Aż iskry lecą. Polski przemysł hamuje, tylko produkcja samochodów wciąż rośnie
Przemysł coraz wyraźniej odczuwa skutki spowolnienia gospodarczego. Dynamika produkcji rok do roku wyraźnie rozjechała się z oczekiwaniami ekonomistów. GUS podał, że wyniosła 2,6 proc., konsensus w zależności od ośrodka agregującego prognozy wynosił od 4 do 4,2 proc. W porównaniu z grudniem mamy za to 2,5-proc. minus,
Polski przemysł się zawija. Rozpędzona motoryzacja niestety nie uratuje sytuacji
Spowolnienie produkcji do 1 proc., wyraźnie poniżej nisko zawieszonej przez rynek poprzeczki, może niepokoić. Zwłaszcza kiedy weźmiemy pod uwagę alarmujące prognozy ekonomistów, otwarcie ostrzegających przed recesją w pierwszej połowie roku.
Inflacja PPI wzrosła o 24,7 proc. Ekonomiści ostrzegają: przemysł czeka ostre hamowanie
Dynamika produkcji sprzedanej przemysłu wyniosła w maju 15 proc. i była zgodna z prognozami. Za to inflacja PPI, której odczyt na pierwszy rzut oka mógłby przerażać, bo wyniósł 24,7 proc., był minimalnie niższy od oczekiwań. I pierwszy, i drugi wskaźnik mocno obniżą loty w nadchodzących miesiącach.
Polski przemysł zadziwia. Nasze fabryki samochodów również, ale w trochę inny sposób
Produkcja przemysłowa poszła w górę zaskakująco mocno, zdecydowanie powyżej prognoz. Niestety tym samym śladem podąża również wskaźnik cen dóbr produkcyjnych PPI, który od roku cały czas pnie się w górę.
Ruszyły polskie fabryki samochodów. Zobaczcie, co się dzieje z naszym przemysłem
W październiku 7,8 proc., w listopadzie niemal dwa razy więcej – taki skok odnotowała produkcja przemysłowa, gdy przebudziła się polska motoryzacja. Strach pomyśleć, co by się działo, gdyby nie braki półprzewodników, bo polskie fabryki wciąż wykorzystują zaledwie część swoich mocy produkcyjnych