Upalny maj był rozgrzewką. Za chwilę do pieca dołoży El Niño
Globalne ocieplenie przyspiesza, czy nam się to podoba, czy nie. Najnowsze dane za tegoroczny maj i prognozy dotyczące wakacji, a także najbliżej zimy, nie pozostawiają żadnych złudzeń.

Pamiętacie, jak upały zaczęły nękać zwłaszcza zachodnią Europę już w maju tego roku? Teraz okazuje się, że piąty miesiąc roku był drugim najcieplejszym w historii pomiarów, zaraz po maju 2024 r. W maju 2026 r. globalna temperatura powierzchni była wyższa od średniej z XX wieku o 1,07 st. C. Co znamienne dla obecnych zmian klimatu: wszystkie 10 najcieplejszych majów w rejestrach z lat 1850–2026 przypada na okres od 2016 r. Tegoroczny maj był także 50. z rzędu majem w którym globalna temperatura przekroczyła średnią z XX wieku. Ostatni poniżej tej średniej miał miejsce w 1976 r.
W maju 2026 r. temperatury powyżej średniej objęły większość powierzchni lądów i oceanów na świecie - stawiają sprawę jasno amerykańskie Narodowe Centrum Informacji o Środowisku (NCEI).
Zmiany klimatu dadzą się we znaki też w kolejnych miesiącach
W maju 2026 r., jak podaje NCEI, znaczne odchylenia temperatury o co najmniej +2,0 st. C zaobserwowano w częściach Arktyki, na dużej części Antarktydy, w centralnej Kanadzie i północno-zachodnich Stanach Zjednoczonych, w zachodniej Rosji, na dużej części zachodniej Azji oraz w częściach północnego Pacyfiku. Regionalnie, kilka kontynentów również odnotowało najcieplejsze majowe miesiące w historii pomiarów.
Afryka miała czwarty najcieplejszy maj, Azja piąty najcieplejszy, Europa dziewiąty najcieplejszy, a Ameryka Północna dziesiąty najcieplejszy maj - wylicza NCEI.
Zmiany klimatu i globalne ocieplenie przyspieszają. Okazuje się, że średnia temperatura powierzchni Ziemi w okresie marzec-maj 2026 r. była trzecią najwyższą w 177-letnich pomiarach amerykańskiej, federalnej instytucji naukowej i badawczej NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration).
W tym trzymiesięcznym okresie półkula północna doświadczyła piątej najcieplejszej wiosny meteorologicznej, a półkula południowa ex aequo z 2024 r. była najcieplejszą jesienią meteorologiczną - twierdzi NCEI.
El Niño tylko odkręci atmosferę
Ale zmiany klimatu i coraz wyższe temperatury mają nam się jeszcze w następnych miesiącach mocno dać we znaki. Tym samym rośnie prawdopodobieństwo, że obecny rok znajdzie się w gronie pięciu najcieplejszych lat w historii pomiarów. Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) nie ma dobrych wiadomości. Bo prognozowane są wyższe niż zwyklej temperatury niekiedy nawet rekordy temperatur na większości globu w nadchodzących miesiącach.
Więcej o zmianach klimatu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
Prognozuje się, że powszechne odchylenia w prawdopodobieństwie temperatur powyżej normy obejmą średnie i niskie szerokości geograficzne półkuli północnej - ostrzega WMO.
Na tym zmiany klimatu mają nie poprzestać. W Polsce, oprócz upalnego lata, szykuje się też łagodniejsza, cieplejsza i mniej śnieżną zima. Wszystko przez rekordowe ciepłe El Niño na Pacyfiku. To naturalne, okresowe zjawisko atmosferyczne, które polega na ponadprzeciętnych temperaturach wód w środkowej i wschodniej strefie równikowej Pacyfiku. Przez to do rekordowych temperatur mogą dołączyć też intensywne opady i burze.



















