Cyrk z nową minister finansów. Jeszcze nie odebrała nominacji, a skarbówka już strajkuje
To już oficjalne: we wtorek o godz. 15.00 poznamy nazwisko nowego ministra finansów – poinformowała Kancelaria Prezydenta. Z medialnych przecieków wynika, że będzie to Magdalena Rzeczkowska, szefowa Krajowej Administracji Skarbowej. Tak, tej samej KAS, która na początku tygodnia zaczęła protest. I to właśnie z powodu decyzji byłej szefowej, która osobiście miała zdecydować o wstrzymaniu obiecanych podwyżek. Trzymajcie kciuki, żeby nowa Pani Minister była tak samo niesamodzielna na nowym stanowisku jak poprzedni szef resortu finansów. Inaczej Polaków powinno spotkać cięcie programu 500+ i dodatkowych emerytur.
Przed nami czas strajków, demonstracji i niepokojów. Niech tylko do Polaków dotrze, ile stracą
Robi się coraz drożej. A że taniej już nie będzie, to Polacy zamierzają ruszyć do pracodawców po podwyżki. I pal licho prywatne przedsiębiorstwa, bo tam odbywa się to na prostych zasadach. Naprawdę zaboli nas dopiero walka budżetówki, bo ta często nie ma innego wyjścia jak solidarnie zastrajkować.
W czwartek i piątek Lufthansą nie polecisz. Wszystko przez UFO
Związek zawodowy personelu pokładowego Lufthansy UFO zaaprobował przeprowadzenie strajku w najbliższy czwartek i piątek. Taka forma protestu może też dotknąć inne linie, jak Eurowings i SunExpress.
Zamiast pięćset będzie zero? Strajk pracowników socjalnych może zablokować wypłatę 500+
W poniedziałek rząd z pompą rozpoczął kampanię informowania społeczeństwa o programie 500+. W liście wystosowanym do pracowników socjalnych minister rodziny Bożena Borys-Szopa mobilizuje i zagrzewa do pracy, by pieniądze dotarły do Polaków jak najszybciej. Tymczasem w ośrodkach pomocy społecznej wrze. Pracownicy GOPS-ów i MOPS-ów szykują się do strajku. A jeśli dojdzie do protestu, Polacy na sto procent nie dostaną 500+ na czas.
Grozi nam paraliż szpitali, szkół, poczty... Rząd sam sobie jest winien
Przyspieszone przez premiera wakacje mogą minąć pod znakiem pracowniczych buntów i protestów. Trudno się dziwić. W dobie wyborczych rozstrzygnięć rząd obiecał jeszcze większe rozdawnictwo niż wcześniej. No to głos zabierają teraz ci, którzy chcą zarabiać lepiej. Po nauczycielach czas na diagnostów laboratoryjnych. Ich strajk może sparaliżować szpitale.