Pierwotnie niemiecki rozwód z atomem miał być przeprowadzony z końcem 2022 r. Kryzys energetyczny jednak wszystko zmienił a przeprowadzony stress test pokazał, że jeszcze jest na to ciut za wcześnie. Ale teraz nie ma już żadnego odwrotu i działające trzy elektrownie jądrowe u naszych zachodnich sąsiadów zaraz zakończą swój żywot. Dokładnie w tym samym czasie Polska robi spory krok w kierunku swojego pierwszego reaktora.
Gdzie powstanie trzecia elektrownia jądrowa? Rząd już wybrał, tylko udaje, że jest inaczej
Energetyka jądrowa ma być receptą dla węglowego miksu energetycznego Polski, który przez najbliższe lata będzie przechodzić stopniowe metamorfozy. Lokalizacja dwóch elektrowni jest już znana. To nadmorskie Choczewo i tereny elektrowni Pątnów w Koninie. A co z trzecią? Od paru miesięcy w tym względzie powtarza się nazwę tylko jednego miasta. I znowu wskazał je wicepremier i szef aktywów państwowych Jacek Sasin.
Jest umowa z USA na polski atom. Budowa elektrowni jądrowej może jednak nie będzie opóźniona
Nie jest żądną tajemnicą, że dochowanie terminów z pierwotnej wersji Polityki Energetycznej Polski do 2040 r., która wskazywała na uruchomienie pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej za 10 lat – nie jest wcale takie pewne. Ale rząd Mateusza Morawieckiego robi wszystko, co może, żeby ewentualne opóźnienie było jak najmniejsze. Wszak od tego głównie zależy tempo naszej transformacji energetycznej. Dzięki podpisaniu z Amerykanami umowy pomostowej zrobiliśmy kolejny krok w tym kierunku.
Słyszeliście już, że gdzie powstanie kolejna elektrownia jądrowa? Niemal w samym centrum Polski!
To już przesądzone. Polski miks energetyczny raz na zawsze zmieni elektrownia jądrowa. Być może będzie jakiś poślizg i budowa pierwszej ruszy później niż wcześniej zakładał to rząd, czyli w 2026 r. Ale za to coraz bardziej nabiera kształtu wizja dwóch, a nawet trzech takich jednostek mocy. Mateusz Berger, pełnomocnik rządu ds. energetyki, w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”, zdradza jedną z najbardziej prawdopodobnych lokalizacji.
Bitwa o polski atom. Amerykanie uderzają w koreańską ofertę. Bo jest trzy razy tańsza
Od paru tygodni mówi się, że Amerykanie mają wybudować pierwszą elektrownię jądrową w Polsce. Ostatecznie potwierdzić miała to wizyta wicepremiera i szefa aktywów państwowych Jacka Sasina oraz minister klimatu i środowiska Anny Moskwy w Stanach Zjednoczonych. Ale zamiast podpisania umowy z polskim rządem mamy wniosek Amerykanów do sądu, którego celem jest zablokowanie ewentualnego porozumienia Polski z Koreańczykami.