Orlen obniża ceny paliw na stacjach o kilkadziesiąt groszy. I słusznie, przecież ropa potaniała
Orlen ogłosił w poniedziałek, że obniża ceny paliw na stacjach o kilkadziesiąt groszy na litrze. Olej napędowy ma potanieć o 34 grosze, dzięki czemu mamy płacić 7,55 zł za litr, a cena benzyny ma spać o 20 groszy do średniego poziomu 6,79 zł za litr. Najwyższy czas – ropa w ciągu tygodnia potaniała o 20 dolarów na baryłce.
Wojna na Ukrainie. Benzyny na polskich stacjach ma nie zabraknąć, ale na obniżki nie liczcie
Panika polskich kierowców przyczyniła się do gwałtownych podwyżek na stacjach benzynowych. Ale z dostępem do paliw nie powinniśmy mieć żadnych kłopotów. Międzynarodowe towarzystwo nie będzie aż tak odważne i swoimi sankcjami nakładanymi na Rosję ominie tranzyt ropy i gazu. Inaczej może być z ceną. W tym przypadku 6 zł zostanie z nami jednak na dłużej.
Podwyżki na stacjach paliw mają wyhamować. Ponad 6 zł za litr i tak chyba będziemy płacić
Ten tydzień ma być decydujący na rynku ropy. Powrót do normalnej produkcji w Stanach Zjednoczonych jeszcze o niczym nie świadczy, ale może sugerować wyhamowanie kolejnych zwyżek cenowych. Ale i tak na niektórych polskich stacjach zobaczymy 6 zł przy benzynie – najwięcej od 9 lat.
Wyborcze cysterny wstydu ledwo wyjechały, a już nie wiadomo, kto powinien oblać się rumieńcem
Znowu jedna partia polityczna, chcąc zdobyć przewagę nad drugą, zamiast wychwalać swój program, woli bić ile popadnie w oponentów. Taki widocznie mamy klimat. Cysterny wstydu już jadą, a w tle pojawił się gigant paliwowy, który teraz tłumaczy, że wcale nie jest wielbłądem.