Nauczyciele mają dość. Zamiast do szkoły pójdą strajkować
Na tydzień przez rozpoczęciem nowego roku szkolnego relacje między Ministerstwem Edukacji i Nauki a Związkiem Nauczycielstwa Polskiego są bardzo złe. Obie strony zarzucają sobie wzajemnie działanie na szkodę polskiej szkoły. Według resortu związkowcy są politycznie powiązani z totalną opozycją. ZNP zaś uważa, że resort wszystko na siłę upraszcza i nie przygotowuje się na coraz bardziej oczywiste zagrożenia. Dlatego nauczyciele już 1 września organizują akcję protestacyjną.
Pierwszy dzień matur. Nauczyciele wściekli na ministra Czarnka. Padły mocne słowa
Smutną tradycją ostatnich lat są awantury rządu z nauczycielami przy okazji przeprowadzania ważnych egzaminów tudzież inauguracji nowego roku szkolnego. Pandemia tylko trochę wyhamowała ten trend. Tymczasem właśnie zaczynają się matury. I znowu w środowisku szkolnym zawrzało. Tym razem przez nową Kartę Nauczyciela i brak podwyżek.
To nie są dobre czasy dla nauczycieli. Z podwyżek pensji nici, a do tego kolejny cios Polskiego Ładu
Nauczyciele mieli pracować trochę więcej, ale za to dostać podwyżkę o 23 proc., jednak związkowcy przelicytowali i długo wyczekiwana reforma Karty Nauczyciela została właściwie pogrzebana, a podwyżki pensji będą skromne. Na razie jednak są obniżki pensji i to wielkie, trwa bowiem seria błędów w naliczaniu im pensji. Efekt w niektórych przypadkach jest miażdżący – zamiast 750 zł dodatkowego wynagrodzenia za nadgodziny – 16 zł.
Ty też uważasz, że nauczyciele to darmozjady i powinni się wziąć do roboty? Gratulujemy przenikliwości
Najpierw oświatowa Solidarność, potem Związek Nauczycielstwa Polskiego, a na koniec samorządowcy. Tak minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek chce namawiać do zmian w prawie oświatowym. Byle nie przesadził z perswazją.
Karta Nauczyciela do lamusa. Zobaczcie, ile naprawdę pracuje się w szkołach
Od lat toczy się wojna o liczbę godzin pracy nauczycieli, bo to jasne, że żaden z nich wcale nie pracuje 18 godzin tygodniowo. Ile? Trudno policzyć, bo godziny spędzone nie przy szkolnej tablicy nie są ewidencjonowane. Jedni mówią, że nauczyciele pracują 47 godzin tygodniowo, a więc więcej niż przewiduje ustawa. Ale dane OECD i GUS wskazują, że w edukacji pracuje się najmniej spośród innych branż – 35 godzin tygodniowo. To może zamiast na siebie pluć przez kolejną dekadę wyrzućmy w końcu Kartę Nauczyciela do kosza?