Mimo że złoto jest drogie, to popyt wcale nie maleje. Eksperci wskazują, że na ogromną skalę szlachetny kruszec skupują banki centralne, w tym Narodowy Bank Polski, klienci instytucjonalni, a także inwestorzy indywidualni.
Złoto nigdy nie było tak drogie. To jeszcze nie koniec
Cena uncji złota przebiła pułap 2200 dol., a to oznacza pobicie historycznego rekordu notowań tego kruszcu. Niestabilna sytuacja międzynarodowa sprawia, że inwestorzy coraz chętniej lokują kapitał w pewne inwestycje, do których zalicza się właśnie złoto. Na zakupy ruszyli nie tylko drobni i wielcy inwestorzy, ale także banki centralne z całego świata. Do czołowych nabywców złota w ostatnich miesiącach należy NBP.
Złota sztabka zamiast kwiatka. Nowy trend weselny w Polsce
Na rynku sprzedaży złota trwa ożywienie. Polacy są coraz bardziej zainteresowani małymi gramaturami kruszcu nie tylko z myślą o własnej inwestycji – nabywają małe sztabki również jako prezent np. na wesele.
W ciągu zaledwie 3,5 tygodnia złoto zdrożało z ok. 2 tys. dol. do 2,2 tys. dol. za uncję. To ponad 10-proc. wzrost ceny. Co spowodowało ten skok i czy wkrótce złoto przebije poziom 10 tys. zł dla polskich inwestorów?
Złoty interes na horyzoncie. Kowalski wyciąga kasę ze skarpety
Złoto jeszcze nigdy nie było tak popularnym sposobem inwestowania, jak teraz – donoszą pośrednicy, a Polacy uwierzyli, że złoto nie straci na wartości i lokowanie pieniędzy w ten kruszec będzie opłacalne. Cena w tym miesiącu przekroczyła 2000 dol. za uncję, co na pewno ucieszyło wszystkich, którzy zdecydowali się na ulokowanie oszczędności na rym rynku. Pytanie, ile jeszcze potrwa hossa? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Tomasz Gessner, główny analityk firmy Tavex.