Chcą za bezcen wyprzedać gminne mieszkania. Bogacze nie mogą się doczekać
Z jednej strony wszyscy krzyczą, że trzeba budować mieszkania na wynajem z niskim czynszem, a z drugiej gminy ciągle wyprzedają mieszkania komunalne, co w praktyce oznacza, że wąska grupa ludzi za grosze uwłaszcza się na publicznym majątku. Absurd. Jasne, gminy nie mają środków na utrzymanie mieszkań w złym stanie technicznym, dlatego się ich pozbywają, ale wystarczyłoby zacząć weryfikować, czy lokatorzy naprawdę mają prawo do płacenia czynszu 10-krotnie niższego niż rynkowy.
17 lat i 9 miesięcy. Wyobrażacie sobie tyle czekać na mieszkanie? A on właśnie tyle czekał
Niepełnosprawni nie muszą sobie tego wyobrażać, rekordzista tyle właśnie czekał na lokal komunalny dostosowany do jego potrzeb – wynika z raportu NIK. Nie rusza was to? To mam coś jeszcze lepszego a propos lokali społecznych, których brakuje: jesteś landlordem i trafiłeś na nieuczciwego lokatora, który z zimną krwią nie płaci. Nie możesz go wyrzucić, idziesz do sądu, sąd po dwóch latach procesu zarządza eksmisję do lokalu socjalnego, a gmina mówi, że nie ma, więc wyłudzacz dalej zostaje w twoim mieszkaniu. NIK pokazał kilka lat temu, że tak właśnie dzieje się nawet w 77 proc. przypadków.
Szykują się nowe podatki od najmu mieszkań. Wydoją właścicieli z kasy, ale co potem?
Były już przymiarki do podatku od pustostanów, były przymiarki, by dobrać się do zagranicznych funduszy, które pakietami wykupują mieszkania, ale nic się nie wydarzyło, choć inne kraje w ciągu ostatnich miesięcy ostro zabierają się za regulowanie rynku mieszkaniowego. Teraz jednak może i u nas się to zmienić, bo byka za rogi chwyta teraz inny resort – resort Jacka Sasina. I to może być dobry pomysł, o ile zyski z nowego podatku sensownie wydamy. Ale na razie prezes PiS zapowiada mało sensowną prywatyzację mieszkań komunalnych, która Polakom tylko zaszkodzi.
I oto jest: milion mieszkań ze śmiesznie niskim czynszem. Zapytajcie tylko polityków, kto w nich mieszka
W Polsce wciąż brakuje mieszkań, bo do 1989 r. wybudowaliśmy ich najmniej w Europie. Przez kolejnych trzydzieści lat nie udało nam się nadrobić tego zapóźnienia, choć bardzo się staramy i oddajemy stosunkowo dużo nowych lokali. W 1988 r. mieliśmy ich 295 na tysiąc mieszkańców, dzisiaj mamy 392 mieszkania, to jest wzrost o jedną trzecią – wskazuje Rafał Trzeciakowski z Towarzystwa Ekonomistów Polskich w rozmowie o problemach z mieszkaniami w Polsce i receptach na ich rozwiązanie.
Pamiętacie, jak PiS rozdał pół miliona mieszkań za darmo? Tym razem już nie będzie tak miło
PiS za pierwszych swoich rządów rozdawał mieszkania za darmo. I to wbrew Konstytucji. W ten sposób rządzący roztrwonili 600-700 tys. lokali. Nie załapaliście się? To dlatego dzisiaj czujecie, że z rynkiem mieszkaniowym coś jest nie tak i ktoś kiedyś miał lepiej. Dekadę później ten sam PiS zrozumiał, że idea spółdzielczego lokatorskiego prawa do mieszkania jest całkiem do rzeczy. Tylko trochę za późno. I teraz nikt już nie wie, co dalej.