GUS mówi, że twoja ostatnia pensja przekroczyła 5850 zł. Gratulacje! A teraz czas na kolejną podwyżkę…
Etatów wciąż jest mniej niż przed covidem, ale jeśli ktoś ma pracę, może cieszyć się ze stale rosnącej pensji – tak można by zinterpretować opublikowane w środę dane, choć to oczywiście wredne uproszczenie z mojej strony. Poniżej wyjaśnienie, dlaczego GUS podaje, że zarobki Polaków wciąż rosną, a także info kto może się spodziewać podwyższenia pensji.
Kilka tysięcy podwyżki dla posłów i polityków? I super, uważam, że już dawno temu powinni dostać
Awantura o podwyżki dla premiera, prezydenta, marszałków, samorządowców i zwykłych posłów osiąga szczyty hipokryzji i to po każdej ze stron. Wszystkim ślinka cieknie na te pieniądze, ale każdy boi się przyznać. Politycy ponoć nawet nie odbierają telefonów, tak na wszelki wypadek, żeby nie musieć się tłumaczyć, dlaczego nie oddadzą tych pieniędzy na szczytny cel. Ale dlaczego mieliby to robić? Fot. Verconer/Shutterstock.
23 tys. zł netto – na takie zarobki w IT mogą liczyć pracownicy najbardziej wziętej specjalizacji
20.000 zł netto na umowę B2B już nie robi wrażenia na najbardziej rozchwytywanych pracownikach IT. Firma No Fluff Jobs podsumowała właśnie pierwsze półrocze na rynku pracy IT.
Samorządowcy są wściekli z powodu awantury o podwyżkach. Boją się, że teraz to oni stracą
Związek Miast Polskich (ZMP) nie zostawia suchej nitki na najpierw przyjętych przez Sejm, a potem odrzuconych przez Senat przepisach dotyczących wyższych uposażeń w administracji publicznej. Zdaniem samorządowców parlamentarzyści wrzucili ich przy tej okazji do jednego garnka, żeby nie było, że podwyżki tylko ich dotyczą.
Ministerialna pensja dla małżonka prezydenta to robienie Agacie Dudzie niedźwiedziej przysługi
18 tys. zł brutto, czyli niecałe 13 tys. zł na rękę. Tyle będzie wynosić pensja małżonka prezydenta RP, gdy procedowana właśnie ustawa o podwyżkach dla najwyższych urzędników wejdzie w życie. Kontrowersje budzi głównie wysokość tej pensji, ale tu nie chodzi o to, czy to za dużo, czy za mało. Samo wciągnięcie Agaty Dudy na listę płac oznacza odarcie jej z nimbu pierwszej damy i zrobienie z prezydentowej urzędniczki, która będzie rozliczana ze swojej pracy.