Oto jest: wymarzony przez Prawo i Sprawiedliwość koniec OFE. Rząd nie kiwnął nawet palcem
OFE miały zostać zrównane z ziemią w 2020 r. Rządowi w tym planie przeszkodziła pandemia i na długo zamknęła drogę do likwidacji OFE. Okazuje się jednak, że nie trzeba będzie już robić nic, OFE same się zaorają, bo są w nich już sami starzy ludzie, którzy automatycznie chwilę przed osiągnięciem wieku emerytalnego są przecież przenoszeni do ZUS. Nowi do OFE za to się nie garną. W efekcie OFE po prostu same wymrą jak dinozaury, bo nikt już w nich nie zostanie.
Nowy pomysł PiS. To nie będzie skok na nasze emerytury, tylko na nasze podatki
Rząd chce stworzyć centralną bazę wszystkich naszych oszczędności. Groza? Na na razie tylko tych emerytalnych. W Polsce mało kto ma zaufanie do jakichkolwiek ruchów rządu, które dotyczą naszych pieniędzy odkładanych na emeryturę. Pojawiały się więc spekulacje, że to może być zamach na emerytury. Ale władza zapewnia, żeby nie panikować, że to dla naszego dobra. A zatem to tylko skok na pieniądze z podatków. Na powołanie do życia nowej instytucji, która da zatrudnienie zastępom funkcjonariuszy, trzeba wydać miliony złotych rocznie. Warto?
IKE czy ZUS? Pytanie nieaktualne. Rząd zmienił zdanie i Polacy nie dostaną miliardów z OFE
Premier nie odda nam naszych pieniędzy z OFE, jak to obiecywał jeszcze na początku 2020 r., próbując likwidację Otwartych Funduszy Emerytalnych ładnie opakować, by pomysł spodobał się Polakom. Ale coś ciągle stawało mu na drodze. Najpierw pandemia, potem Polski Ład. Jeszcze na koniec 2021 r. projekt wsadzono do zamrażarki, a politycy udawali Greka. Właśnie przestali. Ministerstw Funduszy i Polityki Regionalnej dotychczas odpowiedzialne za ostatecznie dorżnięcie OFE oficjalnie przyznaje, że żadnych prac na projektem ustawy nie prowadzi.
Likwidacja OFE. ZUS już szykuje się do rekordowej waloryzacji. Zobacz, ile zyskasz
Argumentów w stylu: politycy mogą przyjść i zabrać te pieniądze z kont w ZUS-ie proszę nie brać na serio. Żyjemy przecież w kraju, w którym politycy są przekonani, że nawet podniesienie wieku emerytalnego to samobójstwo. Nikt więc tym zapisom krzywdy nie zrobi, bo nikomu się to nie opłaci – pisze Rafał Hirsch.
No na sprycie to Polakom nie zbywa. Tacy pazerni na prezenty od rządu, ale najhojniejszym wzgardzili
Do PPK miało przystąpić 75 proc. Polaków. Jakież były nadzieje, że rządowi w końcu uda się namówić Polaków, by zaczęli sami oszczędzać na emeryturę. A tu taka klapa, do PPK przystąpiło zaledwie 31 proc. pracowników i to mimo że PPK to doskonały interes, naprawdę.