Węglowa Polska dusi się coraz bardziej. Już prawie 100 euro za emisję tony CO2
Nie sprawdziły się przewidywania ani Goldman Sachs, ani Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami. W tych prognozach ceny emisji CO2 dochodzą do poziomu 100 euro dopiero w następnej dekadzie. Ale pandemia i kryzys energetyczny zmieniły zasady gry. I do tych rekordowych wartości dochodzimy właśnie teraz.
Polska na celowniku globalnej dekarbonizacji, Polacy w ogniu podwyżek rachunków za prąd
Jeżeli globalna, zeroemisyjny gospodarka w 2050 r. ma przestać być tylko marketingowym hasłem – powinniśmy się przygotować na spore zmiany i ogromne wydatki. Ale też będzie z czego czerpać, bo wartość światowej gospodarki ma być dwa razy większa niż teraz. Neutralność klimatyczna ma dać się najbardziej we znaki państwom ciągle uzależnionym od paliw kopalnych, takim jak Polska.
Bruksela uderza w linie lotnicze. Chcecie latać, to latajcie. Dopóki nie zbankrutujecie
Chcecie latać, proszę bardzo. Ale nie wtedy, kiedy wam pasuje, tylko cały czas. Złośliwe? Być może. Niekorzystne dla linii lotniczych? O, to na pewno. Ale wystarczy tych szyderstw. Komisja Europejska zachowuje się, jakby dobicie przewoźników osłabionych pandemią było jej głównym celem. Urzędnicy właśnie odpowiedzieli Lufthansie, że nie zamierzają zmieniać przepisów, które zmuszają ją do robienia pustych przebiegów po niebie.
Reforma unijnego ETS to nie jest jedyne rozwiązanie. Lepiej mieć własny system handlu emisjami
Od paru tygodni największym wrogiem Polaków i ich portfeli według rządu jest unijny system handlu emisjami ETS. To właśnie ten mechanizm ma odpowiadać w głównej mierze za astronomiczne rachunki za energię. Stąd też nawoływania do jego reformy. A Minister Środowiska przekonuje, że lepiej byłoby nam, gdybyśmy mieli własny tego typu system.
Posłowie walczą o obniżenie cen paliw do 4 zł. A teraz najlepsze: zobaczcie, co o tym myślą Polacy
Konkretnie – politycy Konfederacji. Zebrali już wymaganą liczbę odpisów pod projektem ustawy i chcą walczyć w Sejmie o obniżenie VAT-u, akcyzy, opłaty paliwowej oraz zlikwidowanie opłaty emisyjnej. Efekt miałby być taki, że podatki z każdego litra benzyny zmniejszyłyby się z ok. 50 do 25 proc., a cena z ok. 6 do 4 zł za litr. Chcielibyście tak?