Lotnisko w Radomiu gorączkowo szuka pracowników. Płaci jak w Lidlu
Branża lotnicza nie potrafi znaleźć rąk do pracy, a ci którzy pracują, wszczynają strajk za strajkiem. Traf chciał, że akurat w samym środku tej zawieruchy do startu szykuje się lotnisko w Radomiu. W związku z tym port musi obsadzić wszystkie stanowiska. Bardziej pechowo nie mógł chyba trafić. (Fot. wSensie.tv/wikipedia.org/ CC BY-SA 4.0).
Wydali miliardy dolarów na nowe samoloty. I co? Schowali je do garażu
Katarczycy kupili airbusy A350 za ciężkie pieniądze, po czym zamknęli je w garażach i nie chcą pokazywać światu. Dlaczego? Bo schodzi z nich farba. Zdaniem przewoźnika problem jest nie tylko estetyczny, ale stwarza też zagrożenie dla bezpieczeństwa. Airbus do niczego się jednak nie przyznaje. Czeka nas więc bitwa na noże, w której stawką jest reputacja słynnego europejskiego producenta. Airbus z pewnością nie chciałby, by jego dzieło zostało zapamiętane jako jego „odpowiedź” na Boeinga 737 Max.
Aerofłot idzie na zakupy. Zamierza kupić barachło, które od lat nie potrafi wzbić się w powietrze
Narodowy przewoźnik Rosji zaciągnie duża pożyczkę, za którą zamierza kupić kilkaset nowych samolotów. Takie zamówienia w branży lotniczej to ewenement, ale też sytuacja Aerofłotu jest wyjątkowa. Linia odcięta jest od zachodnich dostawców i może liczyć wyłącznie na krajowych producentów. Jednym z nowych nabytków firmy ma być Irkut MC-21. Model, który od 2016 r. bezskutecznie próbuje wejść na rynek.
Rosjanie biorą się za budowę własnych samolotów. Mają dla swoich linii fatalną wiadomość
Odcięci od dostaw komponentów z zagranicy i śmiertelnie skłóceni z leasingodawcami rosyjscy przewoźnicy są dzisiaj w bardzo trudnym położeniu. Jedynym ratunkiem jest dla nich podłączenie do państwowej kroplówki i rozpoczęcie produkcji własnego sprzętu. Tak by żaden Boeing już nigdy nie dyktował im warunków. Jest tylko jeden szkopuł – wygląda na to, że Rosjanie kompletnie nie byli przygotowani na taki rozwój wypadków.
Wizzair to nie Leroy Merlin. Linia uspokaja wściekłych internautów
Informacja, ze Wizzar sprzedaje bilety na połączenia do Rosji sprawiła, ze internet momentalnie zapłonął. Zamieszanie trwało kilkanaście godzin. W piątek po południu biuro prasowe przewoźnika poinformowało, że loty zostały anulowane.