13. i 14. emerytura to robienie seniorów w balona! Myślicie, że z 500+ było inaczej?
Tak naprawdę od kilku lat przerabiamy cichą prywatyzację – teraz systemu ochrony zdrowia, wcześniej edukacji i opieki nad dziećmi. Teraz dotyka ona seniorów, wcześniej dotykała rodziców. Rząd po prostu woli rozdawać pieniądze do ręki, mówiąc: kupcie sobie za to leczenie prywatnie. Tylko że za 13., 14. albo i 15. emeryturę senior kupi najwyżej paczkę pampersów i lizaka na osłodę.
Zabierają nam kasę! Gdy Polacy spali, rząd przyciął wydatki na zdrowie
Błyskawicznie procedowany projekt ustawy został przyjęty przez Sejm w środę w nocy o godzinie 23.41. Wcześniej propozycja nazywana przez opozycję skokiem na kasę NFZ została odrzucona przez Komisję Zdrowia. Przeciwnicy ustawy wskazują, że po przyjęciu nowych przepisów Polacy stracą nawet kilkanaście miliardów złotych, które w innym wypadku trafiłyby na ich leczenie z budżetu państwa.
Chyba niepotrzebnie podnosiliśmy składkę zdrowotną. NFZ już nie wie, co robić z nadmiarem pieniędzy
Wy stoicie w kolejkach do lekarzy, a tymczasem w NFZ leży góra niewykorzystanych pieniędzy. 10 mld zł zostało Funduszowi w zeszłorocznym budżecie – to więcej niż wydano na wszystkie (!) świadczenia specjalistyczne. Ta góra pieniędzy została m.in. dzięki większym wpływom ze składki zdrowotnej. Dlaczego NFZ ich nie wydał? Bo nie ma na co – brakuje lekarzy do wykonywania świadczeń. A skoro jednak – wbrew temu, co ostatnio opowiadał prezes Kaczyński – wcale nie wracają masowo z Niemiec, bo w Polsce dostają lepsze pensje, to może obniżmy jednak tę składkę na NFZ i święty spokój.
Ściągają z Polaków ponad 12 tys. zł. Tylko frajer zapłaci tyle pieniędzy za składki
Ponad 12 tys. zł – nawet tyle może kosztować Polaków chęć przystąpienia do dobrowolnej składki zdrowotnej. Choć obecnie miesięczna składka do ZUS wynosi ponad 500 zł, niektórzy nie mogą jej uiścić na konto zakładu, zanim nie zapłacą kary do NFZ.
Nowy as w talii PiS: leki refundowane. Rząd chyba liczy na sukces w stylu 500+, ale na razie ma nową aferkę
Co nam PiS może obiecać przed wyborami? Jest nowy pomysł: za leki refundowane zapłacicie tylko 400 zł rocznie, a jak rachunek będzie wyższy, za resztę zapłaci państwo. Wielu by się ucieszyło, inni powiedzą: „no w końcu”, bo Polacy za leki płacą najwięcej w Europie. Czy to porwie serca i dusze Polaków? Na razie jest trochę afera, że to w ogóle wyciekło.