REKLAMA

Euro i złoty czekają. O 20.00 może zatrząść rynkami

Drugie posiedzenie Fed pod kierownictwem nowego prezesa może okazać się znacznie ważniejsze od pierwszego. Poprzednio Warsh zaskoczył inwestorów jastrzębimi deklaracjami. Teraz może być zmuszony pokazać, czy rzeczywiście jest gotowy podnieść stopy procentowe, mimo napięć na giełdach i politycznej presji ze strony Donalda Trumpa.

Euro i złoty czekają. O 20.00 może zatrząść rynkami

Rynek nie zakłada, że Rezerwa Federalna zdecyduje się na podwyżkę już podczas środowego posiedzenia. Taki scenariusz nie został jednak całkowicie wykluczony. Inwestorzy są natomiast przekonani, że do zaostrzenia polityki pieniężnej dojdzie we wrześniu.

Pierwsze posiedzenie Fed pod wodzą nowego prezesa przyniosło zaskoczenie jego jastrzębią postawą. Wtedy były to jednak słowa, dziś potencjalnie może dojść do czynów – zauważa dr Przemysław Kwiecień, CFA, główny ekonomista XTB.

Jego zdaniem już drugie posiedzenie będzie testem dla nowego szefa amerykańskiego banku centralnego. Warsh będzie musiał pokazać, czy bardziej obawia się ponownego wzrostu inflacji, czy gwałtownej reakcji rynków finansowych.

Nowy prezes szybko zerwał z łatką „człowieka Trumpa”

Podczas pierwszego posiedzenia Warsh podkreślał, że najważniejszym zadaniem Fed pozostaje przywrócenie stabilności cen. Tym samym odciął się od oczekiwań, że jako kandydat kojarzony z Donaldem Trumpem będzie przede wszystkim naciskał na obniżanie kosztu pieniądza.

Nowy prezes podkreślał przede wszystkim, iż kluczowe jest przywrócenie stabilności cen. Tym samym szybko oderwał z garnituru metkę „człowieka Trumpa”, który przyszedł tylko po to, by przekonywać Komitet do bardziej ekspansywnej polityki pieniężnej – wskazuje Przemysław Kwiecień.

Od poprzedniego posiedzenia Fed opublikowano jeden raport o inflacji. Dane okazały się korzystne i zmniejszyły presję na natychmiastową reakcję banku centralnego. Część członków Federalnego Komitetu do spraw Operacji Otwartego Rynku wcześniej sugerowała, że kolejny niepokojący raport mógłby przesądzić o lipcowej podwyżce.

Kilku przedstawicieli FOMC sugerowało, że kolejny zły raport przypieczętowałby lipcową podwyżkę stóp, tak więc mogli oni nieco odetchnąć – wyjaśnia główny ekonomista XTB.

Inflacja to jednak niejedyny problem. Na poprzednim posiedzeniu ceny ropy znajdowały się już tylko nieznacznie powyżej 70 dolarów za baryłkę i niemal całkowicie wymazały wcześniejszy wzrost wywołany wojną. Obecnie surowiec ponownie mocno podrożał, a przebieg konfliktu nie wskazuje, by ryzyko geopolityczne miało szybko zniknąć.

Wyższe ceny ropy mogą przełożyć się na droższe paliwa, transport i produkcję, a następnie utrudnić dalsze obniżanie inflacji. To argument przemawiający za ostrożną, a nawet bardziej restrykcyjną polityką Fed.

Wyprzedaż w Korei sprawdzi odporność Fed

Sytuację komplikuje napięcie na rynkach finansowych. Jego źródłem jest między innymi silna wyprzedaż na giełdzie w Korei, szczególnie dotkliwa dla producentów półprzewodników i pamięci.

Wcześniej notowania tych firm rosły bardzo szybko dzięki oczekiwaniom związanym z budową centrów danych i popytem na rozwiązania wykorzystywane przez sztuczną inteligencję. Wzrosty były dodatkowo napędzane przez inwestorów indywidualnych, którzy często finansowali zakupy akcji kredytem.

Obecnie mamy najsilniejsze napięcia od marca spowodowane wyprzedażą w Korei, gdzie akcje producentów między innymi pamięci mocno tracą po wcześniejszych gigantycznych wzrostach – mówi Przemysław Kwiecień.

Takie załamania wielokrotnie skłaniały Fed do złagodzenia komunikacji. Bank centralny nie odpowiada wprawdzie za poziom indeksów giełdowych, ale gwałtowna przecena może pogorszyć warunki finansowania gospodarki, zwiększyć niepewność i osłabić aktywność przedsiębiorstw.

Historycznie niejednokrotnie taka rynkowa presja skłaniała Fed do porzucenia jastrzębiego tonu i to będzie ważny test dla Warsha – podkreśla ekonomista XTB.

Nie można jednak jeszcze mówić o powszechnej panice. Amerykański indeks S&P 500 pozostaje około 2 proc. poniżej historycznego rekordu. Problemy są więc na razie skoncentrowane przede wszystkim w części spółek technologicznych i na niektórych rynkach azjatyckich.

Więcej wpisów na temat walut

Donald Trump znów chce niższych stóp

Do napięć gospodarczych i giełdowych dochodzi presja polityczna. Donald Trump początkowo nie sugerował publicznie nowemu prezesowi Fed, jaką decyzję powinien podjąć. Sytuacja zmieniła się wraz ze spadkiem poparcia dla prezydenta i zbliżającymi się wyborami uzupełniającymi.

Trump ponownie zaapelował o niższe stopy procentowe. Kevin Warsh może mieć z tym wezwaniem spory problem. Łagodniejsza decyzja zostałaby bowiem odebrana jako uleganie naciskom Białego Domu.

Taki apel nie ułatwia Warshowi zadania i wręcz może usztywnić jego podejście – ocenia Przemysław Kwiecień.

Nowy prezes może więc chcieć wyraźnie pokazać niezależność banku centralnego. Jastrzębi komunikat albo podtrzymanie gotowości do wrześniowej podwyżki pozwoliłoby mu zdystansować się od politycznych oczekiwań Trumpa.

Złoto broni 4000 dolarów

Decyzja Fed może mieć poważne konsekwencje dla rynku akcji, walut oraz metali szlachetnych. Podwyżka stóp mogłaby pogłębić przecenę producentów półprzewodników, ponieważ wyższy koszt pieniądza mocno uderza w spółki, których wyceny opierają się na oczekiwanych zyskach w przyszłości.

Na sygnał czekają euro wobec dolara oraz nasz złoty, który zawsze podąża śladem europejskiej waluty, a także złoto. Po ostatnich spadkach cena kruszcu utrzymuje się w okolicy ważnego poziomu 4000 dolarów za uncję, ale nie potrafi rozpocząć mocniejszego odbicia.

Szczególnie złoto po spadkach skutecznie broni poziomu 4000 dolarów za uncję, jednocześnie nie będąc w stanie wygenerować odbicia – wskazuje główny ekonomista XTB.

Jastrzębi Fed i perspektywa wyższych stóp zwykle wspierają dolara, a jednocześnie mogą ciążyć złotu, które nie przynosi odsetek. Łagodniejsza wypowiedź Warsha mogłaby natomiast osłabić amerykańską walutę i pomóc notowaniom kruszcu.

Rynek wciąż przypisuje stosunkowo niewielkie prawdopodobieństwo podwyżce stóp już na tym posiedzeniu, ale w pełni wycenia taki ruch we wrześniu. Sama decyzja zostanie ogłoszona o godz. 20.00 polskiego czasu, a pół godziny później rozpocznie się konferencja prezesa Fed.

Dodatkowe emocje mogą przynieść wyniki finansowe amerykańskich gigantów. Po zakończeniu sesji na Wall Street raporty mają opublikować między innymi Microsoft i Meta.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.