2 sierpnia w Unii Europejskiej wchodzą w życie kolejne przepisy AI Act. Dla firm oznacza to nowe obowiązki, a dla tych wykorzystujących sztuczną inteligencję w rekrutacji – początek końca swobodnego korzystania z takich narzędzi.

Unia Europejska zdecydowała, że sztuczna inteligencja ma być pod większym nadzorem. Od 2 sierpnia zaczynają obowiązywać kolejne przepisy AI Act. Tego samego miesiąca zacznie działać także polski system nadzoru nad sztuczną inteligencją.
Co to oznacza dla pracodawców? Wykorzystywanie AI w procesach HR będzie coraz dokładniej kontrolowane. Największe zmiany dotyczą rekrutacji.
Według raportu Metomic z 2025 r. aż 68 proc. firm odnotowało incydenty związane z udostępnianiem wrażliwych danych narzędziom AI. Z kolei analizy cytowane przez hcamag.com wskazują, że dane HR pojawiały się w 82 proc. badanych wycieków. To właśnie dlatego narzędzia wykorzystywane do analizy CV, filtrowania aplikacji czy oceny kandydatów Komisja Europejska zalicza do systemów wysokiego ryzyka.
Pięć najważniejszych zmian w rekrutacji
Pełne przepisy zaczną obowiązywać dopiero 2 grudnia 2027 r., ale firmy już teraz powinny przygotować procedury i zweryfikować wykorzystywane narzędzia AI. Choć nadal będą mogły wykorzystywać AI do rekrutacji, to:
- AI będzie mogła wspierać rekrutera, ale nie zastępować jego decyzji,
- każdą decyzję podjętą z udziałem AI będzie można wyjaśnić,
- pracodawca będzie musiał zapewnić nadzór człowieka nad działaniem systemu,
- większe znaczenie zyskają jakość danych i cyberbezpieczeństwo,
- pracownicy oraz kandydaci będą musieli zostać poinformowani, jeśli w procesie wykorzystywany jest system wysokiego ryzyka.
Koniec odrzucania CV przez AI
Jak pisał Bartek Krzyżaniak w Bizblog Spider's Web, naukowcy dowiedli, że sztuczna inteligencja niesamowicie miesza w obszarze HR. AI potrafi odrzucać CV napisane przez człowieka, a najwyżej oceniać te wygenerowane przez inne modele sztucznej inteligencji.
Nowe przepisy mają ograniczyć sytuacje, w których kandydat nie wie, dlaczego został odrzucony. AI Act zakłada, że decyzje wspierane przez sztuczną inteligencję muszą być bardziej przejrzyste, a człowiek zachowuje nad nimi kontrolę.
Dobrze zaprojektowany proces powinien wykorzystywać sztuczną inteligencję do wsparcia analizy, ale jednocześnie pozostawiać przestrzeń na ocenę kontekstu, niuansów i czynników, których system nie jest w stanie właściwie odczytać - podkreśla Zuzanna Spaltenstein-Kotas, ekspertka ds. ochrony danych osobowych i compliance, Gi Group Holding.
Nie tylko rekrutacja
Od 2 sierpnia zaczynają obowiązywać również przepisy nakazujące oznaczanie treści wygenerowanych przez AI, w tym deepfake'ów. Rusza także krajowy system nadzoru nad sztuczną inteligencją. Nowa Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji będzie mogła rozpatrywać skargi na działanie systemów AI, także wtedy, gdy algorytm podejmie błędną lub dyskryminującą decyzję.
Za naruszenie przepisów AI Act grożą kary do 15 mln euro lub 3 proc. światowego rocznego obrotu przedsiębiorstwa.
Czytaj więcej o AI w Bizblog Spider's Web
Przygodę z mediami zaczynała jako reporterka i dziennikarka w Akademickim Radiu Kampus, w którym współtworzyła m.in. program Odkrywcy_PL. Dekadę spędziła w Wirtualnej Polsce, jako kierownik serwisów regionalnych oraz wydawca Money.pl i Finanse.wp.pl. Do Bizbloga przyszła z „Forbes” i „Forbes Women”. Pisze o rynku pracy i karierach kobiet w biznesie.