REKLAMA

Pracuje w Polsce dla firmy z Ukrainy. Myślał, że zagraniczny pracodawca to zagraniczny PIT

Skarbówka wydała interpretację, w której wyjaśniła, czy praca zdalna z Polski na rzecz zagranicznego pracodawcy oznacza konieczność zapłaty pełnego podatku dochodowego w Polsce.

praca zadalna

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej rozpatrzył sprawę obywatela Ukrainy, który od kilku lat pracuje zdalnie z Polski dla ukraińskiego pracodawcy. Mężczyzna nie wiedział, czy w takiej sytuacji musi płacić podatki w Polsce, czy w takiej sytuacji jest obiektem zainteresowania wyłącznie ukraińskiego urzędu skarbowego.

Pracuje w Polsce zdalnie

Mężczyzna od końca 2022 r. nieprzerwanie przebywa w Polsce i pracuje tu zdalnie dla ukraińskiego pracodawcy. Jednocześnie pobiera ukraińską emeryturę lub rentę wojskową, świadczenia socjalne, itp. Do polskiej skarbówki wystąpił o interpretację, bo chciał ustalić, jak polskie przepisy traktują jego sytuację.

To właśnie różne źródła dochodu skłoniły go do wystąpienia o interpretację. Chciał wiedzieć, które z nich powinien rozliczać w Polsce. Jego sytuacja była o tyle nietypowa, że choć mieszka tu z żoną i córką oraz przebywa na stałe w Polsce, zachował w Ukrainie formalne stałe miejsce zamieszkania, rachunki bankowe i ma tam najbliższą rodzinę, w tym matkę.

Skarbówka w wydanej interpretacji uznała, że dla celów podatkowych jego miejscem zamieszkania pozostaje Ukraina. Oznacza to, że w Polsce ma ograniczony obowiązek podatkowy i rozlicza tu tylko dochody osiągane na terytorium Polski. Sam fakt długiego pobytu oraz rodziny w Polsce nie przesądził więc o zmianie jego rezydencji podatkowej. W tym zakresie zastosowano zasady wynikające z polsko-ukraińskiej umowy podatkowej.

O kontrolach skarbówki przeczytacie w tych tekstach

Inaczej potraktowano jednak jego pensję z pracy zdalnej. Mężczyzna wykonuje swoje obowiązki fizycznie z Polski, dlatego przy pobycie przekraczającym 183 dni wynagrodzenie podlega opodatkowaniu w Polsce. Nie zmienia tego fakt, że pracodawca znajduje się w Ukrainie. Mężczyzna musi sam wpłacać w Polsce zaliczki na PIT w trakcie roku i składać roczne zeznanie do 30 kwietnia jak polscy podatnicy.

Tu polskiego podatku nie będzie

Okazało się jednak, że pozostałe świadczenia nie zwiększają jego polskiego podatku. Ukraińska emerytura lub renta wojskowa wraz z rekompensatą opłat komunalnych podlega opodatkowaniu wyłącznie w Ukrainie. Tak samo potraktowano jednorazową pomoc humanitarną otrzymaną od UNHCR. Tych pieniędzy nie trzeba więc wykazywać w polskim zeznaniu rocznym.

Podobnie jest z pieniędzmi uzyskanymi ze sprzedaży nieruchomości położonej w Ukrainie. Fiskus uznał, że dochód z takiej transakcji podlega opodatkowaniu w miejscu, gdzie znajduje się nieruchomość, czyli w Ukrainie. W konsekwencji także tego dochodu mężczyzna nie powinien uwzględniać w polskim zeznaniu podatkowym. Wynika to z zasad zapisanych w polsko-ukraińskiej umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Największym problemem okazał się podatek zapłacony w Ukrainie od wynagrodzenia za pracę wykonywaną w Polsce. Mężczyzna zakładał, że będzie mógł odliczyć go od polskiego podatku. Dyrektor KIS uznał jednak, że nie ma takiej możliwości. Mechanizm unikania podwójnego opodatkowania działa w państwie rezydencji podatkowej.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.