Budowa elektrowni jądrowej. Koreańczycy mają coraz bardziej pod górkę
Spółka Korea Hydro & Nuclear Power (KHNP) cały czas chce zaistnieć w Europie. Ale po tym, jak okazało się, że rząd Donalda Tuska niekoniecznie planuje inwestować w elektrownię jądrową w Pątnowie, wychodzi na to, że w Czechach Koreańczycy też właśnie zaczynają mieć kłopoty. Mimo to Azjaci nie zmieniają planów i chcą swoją atomową technologią zainteresować też innych, w tym Szwedów i Holendrów.
PiS zastał Polskę węglową, zostawi jądrową. Będzie więcej mocy, reaktorów i szybciej, niż planowaliśmy
Żaden astronomicznie drogi gaz i mało perspektywiczny węgiel. To już pewne: Polska idzie w atom i to bardziej niż pierwotnie chciała. Przecież przy spisywaniu Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. mowa była o dwóch elektrowniach jądrowych, a teraz premier Mateusz Morawiecki zapowiada budowę trzech, jak nie więcej obiektów. Problem w tym, że możemy przy okazji złamać unijne przepisy.
Bitwa o polski atom. Amerykanie uderzają w koreańską ofertę. Bo jest trzy razy tańsza
Od paru tygodni mówi się, że Amerykanie mają wybudować pierwszą elektrownię jądrową w Polsce. Ostatecznie potwierdzić miała to wizyta wicepremiera i szefa aktywów państwowych Jacka Sasina oraz minister klimatu i środowiska Anny Moskwy w Stanach Zjednoczonych. Ale zamiast podpisania umowy z polskim rządem mamy wniosek Amerykanów do sądu, którego celem jest zablokowanie ewentualnego porozumienia Polski z Koreańczykami.
Elektrownia jądrowa w Polsce uwiera naszych sąsiadów. I nie chodzi tylko o Niemców
To kwestia paru tygodni. Dwóch, może trzech. W tym czasie powinniśmy się już dowiedzieć, kto wybuduje pierwszą, polską elektrownie jądrową. Teraz okazuje się, że te atomowe plany Warszawy martwią Estonię. Z kolei u naszych zachodnich sąsiadów trwa w rządzie cały czas przeciąganie liny i nie ma jeszcze ostatecznej decyzji co do tego, co Niemcy zrobią w przyszłości ze swoimi reaktorami. Zieloni chcą je szybko wyłączać, a liberałowie zwracają uwagę na bezpieczeństwo energetyczne.
Budowa polskiej elektrowni atomowej. Nieoczekiwana zmiana planów, rząd idzie na całość ws. reaktorów
Rząd przyspiesza rozmowy dotyczące budowy pierwszej elektrowni jądrowej, bo upatruje w niej szansę wyjścia z pułapki energetycznej, jakiej się znaleźliśmy po wybuchu wojny w Ukrainie. Do niedawna wydawało się, że faworytami w wyścigu do budowy pierwszej polskie atomówki są Amerykanie. Teraz okazuje się, że nic nie jest przesądzone i wszyscy trzej wykonawcy mogą uczestniczyć w budowie pierwszych polskich komercyjnych reaktorów. Na dodatek nie musi być ich sześć, jak dotąd informowano, ale więcej.