Prawdziwa inflacja to prawie 18 procent. O tyle wzrosły ceny w sklepach, a to jeszcze nie koniec
Ostatnie informacje o inflacji mówią, że wynosi ona 8,6 proc., ale chyba tylko wtedy, gdy wliczymy przysłowiowe ceny lokomotyw. Nas najczęściej dotyczy inflacja cen produktów spożywczych, a ta oszalała i jest dwa razy wyższa niż oficjalny wskaźnik. Takiej drożyzny w sklepach spożywczych nie było już dawno, a eksperci ostrzegają, że będzie jeszcze gorzej.
Kurza apokalipsa. Pod nóż pójdą tysiące ptaków, ale ich mięso nie trafi do sklepów. Wiecie, co to oznacza?
Amatorze drobiu, płać i płacz. Ceny już podskoczyły o 65 proc. i to zaledwie od listopada 2020 r., ale prawdziwy armagedon dopiero przed nami. Ptasia grypa zaatakowała polskie zagłębie farm, przez co trzeba wybić całe hodowle. To oznacza, że za nieco ponad miesiąc z rynku nagle zniknie jedna trzecia mięsa. Wszyscy wiemy, czym to się skończy.
Martwisz się o droższy prąd? To nic w porównaniu z wieprzowiną. Cena mięsa zwali cię z nóg
Nie namawiam nikogo do przechodzenia na wegetarianizm, ale nie da się ukryć, że lada chwila stanie się to bardziej opłacalne od strony finansowej. Oto bowiem wieprzowina właśnie teraz jest w Polsce najdroższa w historii (tej najnowszej, cywilizowanej, z istniejącymi zapisami cen archiwalnych w plikach excel).