Lawinowo rośnie w Polsce liczba zarabiających zaledwie płacę minimalną
Warszawka odleciała. Z niedawnej okładki tygodnika „Polityka” mogliśmy się dowiedzieć, że Polacy zarabiający poniżej 5700 zł brutto to biedacy i w dodatku jest ich tylko jakieś 15 proc. społeczeństwa. Padliście już? GUS też, bo jasno pokazuje, że 66 proc. z nas zarabia poniżej średniej krajowej, a na dodatek liczba osób zarabiających jedynie pensję minimalną to już 2 mln i błyskawicznie rośnie.
Rekord wszech czasów w wynagrodzeniach. Powodów do radości brak, to wredny efekt Polskiego Ładu
GUS w piątek podał dane za grudzień z rynku pracy. Wynagrodzenia eksplodowały, osiągając najwyższy poziom w historii. Wpływ na to miały próby obejścia Polskiego Ładu przez pracodawców. Oczywiście GUS ani rządowi eksperci nie wspominają o tym słowem. Ekonomiści bankowi przyznają, że na pewno miały duży wpływ, ale jaki dokładnie – jeszcze nie wiedzą.
GUS mówi, że twoja ostatnia pensja przekroczyła 5850 zł. Gratulacje! A teraz czas na kolejną podwyżkę…
Etatów wciąż jest mniej niż przed covidem, ale jeśli ktoś ma pracę, może cieszyć się ze stale rosnącej pensji – tak można by zinterpretować opublikowane w środę dane, choć to oczywiście wredne uproszczenie z mojej strony. Poniżej wyjaśnienie, dlaczego GUS podaje, że zarobki Polaków wciąż rosną, a także info kto może się spodziewać podwyższenia pensji.
Studenci chcą zarabiać 10 tys. zł na rękę. Też czujecie swąd nadciągającej katastrofy?
Apetyt na fajne życie jest wśród młodych Polaków coraz większy. To z jednej strony dobrze, bo dlaczego miałoby być źle. Ale też niedobrze, bo ta rozsadzająca studentów ambicja zderzy się w końcu z realiami rynku pracy. I wtedy wszyscy będziemy ugotowani.
Średnia pensja to już prawie 6000 zł! Firmy nie żałowały grosza pracownikom
Zatrudnienie w firmach pod koniec roku wciąż było niższe niż przed rokiem i rosło bardzo powoli. Powód: oczywiście COVID-19. Wynagrodzenia za to wystrzeliły.