REKLAMA

Ceny mieszkań na wynajem. Polska o wiele droższa niż Niemcy i Skandynawia

Jeżeli chodzi o ceny mieszkań na wynajem, to utrzymuje się wyraźny podział między tańszą Europą Zachodnią, a droższą Środkową i Wschodnią. Stawki w naszym kraju tylko to potwierdzają.

mieszkania-na-wynajem-w-polsce-stawki-jedne-z-najwyzszych-w-ue
REKLAMA

Zmienia się sytuacja na rynku mieszkań na wynajem. Zgodnie z danymi przedstawionymi w najnowszym raporcie Otodom: we wrześniu 2026 r. oferta mieszkań na wynajem wzrosła o 12 proc. Z kolei stawki za wynajem, przynajmniej w największych miastach Polski, zaczynają się obniżać. Czy to oznacza, że w naszym kraju coraz łatwiej wynająć mieszkanie?

REKLAMA

Niekoniecznie. Zdecydowanie lepiej wykazuje to udział średniego dochodu gospodarstw domowych, jaki potrzebny jest na wynajęcie. Nad tym właśnie pochyla się opracowanie „Mieszkanie dla wszystkich: dostęp do przystępnych cenowo i wysokiej jakości mieszkań dla każdego” od Europejskiej Sieci Obserwacyjnej Rozwoju Terytorialnego i Spójności Terytorialnej (ESPON).

W Polsce, Bułgarii i Rumunii przystępność cenowa wynajmu jest bardzo niska, co może wynikać z marginalnego charakteru rynku najmu w tamtejszych systemach mieszkaniowych - czytamy w tym raporcie.

REKLAMA

Mieszkania na wynajem, czyli Polska na szarym końcu

Jeden z przedstawionych wskaźników wskazuje, ile metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej można wynająć w UE, przeznaczając na ten cel nie więcej niż 40 proc. miesięcznego dochodu. Bardzo dobra sytuacja pod tym względem jest m.in. w Szwecji, gdzie w niektórych regionach za 40 proc. pensji można celować w mieszkania na wynajem o powierzchni nawet do 200 mkw. Bardzo podobie jest w Danii, a także w Belgii, Luksemburgu, Austrii i niektórych landach Niemiec. 

Więcej o mieszkaniach na wynajem przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

REKLAMA

A jak z tymi mieszkaniami na wynajem za mniej niż połowę miesięcznego dochodu jest w Polsce? Niestety, nasz kraj plasuje się zdecydowanie po drugiej stronie tej tabeli. Najwięcej tego typu ofert dotyczy mieszkań o powierzchni od 30 do 50 mkw. Na wschodzie, w województwie lubelskim, jest najgorzej i 40 proc. wynagrodzenia starcza jedynie na wynajęcie mniej niż 30 mkw. Najlepiej za to jest na Dolnym Śląsku, gdzie taki budżet może starczyć nawet na 80 mkw.

Nawet dwa dochody potrzebne do wynajęcia 100 metrów kwadratowych

Drugi z kolei wskaźnik, ujęty w opracowaniu ESPON, dotyczy udziału miesięcznego dochodu, jaki potrzebny jest do wynajęcia mieszkania o powierzchni 100 mkw. I tutaj znowu prym wiedzie Dania, Szwecja oraz Belgia, gdzie potrzeba do tego od 20 do 40 proc. dochodu uzyskiwanego w jednym miesiącu. Nieźle pod tym względem jest też w Norwegii (do 50 proc.), a także w Austrii.

REKLAMA

Regiony obejmujące stolice, takie jak Paryż, Berlin, Lizbona czy Madryt, oraz obszary je otaczające, są często mniej przystępne cenowo w porównaniu z resztą kraju. Ponadto regiony przybrzeżne bywają mniej przystępne cenowo niż te położone w głębi lądu – dotyczy to zwłaszcza Hiszpanii i Francji - czytamy w tej analizie.

REKLAMA

I znowu widać wyraźne zróżnicowanie geograficzne między Europą Zachodnią, Środkową i Wschodnią. W tej konkurencji nasz kraj wyraźnie odstaje od europejskiej czołówki. Są regiony (m.in Dolny Śląsk i Górny Śląsk), gdzie mieszkania na wynajem o powierzchni 100 mkw. kosztują 60–70 proc. miesięcznego dochodu. 

Ale zdecydowanie więcej jest droższych ofert, w których taki wynajem to wydatek od 90 do 100 proc. takiego dochodu. Z taką sytuacją mamy do czynienia w części województwa warmińsko-mazurskiego, czy lubuskiego. Nie brakuje też regionów, w których mieszkania na wynajem o powierzchni 100 mkw. wymagają nawet dwóch takich dochodów miesięcznych. Tak jest chociażby w województwie zachodniopomorskim, pomorskim, a także w lubelskim, czy podkarpackim. 

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA