Polacy ruszyli z rezerwacjami na ferie 2027. Z danych Travelist.pl wynika, że niekwestionowanym liderem są góry, na które przypada aż 70 proc. rezerwacji. Nadmorskie kurorty kuszą jednak stabilnymi cenami oraz bogatą ofertą wellness. Sprawdzamy, ile zapłacimy za zimowy wypoczynek w górach i nad Bałtykiem.

Travelist.pl podaje, że nadchodzące ferie ponownie odbędą się w trzech turach:
- od 18 do 31 stycznia wypoczywać będą uczniowie z woj. podkarpackiego, podlaskiego, dolnośląskiego, łódzkiego, śląskiego i opolskiego,
- od 1 do 14 lutego Mazowsze, Pomorze oraz woj. świętokrzyskie i lubelskie,
- od 15 do 28 lutego przerwę będą miały dzieci z lubuskiego, kujawsko-pomorskiego, Warmii i Mazur, Wielkopolski, Pomorza Zachodniego i Małopolski.

Polacy już ruszyli z rezerwacjami na ferie 2027
Z danych Travelist.pl wynika, że na razie zdecydowanym liderem są regiony górskie. Spośród wszystkich rezerwacji na ferie 2027 aż 70 proc. przypada właśnie na nie, wobec 58 proc. w analogicznym momencie ubiegłego roku. Bałtyk z kolei odpowiada za 25 proc. sprzedaży, podczas gdy rok wcześniej jego udział wynosił 37 proc. Pozostałe rezerwacje dotyczą jezior, miast, uzdrowisk i obiektów historycznych.
Zmianę widać również w samych wolumenach. Popyt na ferie wzrósł o 5 proc. r/r, ale w górach dynamika sięga 30 proc. Użytkownicy Travelist.pl najczęściej wybierają hotele w woj. śląskim, dolnośląskim, zachodniopomorskim, małopolskim oraz warmińsko-mazurskim.
Ferie są o tyle specyficznym okresem podróży, że w górach rodziny nie szukają wyłącznie wolnego pokoju, a liczy się również położenie blisko stoku, obecność szkółek narciarskich, ale też baseny, sale zabaw, wyżywienie w hotelu i infrastruktura rekreacyjno-rozrywkowa, która pozwoli zagospodarować czas również przy gorszej pogodzie – tłumaczy Eugeniusz Triasun, ekspert portalu rezerwacyjnego Travelist.pl.
W jego ocenie podaż obiektów spełniających jednocześnie kilka takich kryteriów jest ograniczona, więc świadomi tego podróżni rezerwują je z dużym wyprzedzeniem.
Dlatego już we wrześniu przewaga gór jest wyraźniejsza niż w zeszłym roku. Nie zakładałbym jednak, że identyczne proporcje utrzymają się do stycznia, ponieważ wraz ze zbliżaniem się ferii nadbałtyckie hotele powinny stopniowo odrabiać dystans – mówi Eugeniusz Triasun.
Co istotne, wzrost popytu na góry nie przełożył się dotychczas na podwyżki, a średnie ceny zarezerwowanych pobytów górskich są o 8 proc. niższe niż w rok temu. Nad jeziorami spadek wynosi 6 proc., natomiast nad Bałtykiem obserwowana jest podwyżka zaledwie o 2 proc.
To dobrze pokazuje, że na wczesnym etapie sprzedaży rosnący popyt niekoniecznie powoduje wzrost cen. We wrześniu hotele wciąż budują bazowe obłożenie na zimę, a goście mają do dyspozycji znacznie szerszy wybór pokoi niż kilka tygodni przed wyjazdem – zwraca uwagę Eugeniusz Triasun z Travelist.pl.
Dlatego, jego zdaniem tak ważne jest, aby jak najwcześniej zaplanować, kiedy i dokąd chcemy pojechać zimą, aby skorzystać z większej dostępności i atrakcyjnych stawek. W miarę zapełniania się najbardziej poszukiwanych terminów i typów pokoi ta sytuacja może się oczywiście zmieniać.

Gdzie i za ile pojechać na ferie w Beskidy i Sudety
Ekspert twierdzi, że Wisła pozostaje jednym z najbardziej wszechstronnych zimowych kierunków w Beskidzie Śląskim. Miasto może pochwalić się ponad 150 km szlaków turystycznych, trasy do narciarstwa biegowego, 18 wyciągów i kilkadziesiąt kilometrów tras zjazdowych.
Zimową ofertę uzupełniają jazda na snowboardzie, skitury, lodowiska, sanki i kuligi, a jedną z wizytówek miejscowości pozostaje skocznia im. Adama Małysza w Malince. W każdej z trzech tur ferii pobyt rodziny 2+1 w hotelu 3-5* ze śniadaniem można znaleźć od 380 zł za dobę.
W Sudetach Zachodnich można zorganizować ferie wokół kilku położonych stosunkowo blisko siebie baz. W Świeradowie-Zdroju jest to Ski & Sun z koleją gondolową na Stóg Izerski i 2,5 km, oświetloną oraz naśnieżaną nartostradą. Przy dolnej stacji działają również krótsze wyciągi przeznaczone m.in. do nauki jazdy. W pierwszej turze ceny pobytu zaczynają się tu od 560 zł za dobę, a w drugiej i trzeciej od 650 zł.
Kilka możliwości wypoczynku oferuje Szklarska Poręba. Na masywie Szrenicy znajduje się pięć głównych tras zjazdowych o łącznej długości około 12 km, natomiast Jakuszyce są jednym z najważniejszych polskich ośrodków narciarstwa biegowego, ich system tras liczy około 80 km. W czasie jednego pobytu mamy możliwość zamiany nart zjazdowych na biegówki albo zimowe spacery po Karkonoszach i Górach Izerskich. W pierwszej turze pobyt kosztuje od 420 zł za dobę, a w drugiej i trzeciej od 380 zł.
Sosnówka położona u podnóża Karkonoszy daje gościom dostęp do pobliskiego Karpacza, ale bez konieczności nocowania w samym centrum kurortu. W Karpaczu znajdziemy kilkanaście rodzinnych stoków oraz Karpacz Ski Arena, oraz sanki, snowtubing, kuligi, rakiety śnieżne i całoroczne atrakcje rodzinne. Do najpopularniejszych miejsc należą szlaki do Świątyni Wang, Dziki Wodospad oraz Muzeum Sportu i Turystyki. W Sosnówce ceny we wszystkich trzech turach kształtują się od 450 zł za dobę.
Polanica-Zdrój może zainteresować rodziny, które chcą połączyć aktywną zimową podróż z relaksem w miejscowości uzdrowiskowej. Na miejscu znajdziemy park zdrojowy, pijalnię wód, park wodny i atrakcje dla dzieci, natomiast samochodem można zaplanować wypad w kierunku Gór Stołowych lub na narty do Zieleńca gdzie sprzedaż karnetów na sezon 2026/27 rusza już we wrześniu. Polanica to jeden z tańszych kierunków górskich - w pierwszej turze ceny zaczynają się od 310 zł za dobę, a w kolejnych od 340 zł.
Więcej wiadomości na temat podróży można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Ile zapłacimy za nocleg podczas ferii nad Bałtykiem
W Mielnie najniższe ceny wynoszą obecnie od 310 zł za dobę w pierwszej i trzeciej turze oraz od 320 zł w drugiej. Poza korzystaniem z udogodnień hotelowych w okresie ferii warto wybrać się na spacer ciągnącą się na ok. dwa kilometry Promenadą Przyjaźni. Odważniejsi natomiast mogą skorzystać z zimowego morsowania, z którym od lat Mielno silnie się kojarzy, organizowany tu Międzynarodowy Zlot Morsów należy do najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń tego typu w Polsce.
Niezależnie od tury stawki w Kołobrzegu są na podobnym poziomie i zaczynają się od 320 zł za dobę. Atutem miasta jest to, że również zimą wypoczynek nie jest uzależniony od słonecznej pogody lub warunków śnieżnych. Po spacerze po plaży i molo można odwiedzić całoroczną latarnię morską, Muzeum Oręża Polskiego czy skorzystać z infrastruktury uzdrowiskowej i stref wellness. Sama latarnia pozostaje dostępna dla zwiedzających także w styczniu i lutym.
Również Międzyzdroje mogą się pochwalić stabilnymi cenami w różnych turach ferii, tutaj pobyt można znaleźć od 390 zł za dobę. Miejscowość ma ogromną przewagę w postaci bliskości Wolińskiego Parku Narodowego. Zimą można ruszyć na spacer w stronę Kawczej Góry i punktów widokowych na klifowym wybrzeżu, a Zagroda Pokazowa Żubrów działa także poza sezonem letnim. Przy mniej sprzyjającej pogodzie miejscami, które warto odwiedzić, są m.in. Muzeum Przyrodnicze WPN czy oceanarium.
Nieco spokojniejsze Międzywodzie może natomiast służyć jako baza dla osób podróżujących samochodem po wyspie Wolin i okolicach Zalewu Kamieńskiego. Gmina Dziwnów leży pomiędzy Bałtykiem, Zalewem Kamieńskim i rzeką Dziwną, dzięki czemu pobyt można urozmaicić o nadmorskie spacery i wycieczki do Dziwnowa czy Kamienia Pomorskiego. W pierwszej turze ceny zaczynają się od 400 zł za dobę, a w drugiej i trzeciej od 390 zł.
Najbardziej miejski charakter wypoczynku spośród analizowanych kierunków oferuje Gdańsk. To opcja dla rodzin, które jednego dnia chciałaby pospacerować po plaży lub historycznym centrum, a kolejnego przenieść ferie do takich całorocznych atrakcji, jak m.in. Muzeum II Wojny Światowej, Europejskie Centrum Solidarności, Narodowe Muzeum Morskie oraz Hevelianum z interaktywnymi wystawami. W pierwszej i drugiej turze ceny zaczynają się od 370 zł za dobę, a w trzeciej od 360 zł.
Zimą pobyty nad Bałtykiem rezerwowane są nieco inaczej niż te w górach. Na południu Polski głównym magnesem dla gości jest infrastruktura narciarska i korzystne położenie względem ośrodków, więc najlepsze pokoje rodzinne w najbardziej pożądanych lokalizacjach znikają wcześniej – podsumowuje Eugeniusz Triasun z Travelist.pl.
I dodaje, że nad morzem z kolei dużo większą rolę zimą odgrywa sam hotel: posiadanie basenu, strefy spa, organizowanie animacji czy zapewnienia wyżywienia są ogromną przewagą dla nadmorskich obiektów. Bałtyk ma więc jeszcze sporo czasu, żeby w kolejnych miesiącach zwiększać swój udział w rezerwacjach.
Analiza została przygotowana na podstawie danych rezerwacyjnych oraz ofert pobytowych dostępnych na Travelist.pl dla ferii zimowych 2027. Dane dotyczące zainteresowania regionami, dynamiki rezerwacji i średnich cen porównano z analogicznym okresem ferii 2026.
Podane kwoty są najniższymi dostępnymi cenami za jedną dobę pobytu dla dwóch osób dorosłych i dziecka w wieku 12 lat, w hotelach i obiektach o standardzie 3-5*, z co najmniej śniadaniem w cenie. Dla każdej z trzech tur ferii analizowano pięcionocny pobyt od poniedziałku do soboty. Ceny są aktualne na połowę września 2026 r. i mogą zmieniać się wraz z dostępnością pokoi.
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.