REKLAMA

Nie zapłacą ani podatku, ani kary. Fiskus męczył ich 10 lat, teraz musi przełknąć gorzką pigułkę

Spółka ze Szczecina walczyła ze skarbówką o rozliczenie VAT-u sprzed dziesięciu lat. Spór zaczął się od niekorzystnej decyzji skarbówki, ale sprawa szybko trafiła na drogę sądową. Właśnie zapadło ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie.

e-urząd skarbowy zmiany

Naczelny Sąd Administracyjny stanął po stronie firmy i wydał prawomocny wyrok, który całkowicie kasuje niekorzystną dla niej decyzję skarbówki w sprawie VAT-u. NSA właśnie uchylił zarówno wcześniejsze orzeczenie sądu niższej instancji, jak i postanowienie urzędu celno-skarbowego, przyznając spółce pełne zwycięstwo. Firma dostanie też z powrotem ponad 45 tys. zł, które wydała na koszty sądowe.

Jak rozliczyć VAT?

Cały spór dotyczył tego, gdzie powinny być opodatkowane usługi świadczone w obrocie międzynarodowym. Kluczowym punktem konfliktu firmy ze skarbówką stała się interpretacja polskich i unijnych przepisów o VAT, określających miejsce rozliczenia transakcji za lata 2016–2017. Chodziło jednak nie tylko o podatki.

Spółka rozliczała usługi świadczone na rzecz kontrahenta z zagranicy jako usługi międzynarodowe, co oznaczało, że podatek powinien rozliczyć zagraniczny nabywca w swoim kraju, a nie w Polsce. Fiskus zakwestionował ten model i uznał, że usługi powinny być opodatkowane według polskiej stawki VAT. Z tego powodu urząd nakazał firmie zapłatę zaległego podatku wraz z odsetkami, a także nałożył na nią dotkliwą karę finansową w postaci tak zwanego dodatkowego zobowiązania podatkowego.

Sytuacja firmy przez długi czas wyglądała nieciekawie, bo urzędnicy wygrali przed sądem pierwszej instancji. Kiedy spółka zaskarżyła decyzję celno-skarbową do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie, ten przyznał rację fiskusowi. Spółka nie odpuściła i postanowiła walczyć dalej, wnosząc skargę kasacyjną do NSA.

NSA po stronie firmy

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że naliczone przez skarbówkę zaległości podatkowe oraz nałożona sankcja finansowa były całkowicie bezprawne, a spółka prawidłowo wykazała swoje rozliczenia. NSA przesądził, że to urząd celno-skarbowy wraz z sądem pierwszej instancji błędnie zinterpretowali przepisy dotyczące miejsca świadczenia usług.

Ostateczny wyrok NSA oznacza, że decyzja urzędu skarbowego formalnie przestaje istnieć, a fiskus dostał jasną nauczkę. Urzędnicy nie mogą już wrócić do swoich dawnych argumentów i przy ponownym podejściu do sprawy muszą bezwzględnie podporządkować się wykładni zaprezentowanej przez NSA. Dla spółki oznacza to koniec sporu i odzyskanie pieniędzy.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.