REKLAMA

Na wsi prawie każdy ma samochód. Polska mapa kierowców zaskakuje

Polska motoryzacja staje na głowie. Rynkiem rządzi już nie metropolia, lecz wieś i wschód kraju. Przedsiębiorcy uciekają przed fiskalnym batem na spalinówki, a Kowalski zamienia auto używane na nowego SUV-a z Chin.

Samochodowe eldorado na prowincji.
REKLAMA

GUS opublikował niedawno cykliczny raport „Budżety gospodarstw domowych”, w którym podsumował wyniki badań przeprowadzonych w ubiegłym roku. Jednym z elementów analizy statystycznej jest poziom zmotoryzowania gospodarstw domowych, zobrazowany odsetkiem rodzin wyposażonych w samochód osobowy.

REKLAMA

Z przedstawionych danych wynika, że trzy na cztery gospodarstwa domowe w Polsce dysponują autem osobowym (dokładnie 74,2 proc.), jednak jego posiadanie charakteryzuje się wyraźnym zróżnicowaniem w zależności od miejsca zamieszkania, statusu społeczno-ekonomicznego, rodzaju wykonywanej pracy czy położenia geograficznego.

Wieś bardziej zmotoryzowana niż miasto

Analizując opublikowane statystyki, można dojść do wniosku, że trendy motoryzacyjne w Polsce kształtują rolnicy. Ich gospodarstwa domowe są niemal w 100 proc. wyposażone w pojazd osobowy. Mieszkańcy wsi są też dużo bardziej zmotoryzowani niż mieszkańcy miast – posiadaniem auta może się pochwalić aż 87 proc. tych pierwszych i jedynie 68 proc. drugich.

REKLAMA

Na wsi samochód nierzadko stanowi bezwzględną konieczność życiową z uwagi na częste wykluczenie komunikacyjne, a także duże odległości do pracy, szkoły czy usług medycznych. Jest więc bardziej wyznacznikiem życiowej konieczności niż statusu społecznego – wyjaśnia Marek Srębowaty, dyrektor e-commerce Superauto.pl.

Dodaje jednak, że w tym segmencie można również wskazać zamożną grupę, kupującą pojazdy klasy premium.

REKLAMA

Przedsiębiorcy wymieniają z salonu, pracownicy szukają na rynku wtórnym

Na drugim miejscu pod względem wyposażenia we własny środek transportu są przedsiębiorcy (ponad 93,3 proc. rodzin), za którymi już ze sporo niższym wynikiem plasują się gospodarstwa domowe pracowników (84,4 proc.).

Właściciele firm to wiodąca grupa klientów na rynku motoryzacyjnym i główni nabywcy nowych samochodów w Polsce. Wymieniają oni auta zwykle co 3–4 lata, po zakończeniu kontraktów leasingowych – podkreśla Marek Srębowaty.

REKLAMA

I zauważa, że w ich przypadku czynnikami stymulującymi częste zakupy pojazdów są relatywnie wysokie dochody oraz możliwość korzystania z odliczeń podatkowych, co przekłada się na mniejsze, odczuwalne wydatki związane z autem.

Wyższy popyt na samochody w tej grupie może też wynikać z proporcjonalnie większego zużycia pojazdów wykorzystywanych zarówno w działalności gospodarczej, jak i w życiu prywatnym – mówi Marek Srębowaty.

REKLAMA

Jego zdaniem konsumenci, czyli osoby pracujące na cudzy rachunek, kupują głównie auta używane, choć ostatnio ta grupa zaczęła interesować się także nowymi pojazdami, co jest zasługą atrakcyjnej cenowo oferty marek chińskich.

Nowe limity rozliczania aut w leasingu

Ekspert przypomina, że przedsiębiorca korzystający z leasingu może odliczyć proporcjonalną część wydatków na wpłatę własną oraz miesięczną ratę za samochód, chociaż od początku tego roku obowiązują rygorystyczne limity dla aut spalinowych. Dla pojazdów emitujących co najmniej 50 g CO2/km limit wynosi jedynie 100 tys. zł.

REKLAMA

Dla porównania, dla pojazdów zeroemisyjnych jest to aż 225 tys. zł. Proporcję określającą, jaką część wydatków na auto można rozliczyć w kosztach, oblicza się, dzieląc limit przez cenę zakupu (w przypadku przedsiębiorców wykorzystujących samochód firmowy również do celów prywatnych jest to cena netto powiększona o 50 proc. VAT).

Proporcję stosuje się do części kapitałowej raty leasingu oraz ubezpieczeń GAP i AC. Nie stosuje się jej natomiast do ubezpieczenia OC, a także do wydatków eksploatacyjnych. Przedsiębiorca może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów 75 proc. wydatków eksploatacyjnych. Może ponadto odliczyć VAT od wydatków związanych z samochodem w połowie lub w całości.

REKLAMA

GUS podaje, że wśród grup społecznych najniższym wskaźnikiem wyposażenia w samochód charakteryzują się emeryci (53 proc.) i renciści (35 proc.), co może świadczyć o wykluczeniu motoryzacyjnym, a nierzadko także transportowym. Mniej zmotoryzowane są też rodziny bezdzietne, jednak może to wynikać z innych potrzeb życiowych, a nie bezpośrednio ze statusu ekonomicznego.

Więcej wiadomości na temat samochodów można przeczytać w Bizblog Spider's Web

REKLAMA

Zaskakujące dane o mobilności Polaków

Ciekawie wygląda też rozkład geograficzny gospodarstw domowych ze względu na posiadanie lub brak własnego środka transportu. O ile średnia dla całej Polski wynosi 74 proc., to zdecydowanie najbardziej zmotoryzowanym województwem jest podkarpackie, gdzie ponad 82 proc. rodzin jest wyposażonych w auto osobowe. Zbliżony wskaźnik ma województwo lubelskie.

Generalnie regiony mniej uprzemysłowionej Polski wschodniej charakteryzują się wyższymi wskaźnikami niż historycznie bogatsze województwa zachodnie, posiadające też lepiej rozwiniętą infrastrukturę.

REKLAMA

Rekordzistą pod względem najniższego poziomu zmotoryzowania jest województwo zachodniopomorskie, gdzie niespełna 65 proc. rodzin ma auto osobowe. Różnica względem podkarpackiego wynosi więc aż 8 pkt proc.

Na poziom zmotoryzowania gospodarstw domowych ma też wpływ wielkość i charakter obszarów, które zamieszkują. Mieszkańcy wsi znajdujących się wewnątrz aglomeracji częściej decydują się na własny samochód niż mieszkańcy wsi poza aglomeracjami, co wiąże się z koniecznością codziennych dojazdów do pracy czy szkoły w dużych ośrodkach.

REKLAMA

Fabrycznie nowy SUV za 100 tys. zł kusi Polaków

Dane GUS pokazują, jaka część gospodarstw domowych ma auto pod domem. Jeśli rozszerzymy to spojrzenie o trendy kształtujące obecnie rynek motoryzacyjny, zobaczymy przede wszystkim zmianę modelu zakupowego – komentuje Marek Srębowaty.

Jego zdaniem przedsiębiorcy nie kupują już pojazdów za gotówkę, lecz optymalizują wydatki poprzez możliwie najniższą miesięczną ratę, polują na rabaty, w efekcie uciekając przed limitem 100 tys. zł dla samochodów spalinowych.

REKLAMA

Z kolei w segmencie klientów indywidualnych przełomem jest ekspansja marek azjatyckich, dzięki której kierowcy dysponujący budżetem 100–120 tys. zł, przesiadają się ze zużytych aut z importu do fabrycznie nowych SUV-ów na gwarancji – podsumowuje Marek Srębowaty.

Co więcej, wysoki wskaźnik zmotoryzowania na Wschodzie i w małych ośrodkach może świadczyć o tym, że pomimo braku salonów samochodowych w tych regionach, rozwija się tam możliwość zakupu pojazdu online, z dostawą pod dom.

Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.

REKLAMA
REKLAMA