Prawie 2 mln zł kary nałożył UOKiK na operatora telekomunikacyjnego Inea. Firma pobierała absurdalnie wysokie opłaty za wcześniejsze zerwanie umowy i bez zgody doliczała płatny antywirus. Oprócz nałożenia kary urząd nakazał Inei zwrot nienależnie pobranych pieniędzy klientom.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na wielkopolskiego operatora telekomunikacyjnego Inea karę 1,88 mln zł. UOKiK uznał, że firma naruszała interesy klientów na dwa sposoby: żądała zawyżonych opłat przy wcześniejszym rozwiązaniu umów i doliczała płatną usługę antywirusową Inea Safe bez ich wyraźnej zgody. Operator ma też zwrócić klientom nienależnie pobrane pieniądze.
Co Inea robiła źle?
Pierwsza sprawa dotyczyła klientów, którzy chcieli zakończyć umowę na czas określony, na przykład po przeprowadzce. Inea naliczała wtedy opłaty mające odpowiadać wcześniej udzielonym rabatom. UOKiK zakwestionował sposób ich wyliczania, bo firma opierała je na wysokich cenach z cennika podstawowego. W efekcie żądana kwota mogła być znacznie wyższa niż rzeczywisty abonament pozostały do końca umowy.
Chodzi o całkiem duże pieniądze. UOKiK wskazuje, że w jednym z przypadków opłata za wcześniejsze zakończenie umowy wyniosła ponad 8 tys. zł, podczas gdy suma abonamentów, które pozostały do zapłaty do końca kontraktu, wynosiła około 2,3 tys. zł. W praktyce klientowi bardziej opłacało się nadal płacić za usługę, z której nie mógł korzystać, niż rozwiązać umowę. UOKiK uznał taki mechanizm za naruszający interesy konsumentów.
Urząd zwrócił też uwagę na zmianę przepisów. Od listopada 2024 r. Prawo komunikacji elektronicznej ogranicza wysokość odszkodowania, którego operator może żądać po wcześniejszym zakończeniu umowy. Kwota nie może przekroczyć sumy abonamentów pozostałych do końca kontraktu.
Drugie naruszenie dotyczyło usługi antywirusowej Inea Safe. Według ustaleń UOKiK-u była ona automatycznie aktywowana przy zawieraniu umowy, choć klient nie wyrażał na to wyraźnej zgody. W pierwszym miesiącu kosztowała 1 grosz, ale od kolejnego miesiąca opłata wynosiła 9,90 zł. Urząd ustalił także, że usługa bywała włączana nawet wtedy, gdy konsument zgłaszał sprzeciw.
Bonus nie może być obowiązkowy
Jak wynika z ustaleń postępowania, konsultanci tłumaczyli klientom aktywację koniecznością przetestowania „promocji”. Mieli też informować, że z usługi można zrezygnować dopiero po siedmiu dniach. Prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny podkreśla, że płatnej opcji nie można narzucać pod pozorem darmowego bonusu ani przedstawiać jej jako obowiązkowego elementu oferty.
Zasada transparentności i prawo konsumenta do decyzji o tym z jakich usług korzysta, to fundamenty uczciwego rynku. Niedopuszczalna jest praktyka, w której handlowcy i konsultanci telekomunikacyjni bez wyraźnej zgody konsumenta dopisują do umów dodatkowe, płatne usługi. Nie wystarczy tłumaczenie, że jest to obligatoryjny element oferty lub początkowo darmowy bonus na próbę – mówi prezes UOKiK-u.
Decyzja ta oznacza dla poszkodowanych klientów przede wszystkim możliwość odzyskania pieniędzy. Inea ma ponownie i pozytywnie rozpatrzyć reklamacje dotyczące Inea Safe oraz zwrócić środki osobom obciążonym zakwestionowanymi opłatami za wcześniejsze zakończenie umów. Operator ma też o tym poinformować klientów bezpośrednio.
Informacja o decyzji ma zostać opublikowana także na stronie internetowej firmy i w mediach społecznościowych. Byli abonenci, z którymi operator nie ma już aktualnego kontaktu, będą mogli sprawdzić komunikaty i ubiegać się o zwrot. Sama decyzja nie jest jeszcze prawomocna, czyli Inea może odwołać się do sądu.
FAQ: UOKiK ukarał Ineę
1. Jaką karę dostała Inea od UOKiK-u?
1,88 mln zł od UOKiK.
2. Za co UOKiK ukarał operatora Inea?
Za zawyżone opłaty przy wcześniejszym rozwiązaniu umów oraz doliczanie płatnej usługi Inea Safe bez wyraźnej zgody klientów.
3. Ile wyniosła najwyższa opłata Inei wskazana przez UOKiK?
W jednym przypadku ponad 8 tys. zł, podczas gdy pozostałe abonamenty do końca umowy wynosiły około 2,3 tys. zł.
4. Ile kosztował Inea Safe?
Pierwszy miesiąc kosztował 1 grosz, a później usługa kosztowała 9,90 zł miesięcznie.
5. Co Inea ma zrobić z pieniędzmi klientów?
Operator ma zwrócić środki osobom obciążonym zakwestionowanymi opłatami i ponownie rozpatrzyć reklamacje dotyczące Inea Safe.
6. Czy decyzja UOKiK ws. Inei jest prawomocna?
Nie. Inea może odwołać się do sądu.
7. Co zmieniło się w przepisach dotyczących wcześniejszego zerwania umowy?
Od listopada 2024 r. odszkodowanie operatora nie może przekroczyć sumy abonamentów pozostałych do końca kontraktu.
Czytaj więcej o aptekach
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.