Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) wydał dziewięć korzystnych rozstrzygnięć dla strony społecznej w sprawie ochrony zabytków Opolna-Zdroju, dawnego kurortu położonego na skraju kopalni węgla Turów. Sąd potwierdził, że organy konserwatorskie i Ministerstwo Kultury nie mogą odmawiać ochrony ani „skracać” postępowań z powodów pozaprawnych.

Postępowania dotyczące Opolna-Zdroju trwają od 2021 r. i obejmują kilkanaście wniosków o wpis do rejestru zabytków. Organizacje pozarządowe od początku wskazują, że brak ochrony konserwatorskiej prowadzi do degradacji unikalnego układu dawnego uzdrowiska, położonego na terenie potencjalnego oddziaływania kopalni w Turowie. Zdaniem ekspertów obecne rozstrzygnięcia NSA potwierdzają te argumenty o systemowej bezczynności organów ochrony zabytków i konieczności realnego wdrożenia ochrony Opolna-Zdroju.
Wyroki NSA stanowią jednoznaczne przypomnienie, że interes społeczny związany z ochroną dziedzictwa wymaga rzeczywistego działania organów, a nie formalnego zamykania spraw bez ich merytorycznego rozpoznania. Mam nadzieję, że ponowne postępowania doprowadzą do skutecznej ochrony najcenniejszych zabytków Opolna-Zdroju, zanim zostaną one bezpowrotnie utracone - przekonuje Bartosz Rogala, radca prawny, pełnomocnik Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.
Turów i zabytki: decyzja sądu
NSA rozpoznał serię spraw dotyczących ochrony zabytków w Opolnie-Zdroju i wydał dziewięć rozstrzygnięć korzystnych dla strony społecznej, reprezentowanej przez Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, które informuje, że w pierwszej z kluczowych spraw – dotyczącej budynku przy ul. Kasztanowej 22 – utrzymano wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzje organów konserwatorskich oraz ministra kultury.
Sąd wskazał, że organy nie wyjaśniły rzeczywistych powodów zmiany stanowiska ochrony tego obiektu, ograniczając się do uzasadnień pozornych. Pierwotnie bowiem wojewódzki konserwator stwierdził, że dawny pensjonat jest wartościowym zabytkiem wymagającym ochrony w formie wpisu do rejestru zabytków. Sprawa wraca do organu I instancji- informuje EKO-UNIA.
W pozostałych ośmiu sprawach NSA utrzymał stanowisko sądów niższej instancji, wskazując, że organy błędnie odmawiały wszczęcia postępowań o wpis do rejestru zabytków. Sąd podkreślił, że ocena wartości zabytku należy do postępowania merytorycznego, na etapie wszczęcia postępowania bada się wyłącznie przesłankę interesu społecznego oraz to, że organy nie mogą zastępować postępowania dowodowego własną oceną „braku wartości”. Tym samym wszystkie sprawy wracają do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu.
Opolno-Zdrój od dawna niszczeje i nie wspomina się o nim w kolejnych strategiach czy planach sprawiedliwej transformacji regionu Turowa. Na oczach mieszkańców podupadają budynki, wycinane są drzewa, zamknięty został sklep, nie wiadomo też, co ze szkołą. Tymczasem Opolno wraz z innymi miejscami, gdzie zachowała się architektura domów przysłupowych czy uzdrowiskowych, ma potencjał dla przyszłości, ponieważ jego urok pozwala zapomnieć o tym, że dosłownie parę metrów obok rozciąga się kopalnia odkrywkowa - twierdzi dr Hanna Schudy ze Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.
Zachowanie tożsamości regionalnej
Dr hab. Romuald M. Łuczyński, prof. Uniwersytetu WSB Merito we Wrocławiu, jeden z naukowców, który przygotował ekspertyzy potwierdzające wartość zabytków dawnego kurortu w Opolnie, zwraca uwagę na to, że lokalna wartość historyczną architektury uzdrowiskowej może stać się produktem turystycznym.
Nie wolno nam dopuścić do uszczuplenia historycznych zasobów architektonicznych. Powinniśmy więc robić wszystko, aby zachować to, co ciągle jeszcze tworzy charakterystyczny krajobraz kulturowy, ale ciągle zagrożone jest przez działalność kopalni węgla brunatnego Turów. Ale nie tylko, bo także przez bezczynność konserwatorów zabytków - podkreśla.
Więcej o Turowie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
Ekspert przekonuje, że miejscowa ludność docenia zachowane ślady przeszłości, niezależnie od jej proweniencji i pragnie chronić to, czego dotychczas nie udało się zniszczyć. Co jest ważne także dla zachowania i pogłębiania tożsamości regionalnej.
Uchronienie Opolna przed zniszczeniem, na pewno wpłynie na ugruntowanie tej tożsamości. Zachowajmy więc co jeszcze można, bo w przeciwnym razie za kilkadziesiąt lat nie będzie nie tylko kopalni, ale też śladu po dawnym uzdrowisku - uważa dr hab. Romuald M. Łuczyński.
Już raz przez tę kopalnię Polska płaciła odszkodowanie
Warto przypomnieć, że to nie pierwsze sygnały o oddziaływaniu kopalni Turów na otoczenie. Kilka lat temu ta sprawa poróżniła Pragę i Warszawę. Czesi przekonywali, że przez kopalnię Turów spada u nich poziom wód gruntowych. Polska na początku ignorowała te sygnały. Koniec końców nasi południowi sąsiedzi złożyli na nas za to skargę do Brukseli. W efekcie wypłaciliśmy Czechom odszkodowanie w wysokości 45 mln euro oraz podpisaliśmy listę inwestycji, jakie Polska obiecała wykonać, żeby skutki oddziaływania kopalni Turów na środowisko były jak najmniejsze.
fot. PrzemoN /Shutterstock
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.