Deflacja aż w furczy. Ceny polskich producentów lecą na łeb na szyję
Deflacja w przemyśle postępuje. W grudniu 2023 r. odnotowaliśmy szósty z rzędu spadek cen produkcji rok do roku, znowu głębszy niż w poprzednich miesiącach. Odczyt był wyraźnie niższy od danych listopadowych i od prognoz ekonomistów. W kolejnych miesiącach powinna nastąpić stabilizacja. Niższe koszty produkcji pomogą obniżyć inflację konsumencką w Polsce.
Przemysł dziesiąty miesiąc na minusie. Siada produkcja komputerów i węgla
Przed miesiącem GUS podał, że produkcja sprzedana przemysłu wzrosła z -3,1 proc. we wrześniu do +1,6 proc. w październiku. To były pierwsze dane w 2023 r. o tym, że produkcja przemysłowa wzrosła. Ekonomiści przestrzegali wtedy, że to za wcześnie, by świętować, bo w listopadzie i grudniu znowu możemy zobaczyć spadki, a na faktyczne odbicie w przemyśle przyjdzie nam poczekać do nowego roku. I właśnie Główny Urząd Statystyczny opublikował dane za listopad.
Mamy odbicie w przemyśle. Pierwsze od wielu miesięcy
Produkcja przemysłowa wzrosła z z -3,1 proc. we wrześniu do +1,6 proc. w październiku, po raz pierwszy od początku roku wykazując wzrost. Ekonomiści ostrzegają jednak, że to jeszcze nie koniec spadków, a na faktyczną poprawę sytuacji przemysłu przyjdzie nam poczekać do przyszłego roku.
Takie oczekiwania wobec inflacji mają Polacy: zdecydowana większość zakłada wzrost cen. Zaskoczeni?
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych obniżył się w lipcu 2023 r. o 1,7 punktu w stosunku do notowań sprzed miesiąca. Tempo spadku wskaźnika było zdecydowanie niższe niż odnotowane w ostatnich dwóch miesiącach, co może być zapowiedzią wolniejszego spadku wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych CPI w najbliższych miesiącach – zapowiada BIEC.
Polskie fabryki w kryzysie. Tak złej passy nasz przemysł dawno nie miał
Polski przemysł cały czas w odwrocie. Od lutego produkcja się kurczy. Marnym pocieszeniem jest spowolnienie tego procesu z -6,4 proc. w kwietniu do -3,2 proc. w maju, skoro najnowszy wynik okazał się gorszy od prognoz. Jeśli szukalibyśmy jakiś pozytywów, to warto zwrócić uwagę, że na najniższe od ponad dwóch lat ceny, po jakich producenci kupują towary i usługi. Być może przestaną podnosić ceny konsumentom.