REKLAMA

System kaucyjny kosztuje nas o 9 mld zł za dużo. Za chwilę pojawią się konsekwencje


Polski system kaucyjny mógłby kosztować producentów o około 9,3 mld zł mniej w ciągu dziesięciu lat – wyliczają eksperci Deloitte. Autorzy raportu wskazują, gdzie powstają dodatkowe koszty, które za chwilę mogą zostać przez producentów doliczone do cen napojów.

system kaucyjny
REKLAMA

Oddając butelkę lub puszkę, odzyskujemy kaucję. Sam zwrot pieniędzy nie zamyka jednak rachunku. Trzeba jeszcze opłacić przyjęcie opakowania, transport, sortowanie i obsługę całego systemu. Według Deloitte sposób organizacji tych czynności ma duży wpływ na to, ile ostatecznie płacą producenci, a pośrednio mogą wkrótce zapłacić kupujący.

REKLAMA

Raport „System kaucyjny – rok po starcie” został zamówiony przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie. Deloitte zapewnia jednak, że wnioski i rekomendacje są wynikiem niezależnej analizy.

Gdzie Deloitte widzi miliardowe oszczędności

Eksperci porównali wyliczone dla Polski opłaty producentów ze średnimi stawkami z Austrii, Danii, Holandii, Norwegii, Rumunii, Słowacji i Szwecji.

REKLAMA

W wariancie, który przyjęli za główny punkt odniesienia, producenci mieliby przeznaczyć na finansowanie systemu około 16,7 mld zł w latach 2027–2036. Przy zastosowaniu średnich stawek z porównywanych krajów kwota byłaby o około 9,3 mld zł niższa.

REKLAMA

Porównanie wskazuje, że zastosowanie średniej stawki z rynków referencyjnych pozwoliłoby ograniczyć łączne zapotrzebowanie polskiego systemu na finansowanie o około 9,3 mld zł w latach 2027–2036 – czytamy w raporcie.

To pokazuje skalę możliwych oszczędności. Nie przesądza jednak, że zagraniczne stawki można po prostu przenieść do Polski. Autorzy zaznaczają, że zakres usług opłacanych z poszczególnych stawek może różnić się między krajami.

REKLAMA

Więcej naszych wpisów o systemie kaucyjnym

REKLAMA

Kilku operatorów, powielane koszty

Jednego ze źródeł dodatkowych wydatków Deloitte upatruje w modus operandi wielu operatorów. Każdy rozwija własne zaplecze, systemy informatyczne i logistykę. Zdaniem ekspertów część tych zasobów się dubluje.

– Model oparty na wielu operatorach niewątpliwie zwiększa złożoność organizacyjną całego przedsięwzięcia. Konieczność utrzymywania przez poszczególnych operatorów odrębnej infrastruktury logistycznej i informatycznej oraz procesów administracyjnych prowadzi do powielania części zasobów, a tym samym zwiększa koszty funkcjonowania systemu – mówi Joanna Leoniewska-Gogola, liderka zespołu circular economy w Deloitte.

REKLAMA

Autorzy raportu wskazują na powielanie tras odbioru opakowań i brak wspólnych standardów wymiany danych. W ich ocenie lepsza współpraca operatorów mogłaby ograniczyć te wydatki.

Zwracają też uwagę na to, kto ustala koszty, a kto za nie płaci. Wynagrodzenie sklepów i innych punktów za przyjmowanie opakowań negocjują operatorzy z handlem. Producenci finansują działanie systemu, ale według raportu mają ograniczony wpływ na wysokość części rachunku.

REKLAMA

Deloitte dostrzega również zalety konkurencji między operatorami, takie jak możliwość poprawy obsługi i rozwoju nowych usług. Zdaniem autorów opracowania potrzebne są jednak wspólne zasady, które pozwolą uniknąć niepotrzebnych kosztów.

Kaucja wraca, koszt obsługi zostaje

W głównym wariancie wyliczeń dla 2028 r. opłata producenta wynosi około 18 gr za jednorazową plastikową butelkę i 12 gr za puszkę. Deloitte szacuje, że obsługa systemu kaucyjnego kosztowałaby wówczas około 2,3 mld zł. Część tej kwoty pokryłyby wpływy z nieodebranych kaucji oraz sprzedaży zebranych surowców. Około 1,5 mld zł pozostałoby do zapłacenia przez producentów.

REKLAMA

Czy ten koszt znajdzie się na sklepowych półkach?

W przypadku przeniesienia opłaty producenckiej na ceny produktów jej ekonomiczny koszt zostanie ostatecznie poniesiony przez konsumentów – odpowiadają autorzy opracowania.

REKLAMA

Podane 18 i 12 gr nie oznaczają, że ewentualne podwyżki osiągną dokładnie taki poziom. Pokazują, jaki koszt przypadałby na opakowanie przy założeniach przyjętych przez Deloitte.

Oszczędności do sprawdzenia w praktyce

Raport przedstawia, jaki rachunek mogą zapłacić w przyszłości. Jego wysokość zależy od liczby oddawanych opakowań, cen surowców i stawek za obsługę zbiórki. W trzech rozpatrywanych wariantach suma opłat producentów na lata 2027–2036 waha się od około 8 mld zł do 26,7 mld zł.

REKLAMA

Autorzy przyznają, że dostęp do rzeczywistych danych o kosztach wciąż pozostaje ograniczony. Proponują więc publikowanie porównywalnych informacji o wydatkach, uporządkowanie rozliczeń i sprawniejszą współpracę operatorów. To pozwoliłoby sprawdzić, ile można zaoszczędzić i na których etapach zbiórki.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.

REKLAMA
REKLAMA