Zaskoczenie w danych z Polski. Pojawił się promyk nadziei
Indeks PMI wzrósł powyżej oczekiwań ekspertów. Choć rodzimy przemysł od 17 miesięcy się kurczy, we wrześniu pojawiły się oznaki świadczące o tym, że robi to coraz wolniej.

Najnowsze badania PMI S&P Global świadczą o tym, że we wrześniu warunki biznesowe w polskim sektorze wytwórczym znów się pogorszyły – i to już 17. raz z rzędu. Pozytywne jest jednak to, że spadki kilku kluczowych wskaźników, na co zwracają uwagę autorzy badania, wyhamowały (komentarz Trevora Balchina z S&P Global zamieszczamy niżej).
Sytuacja się poprawia
Tempa spadków produkcji, nowych zamówień i zatrudnienia spowolniły, a prognozy na nadchodzący rok uległy poprawie – czytamy w opublikowanym w czwartek raporcie S&P Global.
Sam indeks PMI dla polskiego przemysłu wyniósł we wrześniu 49 pkt. I choć wciąż znajduje się poniżej progu 50 pkt – czyli granicy oddzielającej ożywienie w sektorze od spowolnienia – to wynik okazał się lepszy zarówno od odnotowanego miesiąc wcześniej, jak i od przewidywań ekspertów.

To poziom nadal poniżej 50 pkt (utrzymujący się od maja 2025 r.), a więc wciąż wskazuje na kurczenie się polskiego przemysłu, niemniej jednak sytuacja poprawia się – przyznaje Monika Kurtek, główna ekonomistka, dyrektor biura analiz ekonomicznych Banku Pocztowego.
Jej zdaniem tym, co może martwić, w świetle najnowszych wyników, są presje kosztowe. Choć we wrześniu złagodniały, wciąż pozostają na wysokim poziomie.
Jeśli chodzi o ceny, wrześniowe wyniki badań zasygnalizowały spowolnienie tempa inflacji kosztów produkcji czwarty raz w ciągu pięciu miesięcy – czytamy w raporcie S&P.
Jego autorzy zwracają jednak uwagę, że presja kosztowa utrzymała się powyżej długookresowej średniej, a najnowszy wzrost związany był z wyższymi cenami surowców, energii, paliw i transportu – w związku z zakłóceniami geopolitycznymi.
Taka sytuacja odbija się na cenach wyrobów gotowych, które we wrześniu wzrosły w przyspieszonym tempie. Przyspieszenie cen widać też we wskaźniku CPI. Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego inflacja konsumencka osiągnęła we wrześniu poziom 4 proc. r/r – znacznie powyżej celu inflacyjnego NBP (prognozy analityków wskazują, że nie należy się spodziewać jej szybkiego spadku).
Optymistyczna bryza
Na tle długookresowego trendu obserwowanego w badaniu S&P Global nastroje w polskim przemyśle pozostawały we wrześniu słabe. Jednak ogólny optymizm biznesowy, na co zwracają uwagę autorzy, odnotował najwyższy poziom od maja – dzięki oczekiwanej poprawie popytu, planom ekspansji firm oraz wprowadzeniu na rynek nowych produktów.
Z wrześniowego odczytu wskaźnika nastrojów w przemyśle powiewa optymizmem – przyznaje Monika Kurtek.
Jej zdaniem choć perspektywy w polskim przemyśle się poprawiają, sytuacja – w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie – pozostaje bardzo niepewna.
Badanie wskazuje, że polski przemysł – i ogólnie polska gospodarka – radzą sobie w tych trudnych warunkach całkiem nieźle – zauważa ekonomistka Banku Pocztowego.
Według niej jest to kolejny sygnał dla Rady Polityki Pieniężnej, że obecnie nie musi się martwić o wzrost PKB. Głównym jej zmartwieniem pozostaje bowiem inflacja.
Uwzględniając prognozy wskazujące na kolejnych kilka miesięcy ze wskaźnikiem CPI przekraczającym 4,0 proc. r/r, w listopadzie RPP może zdecydować się na podwyżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych – twierdzi Monika Kurtek.
Firmy przygotowują się do zwiększenia produkcji
We wrześniu główny Wskaźnik PMI pozostał poniżej neutralnego progu 50,0, kontynuując obecny okres spadku w przemyśle, który rozpoczął się w maju 2025. Należy jednak zauważyć, że kilka kluczowych indeksów przesunęło się w odpowiednim kierunku – produkcja, nowe zamówienia oraz zatrudnienie spadały wolniej niż w sierpniu.
Choć we wrześniu zaległości w realizacji zamówień zmniejszyły się, a zapasy wyrobów gotowych wzrosły, tempo spadku zaległości i wzrostu zapasów było wolniejsze, co wskazywało na ponowne narastanie presji na moce produkcyjne. Prognozy na najbliższe 12 miesięcy były najlepsze od maja, a zapasy materiałów wzrosły dwa miesiące z rzędu po raz pierwszy od 2022 r., co sugeruje, że firmy przygotowują się do zwiększenia produkcji pod koniec roku.
Tempo inflacji kosztów produkcji, choć złagodniało we wrześniu czwarty raz w ciągu pięciu miesięcy, było wciąż silne. Tymczasem tempo wzrostu cen wyrobów gotowych nieco przyspieszyło od sierpnia, lecz pozostało poniżej trendu zwyżkowego obserwowanego od marca.
Trevor Balchin
dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence
Więcej wpisów o sytuacji w przemyśle
Pierwsze teksty o gospodarce i biznesie publikował w latach 90. w „Pulsie Biznesu”. Pracował w „Życiu” i „Życiu Warszawy”, a po powrocie do „PB” został redaktorem prowadzącym. Współtworzył i kierował miesięcznikiem „EduFakty” oraz dwumiesięcznikiem „Uczę Nowocześnie”, organizował konferencje i wykładał. W 2017 r. pracował w redakcjach ekonomicznych WP, rok później trafił do „Forbesa”. Absolwent dziennikarstwa UW oraz studiów podyplomowych z polityki pieniężnej i bankowości centralnej (INE PAN, NBP).