REKLAMA

Koniec lewych L4. Firmy prześwietlają pracowników specjalną apką

Państwowa Inspekcja Pracy przypomina, że częste L4 może być podstawą do zwolnienia, jeśli dezorganizuje firmę. Ekspert Conperio wskazuje, jak poradzić sobie w dobie nadużyć za pomocą nowoczesnych narzędzi analitycznych, które automatycznie wykrywają podejrzane schematy zwolnień lekarskich.

Koniec z fikcyjnymi L4
REKLAMA

Jak wskazuje Conperio, firma doradcza specjalizująca się w problematyce absencji chorobowych, zdarzają się przypadki pracowników korzystających ze zwolnień lekarskich nawet kilkadziesiąt razy w ciągu roku. W jednej z analizowanych przez firmę sytuacji pracownica była nieobecna w pracy aż 28 razy w ciągu dziewięciu miesięcy.

Przy takiej skali absencji trudno mówić o realnej możliwości planowania pracy czy przewidywalności. Problemem nie jest sama choroba, bo ta może dotknąć każdego z nas, ale sytuacje, w których nieobecności stają się permanentne i wpływają na funkcjonowanie całego zespołu, a nawet przedsiębiorstwa - mówi Mikołaj Zając, ekspert rynku pracy i prezes Conperio.

REKLAMA

L4 nie zawsze chroni przed wypowiedzeniem

Jak przypomina Państwowa Inspekcja Pracy, pracownik korzystający ze zwolnienia lekarskiego jest chroniony, jednak ochrona ta nie ma charakteru bezwzględnego.

L4 i leczenie to święte prawo pracownika, jednak częste nieobecności w pracy mogą stanowić podstawę do wypowiedzenia umowy o pracę - wskazuje Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy.

PIP podkreśla, że dotyczy to przede wszystkim sytuacji, w których absencje są długotrwałe, powtarzające się i nieprzewidywalne, a dodatkowo dezorganizują pracę przedsiębiorstwa, wymuszają zatrudnianie zastępstw lub wykonywanie pracy w godzinach nadliczbowych.

REKLAMA

Jak nieobecności pracowników wpływają na sektor MŚP

W przypadku małych i średnich firm nawet jedna nieprzewidywalna absencja może oznaczać konieczność reorganizacji pracy całego zespołu.

REKLAMA

Eksperci podkreślają jednocześnie, że pojedyncze, a nawet dłuższe zwolnienie lekarskie nie powinno być podstawą do wyciągania pochopnych wniosków. Znacznie większe znaczenie mają powtarzalność, nieprzewidywalność oraz wpływ absencji na organizację pracy i koszty ponoszone przez przedsiębiorstwo.

Stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy pokazuje, że przedsiębiorcy mają prawo reagować, jeśli absencje zaczynają realnie wpływać na organizację pracy. Kluczowe jest jednak to, aby decyzje nie były podejmowane pod wpływem emocji czy pojedynczych zdarzeń, ale na podstawie danych pokazujących dynamikę absencji i jej rzeczywisty wpływ na organizację pracy - podkreśla Mikołaj Zając.

REKLAMA

Więcej wiadomości na temat zwolnień lekarskich można przeczytać w Bizblog Spider's Web:

Aplikacja automatycznie wykryje schematy i ryzyko nadużyć

Coraz więcej firm analizuje wzorce nieobecności i podejmuje decyzje w oparciu o dane, a nie pojedyncze przypadki.

Conperio stworzyło pierwszą tego typu w Polsce aplikację webową Pulpit Absencji, która automatycznie oblicza wskaźniki absencji chorobowej, w tym wskaźnik Bradford, analizuje trendy nieobecności, identyfikuje powtarzające się schematy L4 oraz typuje do kontroli przypadki o podwyższonym ryzyku nadużyć na podstawie autorskiego algorytmu.

REKLAMA

Narzędzie pozwala także porównywać poziom absencji pomiędzy zespołami i działami, wskazując obszary wymagające szczególnej uwagi - zapewnia Mikołaj Zając.

I dodaje, że menedżerowie i działy HR mogą dzięki temu szybciej identyfikować źródła problemów, oceniać skuteczność działań podejmowanych przez kadrę zarządzającą oraz podejmować decyzje w oparciu o konkretne dane, a nie intuicję. Pozwala to szybko wychwytywać sytuacje takie jak choćby 28 zwolnień lekarskich w ciągu 9 miesięcy.

REKLAMA
Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA