KNF prosi firmy płatnicze, by nie łupiły uchodźców z Ukrainy kosztami przeliczenia hrywny
Obywatele Ukrainy uciekający przed wywołaną przez Rosję wojną spotykają się w Polsce z niezwykłą życzliwością, ale niezbyt miłą niespodzianką są często absurdalnie wysokie koszty obsługi ich kart płatniczych. Choć jako obywatele Ukrainy nie są objęci unijną ochroną przed zawyżonymi opłatami za usługi przeliczania walut, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego apeluje do firm płatniczych działających w Polsce, by zrezygnowały z wysokich opłat.
Kantory nie chcą kupować hrywien. Polskie banki mają pomysł, jak pomóc Ukraińcom
Temat hrywien stał się jednym z bardziej palących problemów związanych z imigracją Ukraińców do Polski. Uchodźcy po przyjeździe nad Wisłę mogą tylko bezradnie rozkładać ręce – kantory nie chcą wymieniać ich waluty na złotówki – na tablicach z cenami skupu widnieje zwykle przygnębiające zero. Banki obiecują jednak, że rozwiązanie pojawi się w ciągu kilku tygodni.
Polacy dalej panikują. Teraz rzucili się na kantory. Kupują euro, dolary, franki, funty. Byle pozbyć się złotówek
Pracownicy kantorów są zgodni – takich tłumów dawno nie widzieli. Polacy spanikowali i próbują pozbyć się złotówek za wszelką cenę. Ale nie wszyscy, bo część widząc rosnące w szalonym tempie kursy euro czy dolara uznała, że to idealny moment, by zrealizować zyski.
Ruble to już bezwartościowe śmieci. Zobaczcie, co się dzieje w polskich kantorach
Zero złotych, zero groszy – taka jest dzisiaj faktyczna wartość rubla. W części polskich kantorów dokładnie taka kwota widnieje na tablicach elektronicznych, na których wyświetlają się aktualne kursy walut. Rubel stał się oficjalnie kawałkiem bezwartościowego papieru.