Widzę, że wyrok TSUE w sprawie C-510/25 otwiera nowy rozdział w rozliczeniach frankowiczów z bankami. O konsekwencjach orzeczenia, wyborze między teorią salda a dwóch kondykcji oraz ochronie praw konsumenta mówi Rzecznik Finansowy, dr Michał Ziemiak.

Dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy zauważa, że TSUE nie przesądził, który z modeli rozliczenia – teoria salda czy teoria dwóch kondykcji – powinien być stosowany w prawie krajowym.
Pozostawił sądom krajowym orzekającym w konkretnych sprawach decyzję co do sposobu rozliczenia, z uwzględnieniem wymogów wynikających z prawa Unii. Jednocześnie wyraźnie wskazał, że zastosowanie mechanizmu kompensacji nie może prowadzić do osłabienia ochrony konsumenta gwarantowanej przez dyrektywę 93/13 - komentuje dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.
W jego ocenie ma to szczególne znaczenie dla odsetek za opóźnienie. Sposób rozliczenia nieważnej umowy nie może pozbawiać konsumenta prawa do należnych mu odsetek od świadczeń spełnionych na rzecz banku.
Jak bank i konsument mają rozliczyć unieważniony kredyt
Rzecznik Finansowy wskazuje, że sprawa Adazik C-510/25 dotyczy sposobu rozliczenia pomiędzy kredytobiorcą a bankiem w sytuacji, gdy sąd uzna umowę kredytową za nieważną, a tym samym obie strony muszą rozliczyć się z pieniędzy, które wcześniej sobie przekazali. Przez wiele lat trwała dyskusja, jak takie rozliczenie powinno wyglądać. W praktyce stosowano dwa różne sposoby rozliczenia.
Pierwszy to teoria dwóch kondykcji. Oznacza ona, że bank i konsument mają wobec siebie dwa niezależne roszczenia. Bank może żądać zwrotu kwoty, którą wypłacił konsumentowi w ramach kredytu, natomiast konsument może domagać się zwrotu wszystkich pieniędzy, które wpłacił do banku, takich jak raty kredytu, prowizje czy inne opłaty. Każda ze stron dochodzi swojego roszczenia oddzielnie - mówi dr Michał Ziemiak.
Drugi sposób według eksperta to teoria salda. Wedle tego rozwiązania nie rozlicza się obu roszczeń osobno, lecz porównuje się kwoty przekazane przez obie strony. Zwrotowi podlega jedynie różnica. Oznacza to, że strona, która otrzymała mniej pieniędzy, może domagać się zwrotu tylko tej różnicy, a nie całej kwoty, która została przekazana drugiej stronie.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie przesądził w wyroku w sprawie C-510/25, który z tych modeli powinien być stosowany. Jednak wyraźnie zaznaczył, że niezależnie od przyjętego w prawie krajowym modelu rozliczenia skuteczność ochrony konsumenta musi zostać zachowana - zauważa dr Michał Ziemiak.
Rzecznik Finansowy zwraca ponadto uwagę na dwa aspekty praktyczne. Po pierwsze, decydujące znaczenie dla oceny skutków nieważności ma wola konsumenta (pkt 76) - a jak zauważył sąd odsyłający, konsumenci w większości przypadków domagają się zwrotu wszystkich świadczeń, a nie zaliczenia ich na poczet kapitału (pkt 75).
Po drugie, przy kredytach spłacanych w dwóch walutach kredytobiorcy nie są w stanie wskazać momentu całkowitej spłaty kapitału (pkt 20), co czyni mechanizm salda źródłem niepewności prawnej po stronie konsumenta - wyjaśnia dr Michał Ziemiak.
Więcej wiadomości na temat frakowiczów można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Ochrona konsumenta a rozliczenie nieważnej umowy kredytowej
Od początku sporów dotyczących nieważnych umów kredytowych Rzecznik Finansowy opowiadał się za teorią dwóch kondykcji, wskazując, że rozwiązanie to zapewnia konsumentom skuteczniejszą ochronę.
Dzięki temu kredytobiorca może żądać zwrotu wszystkich wpłaconych środków, bez konieczności wcześniejszego rozliczania ich z kwotą kredytu wypłaconą przez bank – tłumaczy dr Paulina Tronowska, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego.
W ocenie ekspertów Rzecznika Finansowego stosowanie teorii salda może prowadzić do sytuacji, w której bank nie ponosi konsekwencji swoich działań. Mimo stwierdzenia nieważności umowy kredytowej bank aż do momentu, dopóki suma wpłat klienta nie przekroczyłaby kwoty wypłaconego kredytu, nie byłby zobowiązany do dokonania jakiegokolwiek zwrotu świadczeń.
Wbrew niektórym wypowiedziom ani w komentowanym wyroku, ani w wyroku z 19 czerwca 2025 r. Lubreczlik (‑396/24) Trybunał nie opowiedział się za teorią salda jako wyłącznie właściwą do dokonywania rozliczeń stron - zwraca uwagę dr Paulina Tronowska.
I dodaje, że wyrok TSUE w sprawie Adazik C-510/25 ma kluczowe znaczenie dla praktyki polskich sądów w sprawach frankowych. Szczególnie ważne jest stwierdzenie, że wybrany przez sąd krajowy sposób rozliczenia nie może prowadzić do pozbawienia konsumenta należnych mu odsetek za opóźnienie od kwot zapłaconych przez niego w wykonaniu umowy, w zakresie przewyższającym kwotę wypłaconego kapitału.
Jeżeli sąd orzekający w sprawie zamierza z urzędu dokonać kompensacji wzajemnych roszczeń, musi wcześniej poinformować konsumenta o konsekwencjach takiego rozwiązania - podsumowuje dr Paulina Tronowska.
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.