Kiedy słyszę o oszczędzaniu, myślę o budowaniu kapitału, emeryturze albo odkładaniu na większy zakup. Tymczasem obraz jest o wiele mniej optymistyczny. Co czwarty Polak nie ma żadnych oszczędności, a co trzeci z tych, którzy je posiadają, musiał w ostatnim roku po nie sięgnąć.

Ogólna sytuacja finansowa Polaków, pozornie zróżnicowana, pozostawia jednak wiele do życzenia. Wielu z nas wskazuje wysokie wydatki na żywność i codzienne utrzymanie jako główną przyczynę skromnych oszczędności lub ich kompletnego braku. Wśród osób, które oszczędzają, ponad połowa robi to regularnie, a co trzeci robi to tylko wtedy, gdy w domowym budżecie pozostaną jakiekolwiek środki. Ponadto 25 proc. Polaków przyznaje, że nie posiada żadnych oszczędności.
Wynika to z badania przeprowadzonego na zlecenie VeloBanku, które pokazało również, że osoby najczęściej oszczędzające zazwyczaj znajdują się w przedziale wiekowym 25-34 lata, a ich odsetek wynosi 62 proc., w porównaniu do osób w wieku powyżej 55 lat, u których ta liczba spada już do 34 proc. Ponadto liczba odkładających pieniądze znacznie rośnie w przypadku osób z miast powyżej 500 tys. mieszkańców oraz wśród osób z wykształceniem wyższym.
To, że co czwarty Polak nie ma żadnych oszczędności, a co trzeci z posiadających musiał w tym roku sięgnąć po odłożone środki, pokazuje, jak płytka wciąż jest nasza poduszka finansowa. Polacy oszczędzają nie po to, by budować majątek, ale żeby przetrwać kolejny szok cenowy lub pomóc swoim dzieciom – mówi Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku.
Co utrudnia oszczędzanie
Dla większości największą barierą w oszczędzaniu są wysokie wydatki na żywność i środki codziennego użytku, tuż za nimi wskazywane przez 44 proc. badanych są wysokie rachunki i opłaty. A trzecią najczęściej wymienianą przeszkodą są wysokie koszty utrzymania domu lub mieszkania, z którymi boryka się 38 proc. Polaków. Są to jedynie najczęściej wymieniane powody, które często idą w parze z innymi, równie skutecznie zabierającymi środki z budżetu, jak koszty leczenia i ochrony zdrowia lub niskie, nieregularne dochody, wskazywane po równo przez 18 proc. respondentów. Co dziesiąty natomiast jako przeszkodę wymienia zobowiązania finansowe, takie jak kredyty czy pożyczki, lub spłatę kredytu hipotecznego.
Ekspert z VeloBanku zauważa, że większość problemów ma charakter związany z kosztami życia, a nie spłatami kredytów. Tłumaczy, że jest to związane ze zmianą presji na domowe budżety, wywołaną przez inflację. Polacy nie myślą o kredycie, ponieważ mają problem w codziennym utrzymaniu, pomimo że stopy ubóstwa pozostają niskie.

Wiele osób otwarcie przyznaje, że ma również braki w umiejętnym zarządzaniu finansami. Wszystkie te czynniki przekładają się na to, jak Polacy zarządzają swoimi oszczędnościami. Niewiele osób może lub wie jak inwestować zgromadzone środki, a aktywnie robi to zaledwie 18 proc. ankietowanych. Wśród preferowanych form odkładania najchętniej wybierane są bezpieczne opcje, zapewniające łatwy dostęp do środków. Najpopularniejszym rozwiązaniem jest konto oszczędnościowe, wybierane przez 65 proc. osób, a za nim jest lokata krótkoterminowa z 38 proc. i gotówka z 29 proc.
Dlaczego nie inwestujemy
Przewaga kont oszczędnościowych i krótkoterminowych lokat nad obligacjami czy IKE to sygnał, że dla większości Polaków priorytetem jest płynność, a nie stopa zwrotu. To zrozumiałe przy stosunkowo niewielkiej poduszce finansowej, ale w dłuższej perspektywie oznacza, że część oszczędności traci realną wartość, a Polakom trudniej budować kapitał na przyszłość, w tym na emeryturę – podkreśla Piotr Arak,
Tylko co piąty respondent korzysta z lokaty długoterminowej, a jeszcze mniej, bo 17 proc., posiada obligacje skarbowe. Jeżeli osoba ma już oszczędności lub je inwestuje, zazwyczaj traktuje je jako zabezpieczenie na przyszłość, na wypadek nieprzewidzianych sytuacji, co wskazuje ponad połowa uczestników badania.
Więcej o oszczędnościach Polaków
Następna grupa robi to z myślą o emeryturze, wskazywanej przez 28 proc., jednak zaledwie 11 proc. aktywnie odkłada pieniądze na indywidualnym koncie emerytalnym, co pokazuje przenikającą niepewność w życiu codziennym. Taka sama liczba osób wskazuje również oszczędności na wakacje i podróże. Co piąta osoba oszczędzająca lub inwestująca gromadzi kapitał z myślą o osiągnięciu niezależności finansowej, a w dalszej kolejności pojawiały się powody takie jak zakup domu, mieszkania, samochodu lub motocykla, a także zabezpieczanie przyszłości dla dzieci.

Ile oszczędności mają Polacy?
14 proc. ankietowanych zgromadziło ponad 100 tys. zł. Częściej są to mężczyźni niż kobiety (19 proc. wobec 10 proc.). Taką kwotę częściej deklarują również osoby po 45. roku życia oraz respondenci z wyższym wykształceniem (20 proc.). Jednocześnie co czwarty Polak (25 proc.) przyznaje, że nie posiada żadnych oszczędności.
W ramach badania zapytano ankietowanych również o to, jaki procent miesięcznych dochodów udaje się im odkładać i inwestować. Największa grupa, 23 proc., deklaruje, że przeznacza na ten cel do 10 proc. swoich wpływów. Niewiele mniej osób, bo 22 proc., odkłada nie więcej niż 5 proc. miesięcznego wynagrodzenia, co w przypadku najniższej krajowej oznacza około 200 zł oszczędności miesięcznie. Z kolei 17 proc. respondentów oszczędza do 20 proc. swoich zarobków. Taką odpowiedź częściej wskazują mężczyźni niż kobiety (22 proc. wobec 13 proc.). Co ósmy badany oznajmia, że co miesiąc odkłada ponad 20 proc. pensji. Najczęściej są to osoby w wieku 55+ (16 proc.) i 25-34 lata (15 proc.), które nie mają dodatkowych kosztów utrzymania, jak dzieci czy kredyt.

W ciągu ostatniego roku 34 proc. osób posiadających oszczędności musiało po nie sięgnąć w związku z sytuacją gospodarczą lub wzrostem kosztów życia. Najczęściej po odłożone środki sięgały osoby w wieku 35-44 lata (46 proc.). Równocześnie 66 proc. ankietowanych deklaruje, że nie naruszyła swojej poduszki finansowej, jednak wiele nie wskazuje także dużych perspektyw na jej rozwijanie.