Polskie górnictwo gwałtownie się kurczy. Coraz mniej etatów, zapasy węgla najniższe od lat
Dane z polskiego górnictwa węgla kamiennego są jednoznaczne. Kiepsko jest z wydobyciem i sprzedażą węgla. Kurczą się zapasy czarnego złota przy kopalniach, a w dodatku w rekordowym tempie ubywa miejsc pracy.

Nie wygląda to dobrze. Nie dość, że produkcja i sprzedaż węgla cały czas szurają po dnie, to w dodatku w zastraszającym tempie kurczą się zapasy przy kopalniach. Jakby tego było jeszcze za mało, to w niespotykanej dotąd skali znikają kolejne miejsca pracy w polskim górnictwie węgla kamiennego. Do takich wniosków można dojść po lekturze najnowszego Przeglądu Węglowego za maj 2026 r. od Fundacji Instrat.
W maju w Polsce wprowadzono 14,4 TWh do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Podstawowym źródłem energii elektrycznej były elektrownie na węgiel kamienny (4,3 TWh i 30 proc. udziału). Razem z tymi opalanymi na węgiel brunatny, przyczyniły się do produkcji ponad 7 TWh energii elektrycznej, co stanowiło niemal połowę miksu - czytamy w tym opracowaniu.
Najlepszy wynik fotowoltaiki w historii
Źródła emisyjne odpowiadały za 2/3 majowego prądu, do czego, poza jednostkami węglowymi, przyczyniły się elektrownie gazowe (1,5 TWh) oraz te spalające biomasę (0,76 TWh). Z kolei instalacje fotowoltaiczne mają za sobą kolejny rekord. Wprowadziły one do systemu ponad 3 TWh energii, co jest najwyższym wynikiem w historii (21 proc. udziału w miksie). Turbiny wiatrowe zaś wyprodukowały dwa razy mniej prądu (11 proc. udziału).
Więcej o węglu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
W maju moce wiatrowe na lądzie przekroczyły 11 GW. Od początku tego roku przyrosło prawie tyle nowych turbin, co przez cały ubiegły rok - czytamy w majowym Przeglądzie Węglowym.
Zwiększają się jednocześnie nasze zdolności magazynowania energii. Jak zwracają uwagę analitycy z Fundacji Instrat: raportowane do Agencji Rynku Energii moce bateryjnych magazynów energii (BESS) przekroczyły już 1 GW.
Mało węgla i mało górników
Chociaż węgiel dalej rządzi w polskim miksie energetycznym, to dane dotyczące produkcji i sprzedaży wcale optymistyczne nie są. Tegoroczny maj okazał się kolejnym miesiącem, w którym obie wartości były poniżej 4 mln t. Wydobycie wyniosło 3,61 mln t, a sprzedaż 3,45 mln t.
Dla porównania jeszcze 10 lat temu, w maju 2016 r., produkcja węgla była na poziomie 5,46 mln t, a sprzedaż 5,41 mln t. W pierwszym przypadku to spadek o ok. 34 proc., a w drugim o ok. 36 proc. Maj 2026 r. był też kolejnym miesiącem, w którym zmniejszyły się zapasy węgla przy kopalniach, które były na poziomie 2,69 mln t.
Zapasy węgla przy kopalniach spadły o ponad pół miliona ton i wynoszą najmniej od 3 lat - zaznacza Przegląd Węglowy.
Bardzo wyraźnie zmniejsza się również zatrudnienie w polskim górnictwie węgla kamiennego. W maju br. osiągnęło poziom 67427 etatów. Tym samym w jeden miesiąc ubyło 1772 miejsc pracy, co było największym spadkiem od 2008 r. Licząc z kolei rok do roku zatrudnienie spadło o 5226 osób, czyli najwięcej od 2017 r.
Wpływ na to mają w pierwszej kolejności osłony socjalne: urlopy górnicze pozwalające do pięciu lat na pobieranie 80 proc. wcześniejszego wynagrodzenia oraz odprawy pieniężne w wysokości 170 tys. zł, od których nie trzeba odprowadzać podatku. Tylko w Polskiej Grupie Górniczej do końca czerwca 2026 r. na urlopy przeszło 1754 pracowników, a odprawy pobrało 706 osób.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.