Inflacja właśnie minęła dołek. Jak mocno odbiją teraz ceny?
Sytuacja na rodzimym froncie inflacyjnym zmienia się błyskawicznie. Prognozy dotyczące cen w Polsce formułowane jeszcze dwa tygodnie temu wylądowały w koszu. Najnowsze nie napawają optymizmem.

Zaledwie 2,1 proc., i to nie w miesiąc, a w rok – tak ślimaczyły się w Polsce ceny towarów i usług według najświeższych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Odnoszą się one jednak do sytuacji z lutego 2026 r., więc nie uwzględniają efektów wojny na Bliskim Wschodzie. A te przyczynią się do błyskawicznego wzrostu indeksu cen (ang. Consumer Price Index, CPI).
Można powiedzieć, że dzisiaj opublikowane odczyty inflacyjne (za styczeń i luty) opisują świat, który już nie istnieje – nie owijają w bawełnę eksperci Pekao.
Nowa rzeczywistość, nowe perspektywy
Najpierw mroźna zima, a teraz geopolityczny kocioł na Bliskim Wschodzie odcinają tlen procesom dezinflacyjnym – opisuje sytuację na froncie cenowym Bartosz Sawicki, analityk Exante. – Dynamika CPI prawdopodobnie właśnie mija dołek.
Ekonomiści ING przyznają jednak, że opublikowane w piątek dane mają głównie wartość historyczną. Marzec przyniósł bowiem wyraźną zmianę perspektyw inflacyjnych – z uwagi na wojnę w Iranie.
O ile wcześniej dominowały czynniki dezinflacyjne (hamujący wzrost płac, korzystna sytuacja na rynku żywności, import tanich towarów z Chin, stabilne ceny energii), to zablokowanie cieśniny Ormuz i skokowy wzrost cen ropy naftowej i gazu jest poważnym czynnikiem proinflacyjnym– komentują.
Ryzyka inflacyjne będą rosły
W podobnym tonie wypowiadają się zresztą inni eksperci. To, co ich różni, to przewidywana skala wpływu wojny USA i Izraela z Iranem (i szerzej: sytuacji na Bliskim Wchodzie) na krajowe ceny.
Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, zwraca uwagę, że wojna trwa dopiero dwa tygodnie, a jej skutki – w postaci wzrostu cen ropy naftowej i gazu – zobaczyliśmy (i odczuliśmy) niemal natychmiast.
W marcu inflacja z pewnością przyspieszy, do około 2,3 proc. r/r – szacuje na gorąco po publikacji danych GUS ekonomistka.
Zastrzega jednak, że z każdym kolejnym tygodniem trwania konfliktu będą rosły ryzyka.
Mocniejszego odbicia inflacji w marcu oczekują analitycy ING.
Średnie detaliczne ceny paliw w pierwszej połowie marca były o ok. 15 proc. wyższe od średniej z lutego. W przypadku utrzymania się tej skali podwyżek cen paliw, może to podbić inflację w marcu o ok. 0,8 pkt proc., a główny wskaźnik inflacji może przekroczyć 3 proc. r/r
Efekty drugiej rundy
Według analityków PKO BP to właśnie ceny paliw są największym ryzykiem dla inflacji. Utrzymanie ich wzrostów z pierwszych dwóch tygodni marca oznacza podbicie inflacji CPI o ok. 1 pkt procentowy.
To jednak efekty bezpośrednie. Pojawią się jednak też te nieco bardziej oddalone w czasie, na co zwracają analitycy PKO BP: „Wzrost cen ropy naftowej oddziałuje też na inne kategorie koszyka inflacyjnego generując poważne ryzyko wystąpienia efektów drugiej rundy”. Wskazują przy tym na swoje wcześniejsze analizy, według których przy wzroście cen ropy naftowej o 10 proc. inflacja rośnie łącznie o 0,2-0,4 pkt procentowe.
Czytaj więcej w Bizblogu o inflacji
Wojna, jak przewiduje Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska, przyczyni się najpewniej do powstania zaburzeń w łańcuchach dostaw oraz zwiększenia kosztów transportu, wzmacnianego przez osłabienie kursu złotego.
W konsekwencji, presja na wzrost cen towarów importowanych oraz cen krajowej i zagranicznej turystyki zorganizowanej ulegnie zwiększeniu – dodaje ekonomista.
I wylicza, które czynniki należy brać obecnie pod uwagę przy przewidywaniu przyszłości inflacji w Polsce: nowy scenariusz dla cen surowców energetycznych, osłabienie kursu złotego względem dolara i euro oraz wtórne i opóźnione efekty inflacyjne związane ze wzrostem kosztów produkcji oddziałującym w kierunku przejściowego zwiększenia inflacji bazowej.
Zrewidowana ścieżka inflacji musi również uwzględniać oczekiwaną wyższą dynamikę cen żywności związaną z silnym wzrostem cen gazu ziemnego. Wyższe ceny gazu oddziałują w kierunku wzrostu cen nawozów, który podbije koszty produkcji roślinnej i zwierzęcej – dodaje Jakub Borowski.
O ile wzrosną w Polsce ceny w 2026 roku
Ostateczny wpływ wojny na inflację zależeć będzie od tego, ile potrwa geopolityczna zawierucha oraz jak mocno podrożeje energia. Im dłużej trwał będzie konflikt na Bliskim Wschodzie, tym większy będzie wywierał wpływ na inflację. Zdaniem analityków Pekao, jego skutki podniosą prognozowaną wcześniej ścieżkę inflacji o co najmniej 0,5 pkt proc. – do 2,6 proc. r/r w grudniu 2026 r.

Po zaostrzeniu bliskowschodniego konfliktu przewidywania dotyczące inflacji zrewidowali też inni analitycy.
Sytuacja jest dynamiczna, ale nasza wcześniejsza prognoza średniorocznej inflacji w okolicach 2 proc. jest już nieaktualna – przyznają analitycy ING.
Teraz spodziewają się wzrostu cen konsumpcyjnych w 2026 r. w okolicach 2,5 proc. – z ryzykiem w górę, gdyby konflikt się przedłużał. Jeszcze wyższej średniorocznej inflacji oczekują analitycy PKO BP – ich zdaniem wyniesie 2,8 proc. (wobec 2,2 proc. prognozowanych wcześniej).
Jednak ostateczny rozmiar szoku energetycznego zależy od czasu trwania konfliktu – zastrzegają.



















