REKLAMA

Kasa fiskalna padła na amen. Firma zapytała skarbówkę, czy na pewno musi kupować nową

Czy terminalna awaria kasy fiskalnej oznaczać konieczność kupienia nowej? Skarbówka stwierdziła, że można uniknąć obowiązku korzystania z kasy fiskalnej, ale pod bardzo konkretnymi warunkami. Same wpłaty na konto bankowe nie pozwalają uniknąć kasy, jeśli towar odbierzemy osobiście.

awaria kas fiskalnych

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej rozstrzygnął sprawę spółki ciepłowniczej, która po awarii jedynej kasy fiskalnej chciała uniknąć zakupu nowej. Firma sprzedaje osobom prywatnym żużel popaleniskowy, ale skala tej działalności jest niewielka – rocznie daje zaledwie 5 tys. zł obrotu. Spółka zapytała więc, czy może dalej działać bez kasy na tych samych zasadach.

Była kasa fiskalna, nie ma kasy fiskalnej

Jaki plan miała firma? Chciała wyrejestrować uszkodzone urządzenie i dokumentować sprzedaż fakturami VAT. Płatności miały trafiać wyłącznie na rachunek bankowy, a towar miał być wydawany klientom osobiście albo dostarczany własnym transportem. Spółka uważała, że taki model pozwoli jej korzystać ze zwolnienia z kasy nie tylko ze względu na niski obrót, ale również dzięki płatnościom bezgotówkowym.

Skarbówka w wydanej interpretacji przyznała spółce rację w najważniejszej dla niej kwestii. Nie musi kupować nowej kasy, ponieważ może korzystać ze zwolnienia dla firm, których sprzedaż osobom prywatnym nie przekracza 20 tys. zł rocznie. Organ wskazał też, że żużel popaleniskowy nie jest towarem objętym szczególnym obowiązkiem ewidencjonowania na kasie niezależnie od wysokości sprzedaży.

Więcej o fundacjach rodzinnych podatkowych poczytasz w tych tekstach:

Inaczej fiskus ocenił argument dotyczący samych przelewów. Spółka uznała, że skoro każda wpłata będzie trafiała na konto i będzie można ustalić, czego dotyczyła, to kasa nie będzie potrzebna. Skarbówka wyjaśniła jednak, że takie zwolnienie ma dodatkowy warunek. Chodzi o konieczność sprzedaży w systemie wysyłkowym, czyli dostawę za pośrednictwem poczty lub firmy kurierskiej.

Przekraczasz limit, kupujesz kasę

To ważne, bo spółka nie zamierzała korzystać z takiej formy dostawy. Żużel miał być odbierany bezpośrednio przez klientów na terenie zakładu albo dowożony przez firmę własnym transportem. W ocenie skarbówki nie spełnia to warunku sprzedaży wysyłkowej. Sam przelew, faktura i możliwość przypisania wpłaty do konkretnej transakcji nie wystarczą więc do skorzystania z tego zwolnienia.

Dla spółki decyzja skarbówki to i tak dobra wiadomość. Może wyrejestrować zepsutą kasę i prowadzić sprzedaż żużla bez kupowania kolejnego urządzenia. Podstawą jest jednak wyłącznie zwolnienie związane z limitem obrotów. Firma musi kontrolować sprzedaż na rzecz osób prywatnych, aby nie przekroczyć 20 tys. zł w roku.

A co jeżeli limit zostanie przekroczony? Skarbówka wyjaśniła, że obowiązek rozpoczęcia ewidencjonowania na kasie powstanie po upływie dwóch miesięcy następujących po miesiącu, w którym doszło do przekroczenia progu. Spółka będzie więc musiała w tym czasie kupić i zafiskalizować nowe urządzenie.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.