Rząd szykuje ban dla młodzieży. Cieszcie się, że nie mieszkacie w Wielkiej Brytanii
Ministerstwo Zdrowia szykuje ustawę zakazującą sprzedaży w Polsce jednorazowych e-papierosów, a pomysł ten ma mieć pełne poparcie premiera Donalda Tuska. Takie informacje w środę przedstawiła minister zdrowia Izabela Leszczyna. Wprowadzenie takiego zakazu nie jest jednak prostą sprawą, ponieważ na taką ingerencję w rynek musi zgodzić się Komisja Europejska. Oglądać się na Brukselę nie musi za to rząd Wielkiej Brytanii, który szykuje całkowity zakaz sprzedaży papierosów od rocznika 2009.
Idą na wojnę z palaczami. W marketach już nie kupisz papierosów
Belgia idzie w ślady innych europejskich krajów, które stawiają sobie ambitne antynikotynowe cele. W przyszłym roku papierosy znikną z supermarketów, nie będą także sprzedawane na festiwalach. Ograniczenia wprowadzone zostaną również w mniejszych belgijskich sklepach.
Chcą ograniczyć uprawy tytoniu na całym świecie. Polska miałaby na tym ucierpieć najbardziej
W trakcie trwającego 10. szczytu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) padają propozycje, które mrożą krew w żyłach polskich plantatorów. Mówi się m.in. o zakazie stosowania filtrów w papierosach i o konieczności ograniczenia wszędzie upraw tytoniu. Z kolei pomysł, żeby podgrzewacze tytoniu i e-papierosy traktować na równie z samymi papierosami, spotkał się krytyką międzynarodowych środowisk medycznych.
Polska liderem walki z szarą strefą tytoniową. Kto wiedzie prym na czarnym rynku?
Już średnio co dwunasty papieros w Europie pochodzi z nielegalnych źródeł. W ubiegłym roku w Unii Europejskiej wypalono 35,8 mld sztuk papierosów z czarnego rynku, co przełożyło się na miliardowe straty wpływów do budżetu Wspólnoty Europejskiej. Według raportu KPMG w 2022 r. Polska została liderem w walce z szarą strefą tytoniową. Wynik robi wrażenie, bo jest blisko dwukrotnie niższy niż unijna średnia, gdzie rynek nielegalnych papierosów wynosi 8,2 proc. Jak wskazują badania, rekordy szarej strefy notuje się we Francji, tam średnio co trzeci papieros pochodzi z czarnego rynku.
Akcyza na wyroby tytoniowe ma wspomóc obronność Ukrainy. Kijów bierze na celownik oligarchów i nielegalne fabryki
Ukraina musi mieć pieniądze na dalszą obronę przed Rosją i nie stać jej na większe dziury w budżecie. Wręcz przeciwnie, trzeba zaplanować wzrost dochodów. I tutaj w pas kłania się podatek akcyzowy za wyroby tytoniowe. Jak donosi dziennik Ekonomiczna Prawda, szacuje się, że utracone wpływy z tego tytułu warte są co najmniej 1 mld dol., jak nie więcej. I Kijów bardzo nie chce dalej tracić takich pieniędzy. Dlatego zapowiadana jest ofensywa legislacyjna, która ma to szybko zmienić.