REKLAMA

Spojrzałam ceny SUV-ów i już wiem, czemu Polacy rzucili się na „chińczyki”

Kiedyś patrzyłam na nie z rezerwą, dziś sama rozważamy ich zakup. Chińskie auta podbijają polskie drogi, a stoją za tym, myślę nie tylko atrakcyjne ceny i bogate wyposażenie, ale też twarze Lewandowskiego czy Szczęsnych.

Spojrzałam ceny SUV-ów i już wiem, czemu Polacy rzucili się na „chińczyki”

W pierwszych siedmiu miesiącach br. najwięcej chińskich aut sprzedał w Polsce producent z brytyjskim rodowodem – MG, który konsekwentnie utrzymuje się na pozycji lidera rynku chińczyków. Od stycznia do lipca zarejestrowano u nas 10,8 tys. pojazdów tej marki, o 3,1 tys. więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Na drugim miejscu znalazła się Omoda (8,2 tys. aut), a na trzecim – BYD (6,6 tys. sztuk).

Chery podbija serca i portfele Polaków

Oskar Jedliński, dyrektor działu rozwoju rynku w Superauto.pl podaje, że liderem wzrostu w badanym okresie okazała się marka Chery, która sprzedała 6,4 tys. pojazdów wobec zaledwie 34 egzemplarzy w analogicznym okresie przed rokiem. Chery powiększyło tym samym liczbę sprzedanych aut w stopniu dwukrotnie większym niż MG.

Ekspert zauważa, że Chery sprzedaje na naszym rynku cztery modele SUV-ów, od najmniejszego Tiggo 4, kosztującego od ok. 96 tys. zł, poprzez odpowiednio większe modele 7 i 8, aż po aspirującego do klasy premium, największego Tiggo 9 (190 tys. i więcej).

Nabywcy coraz częściej zwracają uwagę na dobrze wyposażone SUV-y, które nie wymagają bardzo wysokiego budżetu. Chery odpowiada na te oczekiwania, oferując przestronne, rodzinne modele z bogatym wyposażeniem i nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi za rozsądną cenę - komentuje Oskar Jedliński, dyrektor działu rozwoju rynku w Superauto.pl.

Robert Lewandowski magnesem na klientów

Chery odnotowało wzrost liczby rejestracji także w samym lipcu (plus 12 proc.), który nie dla wszystkich chińskich marek był udanym miesiącem. Na minusie lipiec zakończyły m.in. MG oraz Omoda (spadek o 22 proc.).

Chery to ogromny koncern, który wszedł na nasz rynek z marką własną później niż z Omodą czy Jaecoo, nie mówiąc już o producencie MG, który ma znacznie dłuższą historię. Nabywcy potrzebowali czasu, aby się do tej marki przekonać i teraz obserwujemy tego efekty – ocenia Krzysztof Gibek, specjalista ds. pozyskiwania ofert w Superauto.pl.

I dodaje, że dobre wyniki Chery z ostatnich miesięcy to efekt kampanii wyprzedażowej rocznika 2025, której towarzyszyły znaczące rabaty, czego negatywnym efektem są jednak duże zapasy aut z rocznika 2026.

Czy w popularyzacji samochodów z logotypem Chery zdążył już pomóc Robert Lewandowski, który od maja jest globalnym ambasador marki, a pierwsza kampania z jego udziałem została zaprezentowana w lipcu?

Lewandowski działa jak potężny magnes i autorytet, przyciągając klienta do salonu i jednocześnie zdejmując z marki łatkę tajemniczości i egzotyki. Natomiast trudno ocenić czy to przekłada się na ostateczne decyzje zakupowe, gdzie dużo ważniejsze są argumenty czysto ekonomiczne - uważa Krzysztof Jurak, menedżer marki Superauto.pl i jednocześnie ekspert ds. marketingu sportowego.

Ekspert podkreśla, że „Lewy” jest synonimem zarówno sukcesu, jak i ciężkiej pracy. Współgra to ze strategią chińskiej marki, która dąży do zwycięstwa na arenie międzynarodowej.

Pamiętajmy, że na świecie Robert Lewandowski to ikona futbolu. W Europie jest szanowany za wyniki sportowe, a w Azji, gdzie mieszka duża grupa kibiców jego poprzedniego klubu, Barcelony, jest wręcz uwielbiany – ocenia ekspert.

Według niego Chery zależało właśnie na ambasadorze o międzynarodowym zasięgu, którego będzie znał kierowca w Chinach, w Hiszpanii, czy w Brazylii, licząc na to, że będzie miało to pozytywny wpływ na budowanie rozpoznawalności nowej marki moto.

Szczęśni budują zaufanie do marek Omoda i Jaecoo

Jak natomiast kształtują się wyniki sprzedaży aut z logotypem Omody i Jaecoo, których ambasadorami w Polsce są Wojciech Szczęsny i jego żona Marina?

Marki te traktowane są jako siostrzane, natomiast należą one również do chińskiego koncernu Chery. Omoda, pomimo słabszego lipca, zajmuje drugą pozycję na polskim rynku pod względem sprzedaży w 2026 roku, ustępując miejsca jedynie MG, marce o znacznie dłuższej historii.

Omoda sprzedała w tym roku pond dwa razy więcej aut niż w 2025. Samochodów z logotypem Jaecoo zarejestrowano natomiast 4,7 tys. egzemplarzy, o niemal 1,7 tys. więcej niż przed rokiem. Co ciekawe, marka ta odnotowała znaczący wzrost także w stosunkowo słabym lipcu (plus 21 proc. rejestracji).

W modelach Jaecoo 5 i 7 pojawiły się nowe gamy silników hybrydowych, które cieszą się dużym zainteresowaniem nabywców, co mogło przyczynić się do ostatnich sukcesów sprzedażowych tej marki – wyjaśnia Krzysztof Gibek, ekspert Superauto.pl.

Czy za sukcesem Omody i Jeacoo stoi również popularność Wojciecha Szczęsnego i jego żony Mariny Łuczenko-Szczęsnej? Para jest związana z markami od ich wejścia na polski rynek, a współpraca obejmuje już trzy kampanie.

Marki motoryzacyjne od lat chętnie angażują się w sport, ponieważ łączy on zasięg, emocje i wiarygodność. Kojarzy się też z wartościami bliskimi motoryzacji – osiągami, ambicją, rywalizacją czy niezawodnością – komentuje Krzysztof Stępniewski, dyrektor ds. współpracy ze sportowcami w agencji Sportvalue.

Jego zdaniem, obecność znanych sportowców pomaga markom wyróżnić się na rynku i nadać reklamie bardziej osobisty charakter.

Dla odbiorcy ważne jest, że produkt poleca osoba, którą zna, podziwia i której ufa. Ma to szczególne znaczenie w przypadku marek, które dopiero budują swoją pozycję, jak chińscy producenci samochodów – twierdzi ekspert.

Według niego Omoda i Jaecoo zbudowały pozycję jednych z najbardziej rozpoznawalnych chińskich marek samochodowych w Polsce, co świadczy o tym, że dobrze dobrana współpraca ze sportowcem może przynieść efekty wykraczające poza pojedynczą kampanię.

Dwa przepisy na sukces chińskiego giganta

Zdaniem Oskara Jedlińskiego z Superauto.pl, Polaków do zakupu modeli Omoda i Jaecoo przekonują przede wszystkim bogate wyposażenie, nowoczesne technologie i atrakcyjna cena. Samochody obu marek dobrze wpisują się też w popularność SUV-ów na polskim rynku. Dużym zainteresowaniem cieszą się zwłaszcza hybrydy, które pozwalają obniżyć koszty użytkowania.

Te dwie marki dobrze się uzupełniają. Omoda przyciąga stylem i ceną, podczas gdy Jaecoo stawia na charakter. Dzięki temu trafiają do różnych grup klientów – podkreśla ekspert.

Gama modelowa Omody składa się z trzech modeli, o numerach 5, 7 i 9, z cenami od około 120 tys. zł do około 215 tys. zł. Jaecoo też ma w ofercie trzy modele (5,7,8), kosztujące od 105 tys. zł do 225 tys.

Więcej wiadomości na temat Chińskich samochodów można przeczytać w Bizblog Spider's Web:

BAIC i Geely dołączają do wyścigu chińskich marek

Jeśli chodzi o lipcowe, ale też roczne wzrosty, warto zwrócić też uwagę na dwie inne marki BAIC oraz Geely. Ambasadorką pierwszej z nich w Polsce jest utytułowana szpadzistka na wózkach, medalistka paraolimpijska Kinga Dróżdż. Druga wspiera m.in. siatkówkę plażową.

W pierwszych siedmiu miesiącach br. zarejestrowano w Polsce ponad 3,7 tys. aut z logotypem BAIC, o przeszło tysiąc więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Co ciekawe, marka ta ma za sobą też bardzo udany lipiec, kiedy to liczba rejestracji podskoczyła o ponad 50 proc. Zdaniem ekspertów, osiągnięcie tego wyniku ni byłoby możliwe beż tzw. samorejestracji dokonywanych przez dilerów.

Geely też pokazało za lipiec imponujące statystyki (wzrost o 55 proc.), na co według ekspertów Superauto.pl miała wpływ agresywna polityka rabatowa na auta z rocznika 2025. Marka ta, podobnie, jak Chery, rok temu startowała praktycznie od zera, a w tym roku sprzedała już ponad 1000 samochodów.

Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.