Gigantyczny wzrost czynszów. W końcu znaleźli winnego
Kosmiczny wzrost cen to wcale nie wina napływu Ukraińców. Owszem, nagły wybuch popytu ze strony uchodźców tuż po wybuchu wojny z Ukrainą trochę się do tego przyczynił, ale okazuje się, że przeceniamy ich rolę w gwałtownym wzroście cen. Okazuje się, że główny powód jest inny: to inflacja i szybko rosnące raty kredytów skłoniły wynajmujących to ostrych podwyżek czynszów.
Koniec mieszkaniowego eldorado. Ceny najmu tąpnęły
Ceny najmu mieszkań spadają już kolejny miesiąc z rzędu. I nad właścicielami lokali w sumie nie ma co płakać, bo ceny najmu i tak ciągle są o 50 proc. wyższe niż przed wybuchem wojny w Ukrainie. A to może znaczyć, że jest jeszcze duży potencjał do przecen.
Trzęsienie ziemi na rynku najmu! W Warszawie oddają mieszkania już za darmo
Pierwsze jaskółki kłopotów właścicieli mieszkań w Warszawie było już widać w grudniu 2023 r. i w styczniu 2024 r., a luty przyniósł już ogromny spadek cen najmu rzędu 10 proc. W tej chwili, w połowie maja obniżki według mnie pogłębiły się do ok. 20 proc. – mówi w rozmowie z Bizblog.pl Anna Paprota, ekspertka rynku najmu. Mamy ewidentnie rynek najemcy – rynek, na którym lokator nie ma zamiaru płacić prowizji za najem pośrednikom, bo przebiera w ofertach. Za to oferty nie znajdują chętnych już od kilku miesięcy i lokale masowo stoją puste.
Trzęsienie ziemi na rynku najmu? Czas zacząć mówić, o czym większość milczy
Całkiem niedawno Expander pokazał pierwsze od lat spadki stawek najmu, które nastąpiły w lutym. Ale spadek cen był tylko w porównaniu do poprzedniego miesiąca, a rok do roku nadal było drożej. Mimo to spadki te zostały nazwane trzęsieniem ziemi. Danych za marzec jakoś nikt nie pokazuje, a ja wam pokaże już dane za kwiecień, z których wynika, że jest już znacznie taniej niż rok temu.
Pięć powodów, dla których mieszkania nadal będą drożeć
W 2023 r. ceny mieszkań wystrzeliły – w Krakowie o 34 proc., we Wrocławiu o 21 proc., a w Warszawie o 19 proc. I to nie marzenia sprzedających, czyli ceny ofertowe, ale ceny transakcyjne. W 2024 r. ceny mają wzrosnąć już tylko o 5-10 proc. Dlaczego o tyle i dlaczego w ogóle miałyby dalej rosnąć?