Quady i gokarty to pojazdy, które wynajmujemy, chcąc zaznać nieco adrenaliny. Dla niektórych jazda po specjalnie wyznaczonych trasach to wciąż zbyt mało i chętnie wyjechaliby tymi pojazdami na drogi publiczne. Czy w Polsce jest to możliwe?
Stare graty zalewają Polskę. Tyle aut co my, to nikt nie ma w UE
Jeżeli Bruksela rzeczywiście chce ostro skręcić w zielone, to musi zrobić coś z liczbą samochodów osobowych, których z roku na rok przybywa. Największy ich przyrost w ostatnich dwudziestu latach odnotowała Rumunia. Ale teraz, licząc te auta na 1000 mieszkańców, całej stawce przewodzi… Polska. To jednak dosyć kiepski powód do dumy. Warto szybko sobie przypomnieć ostatnie opracowanie Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych (FPPE), które dotyczy kondycji samochodów jeżdżących po polskich drogach.
Polska samochodowym cmentarzyskiem Europy. Wkrótce odczujemy to w stacjach kontroli pojazdów
Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych (FPPE) wzięła na celownik kondycję samochodów jeżdżących po polskich drogach. Niestety wnioski nie są zbyt optymistyczne. Bo wychodzi na to, że do Polski cały czas płynie wartko rzeka starych i często niesprawnych pojazdów, które przyciągają klientów wyłącznie niską ceną. Powodem takiej sytuacji ma być opóźnienie polskiego rządu, jeżeli chodzi o wprowadzenie w życie unijnej dyrektywy w sprawie okresowych badań zdatności do ruchu drogowego pojazdów silnikowych.
Boicie się odcinkowego pomiaru? Dopiero zaczniecie, bo niedługo pojawią się w całej Polsce [LISTA]
Aż w 39 miejscach w trzynastu województwach pojawią się nowe odcinkowe pomiary prędkości. To będzie oznaczało radykalne zwiększenie liczby takich punktów – dzisiaj w całej Polsce funkcjonuje tylko 30 odcinkowych pomiarów, ale są one brutalnie skuteczne. Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłosił przetarg w tej sprawie, a jeśli wszystko dobrze pójdzie, to nowe OPP zaczną działać najpóźniej w połowie przyszłego roku.
Unia sypie milionami na sprzęt do łapania piratów drogowych. Zaroi się od nieoznakowanych
Zakup stu nowoczesnych nieoznakowanych radiowozów ma być odpowiedzią policji na rosnącą liczbę szybkich pojazdów na polskich drogach. Do tego dojdzie kilkadziesiąt aut do sprawdzania stanu technicznego samochodów w ruchu ulicznym. Policja wyda łącznie 55,4 mln zł, z czego 46 mln będzie pochodzić ze środków unijnych.