też przeprowadzenie oględzin placu budowy. Mniejszy podmiot nie będzie musiał organizować całego procesu wokół odległego sądu w stolicy.
Wielkie spółki pofatygują się w teren
Zmiany są mniej korzystne dla wielkich deweloperów, inwestorów i potężnych kancelarii ze stolicy, które przez lata korzystały z koncentracji sporów w Warszawie. Teraz takie duże podmioty będą musiały liczyć się z tym, że spór dotyczący konkretnej inwestycji trafi do sądu bliżej budowy, nawet jeśli ich siedziba znajduje się w Warszawie.
Nowe zasady mają też uporządkować spory dotyczące jednej inwestycji. Przed tym samym lokalnym sądem mogłyby być rozpatrywane roszczenia związane z jednym przedsięwzięciem, także te zgłaszane przez inwestora i podwykonawców. To powinno ograniczyć sytuacje, w których sprawy dotyczące tej samej budowy są rozproszone między odległe sądy.
Projekt przewiduje też zmiany w przypadku takuch inwestycji jak drogi, rurociągi czy linie kolejowe, które przebiegają przez obszar kilku sądów. W takim przypadku powód będzie mógł wybrać jeden z sądów właściwych dla poszczególnych odcinków inwestycji. Ważne jest też to, że nowe przepisy nie obejmą spraw już rozpoczętych. Zastosowanie znajdą tylko do pozwów złożonych po wejściu ustawy w życie.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.