Czekam na prostą zmianę w systemie kaucyjnym. Właśnie się dowiedziałem, ile rząd potrzebuje czasu
Ze swoim psem wychodzę co najmniej dwa razy dziennie na spacer, bo chcę tak rozchodzić domową pracę za biurkiem. I prawie za każdym razem przy takiej okazji widzę porozrzucane alkoholowe „małpki”, czyli małe buteleczki po wysokoprocentowym alkoholu.

Nasz system kaucyjny ma kolejny rekord za sobą. Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) wylicza, że tylko do końca lipca br. Polacy w ten sposób oddali 3,2 mld opakowań. Tylko pierwszego miesiąca wakacji letnich było ich ok. 900 mln sztuk. Te liczby robią wrażenie, ale pozostaje jednak pewnie niesmak. Chodzi o alkoholowe „małpki”, czyli buteleczki do 200 ml, najczęściej z wysokoprocentowym alkoholem. Karol Stec, prezes zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy, wylicza, że sprzedaje się ich nawet 1,4 mln sztuk dziennie. Chociaż inne wyliczenia mówią nawet o 3 mln „małpek” każdego dnia.
To jest bardzo duża liczba. Co ciekawe, większość, czyli 83 proc., jest spożywana do południa od siódmej rano. To pokazuje skalę wyzwania, choroby alkoholowej, bo nie możemy uciec od tych wyzwań społecznych i zdrowotnych - nie ma wątpliwości Anita Sowińska, wiceministra klimatu i środowiska, w rozmowie z Portalem Spożywczym.
System kaucyjny: Polacy wydali wyrok na „małpki”
Polski system kaucyjny z miesiąca na miesiąc rośnie w siłę, ale to nie jest tak, że jest całkowicie bez wad. Cały czas na przykład irytuje to, że kaucja dla największych sieć handlowych stała się dobrym sposobem na kuszenie na kolejne zakupy i w efekcie zamiast gotówki dostajemy bon, o różnym terminie przydatności. Często o nim zapominamy i tak tracimy pieniądze.
Inną sprawą jest wpływ systemu kaucyjnego na czystość naszego otocznia. Efekty już widać, ale mogłoby być pod tym względem jeszcze lepiej. Wystarczy zrobić jedno: włączyć alkoholowe „małpki” do naszego systemu kaucyjnego, czego zresztą też oczekują Polacy. Tegoroczne badanie opinii w tym temacie, przeprowadzone przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna, na zlecenie portalu o2.pl, nie pozostawiają żadnych złudzeń.
W sumie 63 proc. respondentów (39 proc. na „zdecydowanie tak”; 24 proc. na „raczej tak”) opowiedziało się za takim rozwiązaniem. Odpowiedź „zdecydowanie nie” wskazało 11 proc., a odpowiedź „raczej nie” - 7 proc, ankietowanych. 19 proc. przepytanych w tym temacie zdecydowało się na odpowiedź „trudno powiedzieć”. MKiŚ miało w tym względzie decyzję podjąć najpierw w czerwcu, teraz obowiązuje termin po wakacjach. Ale już wiadomo, że na ewentualne nowe regulacje i tak swoje poczekamy.
Do roku czasu, bo trzeba się przygotować
Wakacje letnie już za nami dlatego przedstawiciele resortu klimatu i środowiska zrobili rundkę po mediach, w trakcie której tłumaczyli m.in., kiedy ostatecznie okaże się, czy alkoholowe „małpki” trafią do systemu kaucyjnego, czy nie.
Czekam na rekomendacje departamentu. Na pewno jest potrzebne vacatio legis, żeby operatorzy mogli się przygotować. Jak długie? Na pewno będzie to przyszły rok - poinformowała w trakcie rozmowy z Radio Zet Paulina Hennig-Kloska, szefowa MKiŚ.
Bo jak słyszymy: taki legislacyjny krok do przodu będzie wymagał nowego przystosowania się przez handlowców, sklepy, czy operatorów systemu kaucyjnego. Niektórzy sugerują, że przez to najmniejsze podmioty znajdą się w ten sposób pod ścianą.
Więcej o systemie kaucyjnym przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
To zmusi małe sklepy do dobrowolnego wejścia do programu - uważa Maciej Ptaszyński, prezes Polskiej Izby Handlu, cytowany przez Dziennik Gazetę Prawną.
Dlatego potrzeba czasu, żeby to wszystko jeszcze raz od nowa poukładać. Sam proces legislacyjny może potrwać jeszcze dłużej i tym samym na zmiany prawa w tym względzie przyjdzie nam trochę poczekać.
Spodziewam się, że czas vacatio legis powinien wynosić około dwóch lat, tak szacuję. Więc myślę, że będzie wystarczająco dużo czasu na przygotowanie się do wdrożenia - twierdzi wiceministra Anita Sowińska.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.