Nadchodzi kryzys, który wywróci wszystko do góry nogami. Czas, by politycy przestali na siłę robić z Polaków zramolałych starców
Demograficzna katastrofa, która zbliża się wielkimi krokami, niczego nas nie uczy. Prezydent próbuje kupować wyborcze głosy wizją przechodzenia na emeryturę nawet w wieku 55 lat, nikogo nie obchodzą argumenty o tym, że wiek emerytalny nie zmienił się od 100 lat, a dyskusje podejmowane na temat aktywności zawodowej emerytów kręcą się wyłącznie wokół tego, jak zachęcić seniorów do pracy, zamiast zastanowić się, jak zachęcić pracodawców, żeby ich zatrudniali. I czas skończyć nareszcie z dyskryminacją ze względu na wiek, która choć nielegalna, jakoś nikomu nie przeszkadza.
Na takie prezerwatywy nawet 500 plus nie pomoże. Polki ani myślą wychodzić za mąż i rodzić dzieci
500 plus i nawoływanie księdza z ambony o tym, że rodzina jest święta, a małżeństwo to jedynie słuszna droga w życiu to za mało. Kobiety nie chcą wychodzić za mąż i rodzić dzieci. Mężczyźni zresztą też nie. A winna jest … ekonomia! A dokładnie malejące różnice w zarobkach, pralnie, restauracje i zmiany w technologii produkcji prezerwatyw. Świat już po prostu nigdy nie będzie taki sam. No, chyba że zerwiemy z retoryką równouprawnienia, zakażemy kobietom edukacji i zamkniemy je w kuchni.
Szantaż rozrodczy. Oto kolejny pomysł polityków na system emerytalny
Emerytura zależna od liczby dzieci? To może naprawdę w końcu zwiększy dzietność w Polsce. Zaraz. Ale kto potem będzie wychowywał te niesubordynowane rzesze małych bałaganiarzy niesprzątających po sobie zabawek? Czy polscy rodzice poradzą sobie z tym zadaniem? W końcu jedynaka jakoś łatwiej okiełznać niż całą bandę, która dodaje sobie wzajemnie odwagi do psot.
ZUS chce nowego pojęcia starości. Nieważne ile masz lat, ważne ile jeszcze pożyjesz
„Przemyślenie pojęcia starości” proponuje prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, prof. Gertruda Uścińska. Jeśli nowa definicja przyjmie się szerzej, to świętowanie urodzin seniorów stanie się passé, bo liczyć będzie się tylko to, ile jeszcze pożyją.
Sromotna klęska, a nie efekt 500+. Rząd właśnie przyznał, że program nie wypalił
Przewaga zgonów nad urodzeniami rośnie w Polsce w zastraszającym tempie, bo rodzi się nas coraz mniej. Zapowiadany przez rząd efekt demograficzny programu 500+ okazał się niewypałem pomimo rzucenia na ten front gigantycznych pieniędzy z budżetu. Co robi premier po czterech latach samodzielnych rządów swojej formacji? Powołuje byłą rzeczniczkę IBM do… przygotowania strategii demograficznej.