Ceny mieszkań: właśnie nakręcamy sobie efektowną spiralę. Wiadomo już nawet, kiedy dokładnie pęknie
Nakręcanie tej spirali na nowo tak naprawdę już się zaczęło, dokładnie na początku marca. Zaczął KNF obniżając bufor bezpieczeństwa, teraz dołożył rząd kredytem na 2 proc. i to – zupełnie niespodziewanie – bez żadnych limitów. Popyt na mieszkania już wzbiera, a jak wybuchnie w 2024 r., kiedy stopy procentowe spadną, to się nie pozbieramy, bo deweloperzy nie będą mieli czego sprzedawać Polakom.
Wibor wystrzelił, Polaków zatkało. Nic dziwnego. Zobaczcie, co się dzieje z kredytami mieszkaniowymi
Polacy nie pędzą już do banków po nowe kredyty hipoteczne. Systematycznie spada liczba osób składających wnioski, a rosnący Wibor raczej nie poprawi tej sytuacji.
WIBOR poszybował w górę, mieszkaniowa banieczka pękła. No wreszcie
Chęć kupowania nieruchomości na kredyt Polakom przeszła, za gotówkę też jest słabiej. Co to znaczy? Nie, to jeszcze nie oznacza żadnego krachu na rynku mieszkań. A przynajmniej nie musi – pisze Agata Kołodziej.
Podatek katastralny uderzy nie tylko w spekulantów. Rozwiąże jeszcze inny duży problem w Polsce
Podatek katastralny płacony od drugiego lub trzeciego mieszkania może rozwiązań nie tylko problem bańki mieszkaniowej, niekontrolowanego wzrostu cen i sytuacji, w której coraz więcej młodych Polaków nie ma szans zrealizować marzeń o własnym M. Jest jeszcze kilka innych, nieco mniej medialnych, problemów, które wprowadzenie katastru mogło by – jeśli nie. rozwiązać – to na pewno uczynić znacznie łatwiejszymi do rozwiązania. Fot. Francesco Ungaro/Pexels.com.
Tak, to prawda, kupujemy już nawet rudery na zadupiu. Ceny mieszkań szybują na wyżynach absurdu, a desperacja rośnie
Ceny mieszkań ani myślą spadać. Ba, wygląda na to, że Polacy przestali wierzyć, że to może wkrótce nastąpić. A to bardzo zła wiadomość, bo w ten sposób ceny mieszkań mogą wymknąć się spod kontroli. Widzieliście, o ile w ciągu roku zdrożały w Gdyni?