Rośnie jak na drożdżach lista polskich miast, które decydują się na zakaz sprzedaży alkoholu nocą. Na taki legislacyjny krok zdecydowało się już ok. 180 gmin w całym kraju. Dołączyło do nich Opole, a za chwilę też Kielce.

Fala sprzeciwu wobec sprzedaży alkoholu nocą, co ma spory wpływ na poziom bezpieczeństwa w danym mieście, zaczęła wzbierać w połowie 2023 r. w Krakowie. Obecnie już coraz więcej samorządowców bierze nocne procenty na krótką smycz, dzięki czemu cierpi turystyka alkoholowa i poprawia się komfort życia, zwłaszcza w sąsiedztwie sklepów całodobowych. W ostatnich tygodniach 2025 r. na taki krok zdecydowały się Katowice, a w 2026 r. po godz. 22 alkoholu nie kupimy też już w Opolu. Przynamniej ma być z tym o wiele trudniej niż dotychczas.
To rozwiązanie kompromisowe, bo alkohol dalej będzie dostępny, ale w mniejszej liczbie miejsc. Z ponad tysiąca punktów sprzedaży liczba ta zmniejszy się do około czterystu - wylicza Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.
Alkohol i nocna sprzedaż: pół kroku Opola
Opole zdecydowało się na rozwiązanie połowiczne. Owszem, od godz. 22 systemy kasowe w sklepach detalicznych oraz na stacjach paliw blokują już sprzedaż alkoholu. Ale nie dotyczy to punktów gastronomicznych, takich jak restauracje, czy kluby, gdzie nadal można nocą nabyć bez problemu alkoholowe procenty. Władze Opola przekonują, że tak zdecydowali mieszkańcy, w trakcie zorganizowanych jesienią konsultacji społecznych, w których wzięło udział ponad 3,2 tys. opolan.
Więcej o alkoholu przeczytasz w Bizblog:
Ale nie wszyscy w Opolu uważają taki niepełny zakaz dla nocnej sprzedaży alkoholu za dobre rozwiązanie. Radny niezrzeszony Edward Odelga twierdzi, że takie regulacje niewiele zmienią poza wprowadzeniem dodatkowego chaosu u przedsiębiorców.
Problem alkoholowy nie rozwiązuje się zakazami - przekonuje.
W antyalkoholowej kolejce czekają już Kielce
Można się spodziewać, że w kolejnych miesiącach 2026 r. lista miast, które wprowadzają zakaz dla nocnej sprzedaży alkoholu dalej będzie się powiększać. Ale też coraz częściej mamy do czynienia z połowicznymi restrykcjami. Na przykład w Kielcach taki zakaz będzie obowiązywał od 1 marca br., ale będzie dotyczyć wszystkich punktów handlowych, z wyłączeniem lokali gastronomicznych.
Będziemy ściśle współpracować ze służbami oraz innymi instytucjami, żeby zbierać dane o liczbie nocnych interwencji w związku ze spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych czy z zakłócaniem porządku przez osoby nietrzeźwe. Mam nadzieję, że pierwsze rezultaty tego rozwiązania zobaczymy możliwie szybko, a po pierwszym roku obowiązywania ograniczenia sprzedaży alkoholu będziemy mogli je rzetelnie podsumować - przekonywała przy okazji przyjęcia takich przepisów prawa Agata Wojda, prezydent Kielc.







































