Wydatki na profilaktykę są w Polsce trzykrotnie niższe niż średnia w UE. Z badań NFZ korzysta garstka osób. Sprawy w swoje ręce biorą pracodawcy, którzy edukują i organizują profilaktykę w firmach.

Jak wynika z opublikowanego w październiku przez OECD raporcie „Improving estimates of spending on prevention and public health in the European Union” w 2023 r. Polska wydała na profilaktykę ok. 38 euro na mieszkańca (wg parytetu siły nabywczej). Średnia w Unii Europejskiej to 103 euro.
Polskie programy przesiewowe daleko w tyle za Europą
Niskie wydatki to tylko część problemu. Z bezpłatnych badań korzysta niewielu Polaków. Pod koniec 2025 r. na mammografię w programie NFZ zgłosiło się 34 proc. uprawnionych kobiet. Średnia unijna to 54–60 proc., a w Skandynawii ponad 75 proc. Niespełna 15 proc. kwalifikujących się kobiet skorzystało w pierwszym półroczu 2026 r. z programu profilaktyki raka szyjki macicy.
Nie oznacza to jednak, że Polacy nie badają się w ogóle. Według raportu Gedeon Richter z października 2026 w ciągu ostatnich 2 lat cytologię wykonało 61 proc. kobiet, a 60 proc. USG piersi lub mammografię. Część badań profilaktycznych Polacy wykonują więc prywatnie.
Niedofinansowanie to tylko jedna strona problemu. Druga to fakt, że nie umiemy wykorzystać tego, co już mamy. Do tego większość przychodni mających kontrakt z NFZ przyjmuje w godzinach, w których ludzie są w pracy – wyjaśnia lek. Piotr Leszczyński, dyrektor medyczny LongLife.
Według eksperta badanie oznacza więc wolny dzień albo tłumaczenie się przełożonemu. W praktyce system czeka, aż pacjent zgłosi się sam lub wykona badanie prywatnie.
Dlatego najrzadziej badają się ci, którym badanie przydałoby się najbardziej: osoby z niższym wykształceniem, z mniejszych miejscowości i te, które nie mają czasu szukać informacji – mówi lek. Piotr Leszczyński.
Więcej wiadomości na temat zdrowia można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Firmy wyręczają niewydolny system zdrowia
Pracodawcy coraz lepiej rozumieją, że zdrowie pracowników bezpośrednio wpływa na funkcjonowanie firmy. Choroba wykryta późno oznacza długą nieobecność, przeciążenie zespołu i trudne do zaplanowania zastępstwa. Coraz więcej firm wie też, że publiczny system nie zapewni pracownikom profilaktyki w takim zakresie, jakiego potrzebują.
Dlatego firmy chętniej przejmują część tej roli i organizują bezpłatne szczepienia przeciw grypie oraz oferują pakiety medyczne albo prowadzą programy profilaktyczne bezpośrednio w miejscu pracy, dzięki czemu usuwają barierę braku czasu i niskiej świadomości. Same działy HR szkolą się, żeby lepiej rozumieć wyzwania i planować długofalową politykę zdrowotną w firmach.
Program onkoMOCNI wystartował w październiku i trwa przez cały listopad. Składa się z dwóch profesjonalnych webinarów o tematyce onkologicznej, prowadzonych przez lekarza oraz wartościowych materiałów edukacyjnych – zaznacza Paulina Werczyńska, Chief Growth Officer w LongLife.
Jej zdaniem celem jest odczarowanie trudnego tematu profilaktyki onkologicznej w środowisku pracy i zamiana lęku w konkretne, proste działania.
Dzięki onkoMOCNYM to lekarz, a nie dział HR, otwiera ten temat w organizacji. Do akcji dołączyło już ponad 100 polskich firm, m.in. Arche Hotel Lotnisko Gdańsk, Ingenix, Cargo Polska czy Oras Group – podsumowuje Paulina Werczyńska.
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.