Krach na złotym. Dolara po 5 zł już dzisiaj widzieliście, no to czas na kolejne zaskoczenie
To już zaczęło się robić nudne. Jak mantrę od miesięcy powtarzaliśmy stwierdzenie, nie tylko w Bizblog.pl, że złoty znów spadł do najniższego poziomu w historii. Dzisiaj mamy jednak coś specjalnego. Po raz pierwszy w dziejach dolar przebił 5 zł, dzielnie wtóruje mu frank szwajcarski, który również pobił rekord, umacniając się do najwyższego poziomu w historii. Jeśli w poniedziałek wszyscy krzyczeli, że mamy krach na funcie, to dzisiaj doczekaliśmy się na naszej walucie.
Jeszcze chwila i kurs złotego eksploduje, a do Polaków popłynie kasa, jakiej jeszcze nie oglądali
Złoty po fatalnym 2021 r. powoli pnie się w górę i odrabia gigantyczne straty z ostatnich dwunastu miesięcy. Czy wyrwie się z kręgu najgorszych walut świata, zależy tylko od tego, co zrobią w najbliższym czasie NBP i polski rząd. Optymiści wierzą, że będzie dobrze.
Złoty na dnie? Jeszcze chwila i będziecie z łezką w oku wspominać ostatnie spadki
Perspektywy przed złotym malują się słabe. A może być dramat. Wystarczy, że rząd pójdzie na noże z Brukselą, a zatęsknimy za spadkami z ubiegłego tygodnia. Sytuacja jest poważna, bo banki wciąż nie traktują konfliktu poważnie. I módlmy się, by miały rację.
Złoty znów wylądował na dnie. Ale wcale nie z tego powodu, o którym wszyscy myślą
Czasy są niespokojne. Stanowisko stracił ważny dla gospodarki wicepremier, rośnie zamieszanie dokoła TVN, czyli jednej z największych amerykańskich inwestycji w Polsce. Takie rzeczy nie dzieją się co tydzień, to sytuacja wyjątkowa. Trudno się dziwić, że wielu obserwatorów bieżącej polityki oczekuje, że na te wyjątkowe wydarzenia będzie też reagować gospodarka, a zwłaszcza rynek finansowy, bo tam reakcje są widoczne natychmiast. A tu nic.
Złoty zachowuje się jak kamikaze. Najsłabsza waluta świata będzie jeszcze słabsza
Równo od dwóch tygodni złoty dostaje potwornego łupnia. W tym czasie dwa razy pod rząd przypadł mu tytuł najgorszej waluty świata, a ten nie dość, że nie odbił się od dna, to zamierza osłabiać się jeszcze bardziej. W ciągu kilku godzin pękła granica 4,60 za euro i 3,90 za dolara.